Zdrowie na karty

Wdrożenie systemu START w Śląskiej Regionalnej Kasie Chorych umożliwiło lepszą kontrolę wydawanych pieniędzy, dzięki czemu Śląska Kasa jako jedyna może poszczycić się dodatnim wynikiem finansowym.

Wdrożenie systemu START w Śląskiej Regionalnej Kasie Chorych umożliwiło lepszą kontrolę wydawanych pieniędzy, dzięki czemu Śląska Kasa jako jedyna może poszczycić się dodatnim wynikiem finansowym.

Śląska Regionalna Kasa Chorych, Katowice

Józef Kurek - dyrektor

Tomasz Krupa - kierownik Wydziału Obsługi Informatycznej

Liczba ubezpieczonych - 4,6 mln

Liczba pracowników - 550

Liczba pracowników działu IT - 14

Andrzej Sośnierz - były dyrektor Ślaskiej Regionalnej Kasy Chorych

Andrzej Sośnierz - były dyrektor Ślaskiej Regionalnej Kasy Chorych

Pani Marta od kilkudziesięciu lat mieszka na częstochowskim Rakowie. Przez lata leczyła się w jednej przychodni i odwiedzała tego samego okulistę przy ul. PCK. Wprowadzona w życie w 1998 r. reforma ten porządek zaburzyła. Zmieniły się zasady dostępu do usług medycznych. Pojawiły się kolejne dokumenty uprawniające do korzystania z porad i zabiegów. Oprócz książeczki zdrowia w rejestracji wymagano książeczki ubezpieczenia zdrowotnego, odcinków renty, przez pewien czas specjalnych książeczek RUM. Dokumenty te albo ginęły, albo rozsypywały się tak szybko, że po kilkunastu miesiącach zostawał z nich zbiór luźnych kartek w kremowych okładkach. Przy tym każda wizyta u lekarza wiązała się z dodatkowym stresem, z zastanawianiem się nad tym, czy zabrano wszystkie potrzebne dokumenty.

W tej sytuacji pomysł Śląskiej Regionalnej Kasy Chorych o wprowadzeniu kolejnego dokumentu - Karty Ubezpieczenia Zdrowotnego - elektronicznej karty pamięciowej wydawał się szaleństwem. Szybko jednak okazało się, że karta dystrybuowana za pośrednictwem lekarzy rodzinnych i Terenowych Biur Rejestru Usług Medycznych ogromnie ułatwia życie. Teraz, idąc do przychodni, wystarczy zabrać ze sobą niewielką kartę łatwą do schowania w każdej portmonetce. Na niej zapisane są podstawowe dane o ubezpieczonym potrzebne do wypełnienia dokumentów w rejestracji i wypisania recept. Pomysł chwalą także lekarze i dyrektorzy ZOZ-ów, którym karty elektroniczne ułatwiły zarządzanie informacją medyczną.

Oczywiście nie wszyscy ubezpieczeni w śląskiej kasie są równie zadowoleni. Kontrowersje, towarzyszące Andrzejowi Sośnierzowi, byłemu dyrektorowi kasy i jednemu z pomysłodawców systemu opartego na kartach, wywołały w mieszkańcach regionu niepewność. Projekty ich unieważnienia, wstrzymywanie dystrybucji doprowadziły do sytuacji, w której prawie 700 tys. mieszkańców województwa śląskiego do ostatniej chwili zwlekało z ich odebraniem. Ostatecznie wymagało to przesunięcia decyzji o ich ostatecznym obowiązywaniu z 1 września br. na pierwszy dzień przyszłego roku. Tym niemniej wcześniej udało się rozdać ponad 4 mln kart.

START prawdę ci powie

Tomasz Krupa - kierownik Wydziału Obsługi Informatycznej

Tomasz Krupa - kierownik Wydziału Obsługi Informatycznej

Karty wraz z 2,5 tys. czytników to część systemu służącego do rejestracji świadczeń medycznych START wdrażanego od 1999 r. Właśnie wtedy zapadła ostateczna decyzja o rozbudowie systemu, który umożliwiłby zbieranie możliwie jak najbardziej kompletnych danych o usługach świadczonych przez zakłady opieki zdrowotnej i gabinety lekarskie.

Zgodnie z wynikami przetargu przeprowadzonego przez ówczesne Ministerstwo Zdrowia i Opieki Społecznej informatyzacja śląskiej kasy przypadła w udziale firmie ComputerLand. O ile jednak pozostałych siedem kas obsługiwanych przez oddział gliwicki firmy, a także dziewięć informatyzowanych przez Kamsoft zdecydowało się na wdrożenie podstawowych modułów koniecznych do wymiany danych ze świadczeniodawcami, na Śląsku postanowiono rozbudowywać system, tak aby stał się narzędziem możliwie jak najbardziej pomocnym przy zarządzaniu. Zadanie to realizowano w ogromnym tempie, często na przekór ciągle zmieniającym się przepisom, przy braku niektórych regulacji prawnych. Doprowadziło to jednak do powstania 30-modułowego systemu, wykorzystywanego do celów rozliczeniowych, zarządczych i statystycznych.

Dzięki jego wdrożeniu kasa otrzymuje codziennie bieżące informacje na temat usług realizowanych przez ponad 3 tys. kontrahentów: zakładów opieki zdrowotnej i gabinetów lekarskich. System zarządza usługami stomatologicznymi (dane są na tyle szczegółowe, że można nawet sprawdzić, która z powierzchni zęba była leczona), skierowaniami do sanatoriów, sprzętem ortopedycznym, wydawanym w 36 punktach województwa śląskiego, a także obrotem lekami refundowanymi. Wszystkie recepty mają kod paskowy - nr kuponu, kojarzony w systemie z informacją o pacjencie i lekarzu zapisującym medykamenty. Farmaceuta realizujący zlecenie za pomocą czytnika kodu kreskowego wprowadza dane o numerze recepty. Sam musi tylko wprowadzić dane o wydawanych lekach. Dzięki temu w systemie jest pełna informacja o tym kto, komu, kiedy i co zapisał. "Na karcie w każdej chwili moglibyśmy zapisać więcej informacji, np. dane z recept czy skierowania ubezpieczonego do lekarza specjalisty. Moglibyśmy w ten sposób wyeliminować dokumenty papierowe. Ze względu na liczne ograniczenia formalnoprawne na karcie zapisane są tylko podstawowe dane identyfikujące ubezpieczonego zgodnie z przepisami prawa" - mówi Grzegorz Ewich, kierownik Wydziału Rejestru Usług Medycznych w Śląskiej Regionalnej Kasie Chorych.