Zatrważające prognozy dotyczące rynku serwerów

Azjatycki serwis DigiTimes twierdzi, że wbrew wcześniejszym prognozom mówiącym, że sprzedaż serwerów wzrośnie w tym kwartale – w porównaniu z poprzednim - o 1,2%, będzie wbrew odwrotnie i na rynku tym należy się spodziewać bessy.

Okazuje się, że rynek ten może się stać kolejną ofiarą koronawirusa. Prognozy są naprawdę niepokojące, gdyż spadek ma wynieść prawie 10%. To katastrofa. Biorąc pod uwagę fakt, że DigiTimes Research to tajwańska firma, która ma doskonałe rozeznanie w azjatyckich rynkach – a więc najbardziej zagrożonych koronawirusem – prognozy takie nie są pozbawione podstaw.

Okazuje się, że azjatyckiemu rynkowi IT zagraża chaos. DigiTimes informuje np. że z powodu koronawirusa do fabryk produkujących w tym regionie serwery może w najbliższym czasie zgłosić się zaledwie 20% załogi. Wiele fabryk zawiesił wcześniej produkcję z nadzieją, iż wznowią one swoją działalność pod koniec lutego. Może to być po prostu niemożliwe, gdyż nie będzie komu pracować.

Zobacz również:

A ten rok miał być przecież bardzo dobry i dostawcy serwerów byli jeszcze kilka miesięcy temu pełni optymizmu. AMD zamierzał zwiększyć produkcję procesorów Epyc, a Intel zapowiedział, że w najbliższych miesiącach w jego ofercie pojawi się nowa platforma Xeon nosząca nazwę „Ice Lake”. Teraz te wszystkie plany mogą spalić na panewce.

Jakby tego było mało, również inne sektory przemysłu IT na pewno ucierpią z powodu koronawirusa. Co do tego nikt nie ma wątpliwości i wszyscy zadaj sobie pytanie, jak duży to będzie cios dla tego rynku. Bo czyż nie napawa strachem takie np. przewidywanie DigiTimes. Twierdzi ona, że gdyby epidemii koronawirusa nie udało się szybko powstrzymać i trwałaby ona do połowu tego roku, to sprzedaż smartfonów na największym na świecie rynku jakim są Chiny, spadłaby w tym roku aż o jedną trzecią do poziomu 280 mln sztuk. Wcześniej prognozowano, że będzie to 400 mln. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że koronawirusa uda się na czas powstrzymać.


TOP 200