Zaśmiecanie sieci

Rozmowa z Sanfordem Wallacem, prezesem CyberPromotions

Rozmowa z Sanfordem Wallacem, prezesem CyberPromotions

Czy firma, która wysyła w Internecie listy reklamowe, nie jest narażona na agresję ze strony użytkowników sieci globalnej?

Ależ oczywiście. Wielu poczytuje sobie za cnotę bombardowanie nas przesyłkami ogromnych rozmiarów czy wulgarnej treści. Nie sądzę by było to postępowanie właściwe - jeśli ktoś się z nami nie zgadza, to powinien szukać rozwiązania na drodze procesów sądowych czy tworzenia nowych regulacji prawnych.

W jaki sposób się zabezpieczacie przed 'bombami pocztowymi', czy zorganizowanymi atakami hakerów?

W przeszłości mieliśmy do czynienia z nieustającym pasmem ataków. Zbudowaliśmy teraz system obronny, którego od miesiąca nikt nie zdołał pokonać. W przypadku mojej firmy, tak długi okres bez żadnego włamania, to bardzo dużo ...

Czy poważne, duże firmy powinny w ogóle traktować spam jako narzędzie dystrybucji reklamy?

Wydaje mi się, że duże firmy w tej chwili czekają z boku, bacznie obserwując rozwój sytuacji. Mogę się założyć, że za 3 do 5 lat biznes zajmie się powszechnym wykorzystaniem bezpośrednio kierowanej poczty elektronicznej. Do tego czasu firmy muszą zbudować własne bazy danych, w których zgromadzone będą adresy poczty elektronicznej wraz z informacjami o ich właścicielach. Dzisiaj jest jeszcze na to zbyt wcześnie, by duże przedsiębiorstwa, jak np. General Motors, zaczęły robić to, czym my się zajmujemy.

W jaki sposób zainteresowana firma może zbudować bazę danych adresów poczty elektronicznej kwalifikowanych odbiorców?

Przyglądając się naszym usługom, to staramy się być coraz bardziej ukierunkowani. Nasza lista adresowa to ponad 2 miliony internautów. Wysyłamy do nich listy, nieraz każdego dnia, od ponad 2 lat. Wszyscy, którzy nie chcą niczego dostawać, mogą zawsze wysłać odpowiedź ze słowem 'remove' (usuń). Zostali więc jedynie zainteresowani reklamą albo obojętni. Dzięki temu nasi klienci, korzystający z naszej listy, nie dostają już gniewnych odpowiedzi ze strony użytkowników Internetu.

Dlaczego więc użytkownicy sieci są wobec Pana tak agresywni?

Wielu internautów zapewne w ogóle nie może znieść myśli, iż w otrzymywanej przez nich poczcie elektronicznej mogą znaleźć się w ogóle jakiekolwiek reklamy. Jesteśmy największym nadawcą listów reklamowych w sieci, więc i grono naszych odbiorców jest najbardziej liczne.

Czy nadejdzie czas, kiedy ta forma reklamy będzie powszechnie akceptowana i uznana za normalną formę działalności firm?

Oczywiście. Kiedy zaczynaliśmy działalność, każdy nam powtarzał - 'Nikt nie chce tych waszych śmieci. Wyrzucą was z Internetu i zbankrutujecie w ciągu miesiąca'. No ale jesteśmy i to już ponad 3 lata. Nasze finansowe rezultaty nigdy nie były tak dobre jak obecnie. Czasami to musi chwilę potrwać, nim zaakceptowane zostanie nowe medium dystrybucji reklamy. W przypadku Internetu zmienia się to jednak ostatnio dość szybko.


TOP 200