Zielone myślenie

Prowadzenie działalności gospodarczej z poszanowaniem środowiska naturalnego może być zyskowne. Co więcej, zielone myślenie może być niewyczerpanym źródłem innowacji.

W raporcie "The Future of Green Business Strategy" analitycy amerykańskiej firmy doradczej Future Think przeanalizowali wpływ, jaki kwestie ekologiczne mają i będą miały w przyszłości na współczesny biznes. Zwrócili między innymi uwagę na ważne i ciekawe zagadnienie: green hat thinking (dosłownie: myślenie w zielonym kapeluszu), czyli projektowanie działań zmierzających do maksymalnego ograniczenia negatywnego wpływu działalności gospodarczej na środowisko naturalne, jest potężnym źródłem innowacji. Zaczyna się od drobiazgów: rezygnacji z wykładania firmowych koszy na śmieci plastikowymi torebkami czy regularnej zbiórki firmowej makulatury. Po jakimś czasie firmy zaczynają myśleć o oszczędności energetycznej: jak amerykański gigant Wal-Mart montują w dachu świetliki, by zmniejszyć zużycie prądu na oświetlenie, montują panele słoneczne, ekologiczne systemy ogrzewania, energooszczędne budynki z materiałów pochodzących z odzysku, stawiają kompostowniki na odpady z firmowej stołówki - i systematycznie obniżają koszty działania. Z czasem pojawiają się koncepcje zyskownego produkowania polarowych bluz z plastikowych butelek z odzysku i wykorzystania tradycyjnie wyrzucanych wysuszonych liści bananowców do produkcji wyplatanych foteli. Dalej są już technologie cleantech: samochody na wodór, telefony komórkowe na baterie słoneczne, w których produkcji wykorzystano minimalne ilości toksycznych substancji, geotermalne systemy grzewcze.

Na ekologii wszyscy wygrywają. Kiedy pod hasłem poszanowania środowiska naturalnego firma zaczyna szukać możliwości wytwarzania produktów, których produkcja wymaga mniejszych ilości surowców i energii, składających się z mniejszej liczby części, wykorzystujących surowce z odzysku i nadających się do odzysku, odkrywa z czasem, że osiągnęła produkt bardziej trwały i niezawodny za niższą cenę.

W raporcie Future Think zwrócono uwagę również na to, że zwrot w stronę ekologii (ale nie fasadowy "zielony marketing", za którym nie idą realne działania) otwiera drogę do głębokiego zaangażowania klienta w relację z firmą - a o tym marzą przecież wszystkie firmy, od stawiających pierwsze kroki startupów do wielkich korporacji. Ekologia - obok wysokiej jakości produktu, doskonałego wzornictwa, trwałości, wygody czy bezpieczeństwa - tworzy płaszczyznę porozumienia z klientem, mocno związaną z jego tożsamością i wyznawanymi przez niego wartościami. Oczywiście, różne są motywacje, dla których klienci decydują się na wybory i zachowania ekologiczne (brak pieniędzy, głębokie przekonania, troska o przyszłość dzieci, troska o zdrowie, chęć dokonywania etycznych wyborów), ale każda z tych motywacji jest dobrym punktem wyjścia do nawiązania dialogu.

Zielona produkcja

Technologie informatyczne czasem uznaje się za jednego ze sprzymierzeńców w walce z zanieczyszczeniem środowiska naturalnego. Pracownicy i konsumenci przyzwyczajeni do korzystania z komputerów coraz mniej drukują, czytają gazety i książki na ekranie komputera, oszczędzając lasy i zmniejszając tym samym ilości stosowanych w nich insektycydów; polegając na telekonferencjach minimalizują podróże służbowe; decydując się na telepracę, spalają mniej benzyny w podróży do biura. Z drugiej strony, w samej branży IT często uznaje się, że zielona informatyka kończy się na oszczędnych energetycznie serwerach i programach bezpiecznego dla środowiska gromadzenia i utylizacji elektrośmieci. Tymczasem zielone IT to również zielone wzornictwo i zielona produkcja.

Analitycy Gartnera są zdania, że najwięcej surowców w całym cyklu życia komputera PC zużywa się w procesie jego produkcji. Fujitsu ocenia, że ekologiczny ślad jego laptopów powstaje w głównej mierze podczas jego produkcji i końcowej utylizacji.