Zintegrować WordPerfect

WordPerfect ma wiele zalet, ale jest aplikacją nie zintegrowaną z dostatecznie licznymi programami, co stawia go w niekorzystnej sytuacji rynkowej w porównaniu z Wordem dla Windows. W ten sposób można streścić wyniki testów przeprowadzonych przez Davida Courseya dla ComputerWorld.

WordPerfect ma wiele zalet, ale jest aplikacją nie zintegrowaną z dostatecznie licznymi programami, co stawia go w niekorzystnej sytuacji rynkowej w porównaniu z Wordem dla Windows. W ten sposób można streścić wyniki testów przeprowadzonych przez Davida Courseya dla ComputerWorld.

Sytuacji nie zmienia nawet zwiększenie możliwości graficznych programu i dołączenie arkusza kalkulacyjnego. Dziś o wartości i powodzeniu rynkowym decyduje nie tyle jakość pojedynczego programu, co stopień jego zintegrowania z innymi aplikacjami. Niestety, produktów zapowiadanej integracji edytora WordPerfect z programami Borlanda nie obejrzymy chyba wcześniej niż na wiosnę.

Niegdyś najważniejszym było pytanie, co dany program potrafi. Dzisiaj chcemy wiedzieć z iloma i jakimi programami potrafi współpracować. Swobodna wymiana danych między aplikacjami oraz jednolity system obsługi mają nadrzędne znaczenie.

Musimy jednak zdawać sobie sprawę również z wad integracji. Kupując pakiet często płacimy za wiele możliwości, które są nam niepotrzebne, i z których nigdy nie skorzystamy. Rosną także koszty szkolenia i wprowadzania nowych wersji.

Obecnie wiele instytucji dzieli pakiety, zwłaszcza oprogramowania biurowego, instalując edytor na jednym komputerze, arkusz kalkulacyjny na drugim, bazę danych na trzecim, itd. Przeczy to logice oprogramowania zintegrowanego i powoduje sprzeciw producentów, twierdzących że licencja nie zezwala na postępowanie tego rodzaju. Przeciwdziałanie jest możliwe i na dodatek proste. Polega na zwiększeniu stopnia integracji, czego przykładem jest Works dla Windows.

Istnieje jednak obawa, że ten kierunek (wobec wojny firm software'owych z dominującą pozycją Microsoftu) może doprowadzić do tworzenia dużych pakietów w pełni zgodnych wewnętrznie, lecz coraz bardziej różniących się od siebie systemem obsługi i konstrukcją logiczną. Potęgowałoby to trudności związane z ewentualną zmianą oprogramowania i prowadziło do rozszczepienia rynku na oddzielne grupy klientów Lotusa, Mircrosoftu, Borlanda, itd.


TOP 200