Zarządzanie na poziomie MSP

Na polskim rynku dostępnych jest kilkaset aplikacji wspomagających pracę w małej i średniej firmie, zarówno producentów polskich, jak i zagranicznych.

Na polskim rynku dostępnych jest kilkaset aplikacji wspomagających pracę w małej i średniej firmie, zarówno producentów polskich, jak i zagranicznych.

Podstawową platformą dla systemów wspomagających zarządzanie w małej i średniej firmie jest system operacyjny Microsoftu. Wiele z nich to programy uniwersalne, obsługujące podstawową działalność typowej firmy handlowo-usługowo-produkcyjnej. Najczęściej w skład pakietu oprogramowania wchodzą moduły obsługujące finanse i księgowość, kadry i płace, ewidencję środków trwałych, gospodarkę materiałową, sprzedaż i dystrybucję. Nieco rzadziej w skład tego typu pakietów wchodzą moduły kontrolingowe czy moduły obsługujące transport, produkcję, serwis, gospodarkę remontową czy obieg dokumentów w przedsiębiorstwie.

Ceny aplikacji są bardzo zachęcające, bowiem koszt zakupu pojedynczego modułu może oscylować nawet wokół kilkuset złotych. Należy jednak zdawać sobie sprawę także z tego, że systemy tego typu można kupić również za kilkadziesiąt tysięcy euro.

Cena licencji zależy też od liczby użytkowników czy obsługiwanych przez nią oddziałów firmy.

Dominuje polska oferta

Rynek oprogramowania dla małej i średniej firmy od dawna zdominowany jest przez polskich producentów tworzących oprogramowanie o typowej, scharakteryzowanej wyżej funkcjonalności. Programy te nie różnią się od siebie znacząco, choć ich producenci chcieliby wywołać wrażenie, że różnice te są bardzo duże. Wynika to z faktu, że małe i średnie firmy nie wydają najczęściej znacznych środków na informatyzację, a tym samym producenci oprogramowania dla tego rynku nie mogą liczyć na wysokie zyski umożliwiające szybki rozwój produktów znacząco wyprzedzających produkty konkurencji. Z drugiej strony, małe i średnie firmy powoli inwestują w informatykę, zaczynając od najbardziej niezbędnego oprogramowania i ostrożnie przyglądając się nowinkom, co nie stymuluje producentów do tworzenia programów wykraczających poza podstawową funkcjonalność.

Dotychczas podstawowym impulsem dla rozwoju systemów informatycznych w małych i średnich firmach było nie tyle dążenie do podniesienia konkurencyjności, ile konieczność podporządkowania się wymaganiom administracji publicznej, która narzucała np. elektroniczny system rozliczeń z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Zgodnie z danymi firmy badawczej Ipsos, dwa lata temu systemy wspomagające zarządzanie posiadało zaledwie 41% małych firm (zatrudniających 10-49 pracowników) i 69% firm średnich, zatrudniających do 250 pracowników. Ile z nich używa zaledwie modułów finansowo-księgowych i kadrowo-płacowych, umożliwiających prowadzenie sprawozdawczości w zakresie wymaganym przez polskie ustawodawstwo, uzupełniając je podstawowymi programami obsługującymi sprzedaż, fakturowanie i magazyny, nie wiadomo. Można sądzić, że jest to znakomita większość.

Z DOS do Windows

Pod koniec lat 90. XX w. producenci oprogramowania gorączkowo zaczęli przepisywać swoje programy działające w trybie tekstowym pod DOS na system Windows, umożliwiający pracę w trybie graficznym. Wydawało się wówczas, że użytkownicy systemów w ciągu roku czy dwóch lat przejdą na bardziej nowoczesny system operacyjny. Rzeczywistość okazała się diametralnie różna. Jeszcze w 2004 r. kilkadziesiąt procent małych i średnich przedsiębiorstw korzysta z DOS-owych systemów wspierających zarządzanie, ograniczając w ten sposób koszty zakupu wydajniejszego sprzętu komputerowego i szkolenia pracowników pod kątem nowego systemu.

Widać więc wyraźnie, że rynek MSP jest rynkiem, na którym rządzi zdrowy rozsądek i trzeźwa ocena potrzeb, choć czasem producenci oprogramowania woleliby twierdzić, że jest to brak świadomości potrzeb i brak edukacji informatycznej przedsiębiorców. Średni przedsiębiorca decydujący się na zakup oprogramowania często o wiele mocniej stoi na ziemi i trzeźwiej ocenia własne potrzeby i możliwości niż wynajęty przez wielką korporację menedżer, dla którego nierzadko istotny jest również prestiż związany z wdrożeniem znanego produktu światowego producenta.

Czym się kierować przy wyborze systemu?

Ponieważ systemy finansowo-księgowe czy kadrowo-płacowe nie różnią się diametralnie, przy wyborze systemu można kierować się rekomendacją Stowarzyszenia Księgowych w Polsce, które zaświadcza, że system jest zgodny z obowiązującą ustawą o rachunkowości. Innymi kryteriami mogą być dotychczas udane doświadczenia współpracy z danym producentem, rekomendacje znajomych firm o podobnym profilu czy też bliskość serwisu producenta.

W ostatnich latach coraz częściej mówi się o tym, że konkurencja na tym rynku będzie się zwiększać m.in. ze względu na ekspansję na polski rynek zachodnich producentów oprogramowania. Część krajowych producentów może zostać zmuszona do zaniechania rozwoju własnych produktów i rozpoczęcia sprzedaży systemów silniejszych konkurentów. Tak się dzieje już teraz.

Na rynku oprogramowania dla małych i średnich przedsiębiorstw dokonują się znaczące zmiany wynikające z tego, że Microsoft zdecydował się zaistnieć na nim nie tylko jako producent narzędzi programistycznych, baz danych i systemów operacyjnych, ale również jako producent programów wspierających zarządzanie poprzez swój dział Microsoft Business Solutions. Dla lokalnych producentów może być to impuls do udoskonalenia swojego oprogramowania, uczynienia go bardziej intuicyjnym i lepiej dostosowanym do potrzeb użytkowników. Ekspansja Microsoftu może jednak w ciągu kilku lat wykluczyć z rynku wielu słabszych producentów aplikacji, których nie stać na prowadzenie walki z takim przeciwnikiem, a którzy jednocześnie nie posiadają dużej, lojalnej bazy użytkowników.

Z tego punktu widzenia rozsądne może być związanie się z firmą, która ma już dużą grupę klientów i ugruntowaną pozycję na rynku i niewielkie jest prawdopodobieństwo, że zrezygnuje z produkcji własnego oprogramowania. Z drugiej strony, polskie firmy często potrzebują specyficznego oprogramowania, gdyż na niezamożnym rynku szczególne znaczenie mają np. systemy wspierające windykację należności, zarządzanie płynnością finansową, obrót gotówkowy.

Często też lokalne firmy lepiej obsługują lokalny rynek, oferując wyższą jakość serwisu i szybsze aktualizacje programów pod kątem zmian w polskim ustawodawstwie. W Niemczech, gdzie od długiego czasu istnieje silna zagraniczna konkurencja, i w których niemiecki SAP, firma sprzedająca systemy dla największych przedsiębiorstw, oferuje od dłuższego czasu oprogramowanie również dla małych i średnich firm, nadal istnieje ponad 400 producentów oprogramowania dla rynku MSP. Być może więc wypadanie firm z rynku będzie trwało dłużej, niż można by się spodziewać.


TOP 200