Złagodzone amerykańskie przepisy dotyczące eksportu programów szyfrujących wchodzą w życie

Z dniem dzisiejszym, wraz z opublikowaniem w amerykańskim dzienniku ustaw, nabierają mocy złagodzone przez rząd Billa Clintona przepisy eksportowe, dotyczące oprogramowania szyfrującego. Amerykański przemysł komputerowy przyjął ten fakt z zadowoleniem, jednak wciąż uważa, że nowa procedura jest nadal zbyt uciążliwa.

Z dniem dzisiejszym, wraz z opublikowaniem w amerykańskim dzienniku ustaw, nabierają mocy złagodzone przez rząd Billa Clintona przepisy eksportowe, dotyczące oprogramowania szyfrującego. Amerykański przemysł komputerowy przyjął ten fakt z zadowoleniem, jednak wciąż uważa, że nowa procedura jest nadal zbyt uciążliwa.

Biały Dom zezwolił na eksport do dowolnego kraju programów szyfrujących o dowolnej długości klucza. Nie jest na nie już wymagana licencja eksportowa, choć sprzedawca musi uzyskać jednorazową zgodę od amerykańskiego Departamentu Handlu. Nadal obowiązuje zakaz sprzedaży technologii szyfrowania do państw, które USA uważają za siedzibę terroryzmu - Kuby, Iranu, Iraku, Libii i Sudanu.

Niektórzy obserwatorzy obawiają się, że proces uzyskania zgody od Departamentu Handlu będzie faworyzował duże przedsiębiorstwa.

Nowe przepisy stanowią porażkę dla Narodowej Agencji Bezpieczeństwa i FBI, które dążyły do zaostrzenia restrykcji eksportowych. Ich zdaniem, miało to zapobiec wykorzystywaniu silnych narzędzi szyfrujących przez szpiegów, terrorystów i przestępców.

Zwolennicy relaksacji przepisów twierdzili natomiast, że dotychczasowe restrykcje są po prostu głupie i dyskredytujące amerykańskich producentów oprogramowania, ponieważ systemy szyfrujące są dostępne również poza Stanami Zjednoczonymi.