Żeby 1 + 1 równało się 2

Pomimo wielu głosów sceptycznych przed połączeniem HP z Compaqiem, dziś analitycy uznają tę fuzję za udaną.

Pomimo wielu głosów sceptycznych przed połączeniem HP z Compaqiem, dziś analitycy uznają tę fuzję za udaną.

Dla koncernu HP niewątpliwie najważniejszym wydarzeniem ubiegłego roku było przejęcie Compaq Computer. Wartość transakcji sięgnęła niemal 20 mld USD. Carly Fiorina, prezes i dyrektor zarządzający HP, po wielomiesięcznej walce z przeciwnikami połączenia, z trudem uzyskała na nie zgodę ok. 51% akcjonariuszy. Po drugiej stronie barykady okopał się Walter Hewlett, argumentując, że połączenie z Compaqiem zmusi HP do działania na coraz trudniejszym rynku komputerów PC i odwróci uwagę firmy od lukratywnego rynku druku i przetwarzania obrazu (imaging and printing). Ramię w ramię z Carly Fioriną o połączenie walczył Michael Capellas, były szef Compaq Computer, który po połączeniu objął stanowisko wiceprezesa HP, lecz pod koniec ubiegłego roku opuścił swoją nową firmę.

Wielu analityków sceptycznie odnosiło się do połączenia Compaqa i HP, podzielając obawy Waltera Hewletta i przypominając o braku doświadczenia Carly Fioriny, która specjalizuje się w marketingu, a nie finansach czy technologiach informatycznych. Wydaje się jednak, że - na dziś - połączenie można uznać za udane. W 2002 r. firma poniosła niemal miliardową stratę, ale biorąc pod uwagę skalę połączenia i związane z nim zmiany organizacyjne, jest to wynik lepszy od spodziewanego. Połączenie przebiega szybciej niż zaplanowano, nad jego przeprowadzeniem pracuje dziś zaledwie 200 osób, dziesięciokrotnie mniej niż w najgorętszym, letnim okresie. HP dwa razy podało informację o zwiększeniu liczby pracowników, którzy mają zostać zwolnieni w wyniku połączenia, ale wydaje się, że w trudnej sytuacji gospodarczej jest to zrozumiałe. Zgodnie z aktualnymi szacunkami łącznie zostanie zwolnionych ok. 18 tys. osób.

Druk!

Żeby 1 + 1 równało się 2

Andrzej Dopierała, prezes zarządu HP Polska

Przychody koncernu generowane przez grupę druku i przetwarzania obrazu (imaging and printing, m.in. drukarki, kopiarki, urządzenia wielofunkcyjne, faksy i skanery) wzrosły w ubiegłym roku finansowym, zakończonym 31 października 2002 r., o 4,6%, przynosząc zysk operacyjny na poziomie 3,2 mln USD, prawie dwukrotnie wyższy niż rok wcześniej. Na przychody tego działu połączenie HP i Compaqa miało stosunkowo najmniejszy wpływ. W tym roku jego sytuacja może ulec pogorszeniu ze względu na wejście na rynek druku największego konkurenta HP na rynku komputerów PC - Della. Wejście Della na jakikolwiek rynek zapowiada zazwyczaj wojnę cenową i spadek marż. W przypadku niektórych produktów, m.in. drukarek atramentowych, ceny HP są już ustalone na poziomie tak niskim, że firma nie bardzo ma się gdzie wycofać. Pierwsze kolorowe i monochromatyczne laserowe firmowane logo Dell Computer trafiły na rynek amerykański w marcu tego roku. Dell rozważa również wprowadzenie do sprzedaży aparatów cyfrowych.

Teraz usługi

Zyskowny był również dział usług HP Services, którego przychody wzrosły w 2002 r. o połowę, a zysk operacyjny o 58% (porównujemy jednak "stare" i "nowe" HP, a nie przychody obu firm przed i po połączeniu). Obecnie przychody działu usług stanowią 16% ogółu przychodów nowego HP. W pierwszym kwartale 2003 r. HP udało się podpisać kilka dużych kontraktów outsourcingowych, m.in. z Telekom Italia - pięcioletni kontrakt o wartości ok. 250 mln USD, Procter & Gamble na okres 10 lat o wartości ponad 3 mld USD. Nie została ujawniona wartość umowy outsourcingowej z Ericssonem, ale z pewnością przekracza ona kilkaset milionów dolarów. Ostatnim dużym kontraktem HP jest warta 600 mln USD umowa z Bank of Ireland, podpisana na siedem lat.

Grupa komputerowych systemów osobistych (personal systems), m.in. stacje robocze, komputery PC, notebooki, komputery naręczne (np. iPAQ), stacje DVD+RW, oprogramowanie i usługi skierowane na rynek konsumencki, przyniosła HP w 2002 r. stratę operacyjną na poziomie 400 mln USD. Podobną stratę dział ten odnotował rok wcześniej. W pierwszym kwartale obecnego roku finansowego osiągnął jednak zysk na poziomie 33 mln USD. W wyniku fuzji z oferty wycofano m.in. komputery przenośne linii OmniBook i palmtopy Jornada. Nadal są natomiast sprzedawane z logo Compaqa notebooki i komputery stacjonarne linii Presario, natomiast w przypadku palmtopów zdecydowano się na dotychczasową linię iPaq.

Żeby 1 + 1 równało się 2

HP

Blisko miliardową stratę poniósł dział rozwiązań dla przedsiębiorstw (enterprise systems), obejmujący serwery m.in. RISC, Itanium, AlphaServer, Superdome i ProLiant, systemy pamięci masowych i oprogramowanie, np. OpenView. Rok wcześniej strata tej grupy była trzykrotnie niższa. Linię serwerów HP IA-32 zastąpił ProLiant Compaqa. W dziedzinie oprogramowania HP zdecydował się na kontynuację prac nad rozwojem produktów z trzech kategorii: HP OpenView, HP Utility Data Center oraz HP Opencall, zaprzestając sprzedaży NetAction Application Server, NetAction Web Services Platform i Web Services Registry. W zakresie pamięci masowych nowy HP utrzymał linię StorageWorks należącą do Compaqa. Firma kontynuuje strategię wirtualizacji pamięci masowych VersaStor wzbogaconą w rozwiązanie HP OV CASA. W zakresie największych systemów pamięci masowych firma będzie nadal współpracować z Hitachi.

Najwięksi

W Polsce połączenie przeprowadzono dość szybko i niemal niezauważalnie dla rynku. Zdaniem Andrzeja Dopierały, prezesa zarządu HP Polska, ubiegły rok był dla firmy szczególnie korzystny, jeśli chodzi o sprzedaż z i atramentowych, notebooków i iPaqów. Bardzo szybko rosła sprzedaż aparatów cyfrowych oraz urządzeń wielofunkcyjnych, dobrze miały się również linie serwerów intelowskich i RISC.

W najbliższych latach ma zamiar rosnąć w tempie, w jakim rośnie rynek informatyczny, a więc ok. 8-9% rocznie. Prezes HP Polska wiąże duże nadzieje z funduszami unijnymi, które z początkiem przyszłego roku powinny trafić do lokalnej administracji publicznej, stymulując realizację nowych projektów informatycznych.


TOP 200