Zhakowany Jeep. Motoryzacja na celowniku cyberprzestępców

Wbudowane rozwiązania technologiczne oparte na dostępie do sieci posiada już 5% nowych pojazdów. Hakerzy dowiedli, ze potrafią przejąć kontrolę nad samochodami koncernu Fiat i w efekcie doprowadzić nawet do poważnego wypadku. Producenci aut będą musieli zmierzyć się z zupełnie nowymi zagrożeniami.

Do 2017 roku każdy nowy samochód sprzedawany w Europie będzie musiał mieć wbudowaną kartę SIM i funkcje połączeń alarmowych. Jak twierdzi Anthony Cox, analityk z Jupiter Research, już w 2018 roku większość nowych pojazdów będzie standardowo posiadać zintegrowane aplikacje sieciowe. Zgodnie z prognozami firmy badawczej Analysys Mason aż 89% nowych aut będzie mieć wbudowaną łączność już w 2024 roku.

Trudno wyobrazić sobie, że ktokolwiek kupi taki samochód tylko po to, by postować na Facebooku albo robić zakupy online podczas jazdy. Wiele osób może jednak skusić się obietnicą wygody, jaką zapewnia zawsze dostępna, kontekstowa i predyktywna nawigacja pokazująca dokładną drogę z punktu A do punktu B. Wielu osobom spodoba się także potencjał, jaki mają skomunikowane pojazdy w kontekście niższych rachunków za paliwo i redukcji emisji dwutlenku węgla (amerykańscy kierowcy stracili w 2010 roku aż 4,8 miliarda godzin na stanie w korkach). Te obniżki mają ogromne znaczenie dla przeciwdziałania zmianom klimatycznym, ponieważ każdy z ponad miliarda używanych dziś samochodów uwalnia do atmosfery rocznie około 6 ton dwutlenku węgla. W ten sposób systematycznie dusimy naszą planetę.

Zobacz również:

Mimo wygody, jaką daje rozwój technologii, ma on jednak także dalekosiężne skutki.

Zhakowane auta

W przyszłości każdy podłączony do sieci pojazd prawdopodobnie będzie posiadał wbudowaną kartę SIM łączącą go z internetem. Na początku dostępne funkcje będą dość transparentne, służąc przykładowo do powiadamiania służb ratunkowych w razie awarii lub wypadku czy też bezprzewodowych aktualizacji oprogramowania, dzięki którym auto będzie wyposażone w dodatkowe funkcjonalności.

Jednak wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia z łącznością internetową, znajdują się też urządzenia końcowe narażone na niebezpieczeństwa, które muszą być chronione. Brytyjska telewizja informacyjna Sky News podaje, że około połowa z 89 tys. pojazdów, do których włamano się lub które skradziono w Londynie w 2013 roku, zotało zhakowanych. Im częściej samochody będą podłączone do internetu, staną się celem ataków hakerów. I nie chodzi tutaj tylko o zagrożenie kradzieżą. Równie dobrze może dojść do tego, że na polecenie hakera auto z pasażerami zjedzie z drogi albo uwięzi jakiegoś bankiera i jego rodzinę dopóki ten nie pomoże opróżnić bankowych sejfów.


TOP 200