Zarządzanie kryzysowe po nowemu

Z Michałem Bonim, ministrem administracji i cyfryzacji, rozmawiamy o podziale kompetencji między MAC i MSW, bezpieczeństwie w państwie, Informatycznym Systemie Osłony Kraju, łączności dla służb specjalnych i telefonie 112.

Właśnie weszła w życie nowelizacja ustawy o działach administracji rządowej, zgodnie z którą minister właściwy do spraw administracji publicznej sprawuje nadzór nad "przeciwdziałaniem skutkom klęsk żywiołowych i innych podobnych zdarzeń zagrażających bezpieczeństwu powszechnemu" oraz nad "usuwaniem skutków klęsk żywiołowych". W myśl jednego z zapisów tej ustawy sprawuje również nadzór nad systemem powiadamiania ratunkowego.

Wejście w życie tej ustawy porządkuje na gruncie prawnym, to co w praktyce jest faktem - przenikanie cyfryzacji do praktycznie każdego obszaru życia społecznego - w tym usług publicznych świadczonych obywatelom i przedsiębiorcom przez administrację. Zarządzanie administracją XXI wieku nie będzie efektywne bez mądrego wykorzystania narzędzi IT i nastawienia na obywatela. W tym kontekście zarządzanie przez MAC systemem informatycznym powiadamiania ratunkowego jest naturalne i ze wszech miar racjonalne. Na dodatek pozwala uzyskać szereg synergii i optymalnie wykorzystać zasoby, np. Ogólnopolską Sieć Teleinformatyczną (OST).

Dochodzą głosy, że podczas EURO doskwierał brak jednolitej, cyfrowej łączności radiowej. Onegdaj taki projekt jak OCSŁR-1 toczył się w CPI. Co dalej z łącznością dla służb? Czy w końcu zbudujemy system TETRA? A jaka przyszłość czeka Sieć Teleinformatyczną Administracji Publicznej? Czy STAP to pieśń przeszłości?

Niewątpliwie jest problem braku cyfrowej łączności radiowej dla służb, szczególnie odczuwalny w przypadku konieczności współdziałania i wzajemnej wymiany informacji pomiędzy służbami obecnymi na miejscu zdarzenia. Rozwiązanie tego problemu wymaga odpowiednich nakładów finansowych po stronie budżetu państwa lub z funduszy europejskich. Jesteśmy na etapie weryfikacji, przy uwzględnianiu ograniczeń budżetowych również w ramach środków unijnych, jaki zakres prac mógłby zostać zrealizowany.

Razem z MSW podjęliśmy decyzję, aby wykorzystać jeszcze tę perspektywę finansową UE i rozpocząć pilotaż zarówno Ogólnopolskiego Cyfrowego Systemu Łączności Radiowej (OCSŁR) dla potrzeb służb ustawowo powołanych do zapewnienia bezpieczeństwa i ratownictwa, jak i Ogólnopolskiej Sieci Administracji Publicznej (OSAP). Złożyliśmy już wnioski do oceny Ministerstwa Rozwoju Regionalnego, z rezerwy środków 7. osi. Czekamy na wstępną ocenę możliwości realizacji projektów. Zawnioskowaliśmy o kwoty odpowiednio 190 mln zł i 94 mln zł. Harmonogram przewiduje ukończenie OCSŁR w 2015 i OSAP w 2013. Dla przykładu - realizacja tego pierwszego poprawi koordynację służb w przypadku czy to klęsk żywiołowych czy ataków terrorystycznych. Zakłada on oczywiście wykorzystanie sieci szkieletowej OST 112 i integrację systemów mobilnej łączności radiowej i stacjonarnej. Przeprowadzenie drugiego - pozwoli na podłączenie powiatowych jednostek Państwowej Straży Pożarnej i 19 lokalnych stacji Lotniczego Pogotowia Ratunkowego do sieci obsługującej numer alarmowy 112. W dotychczasowych środkach unijnych nie przewidziano takiego podłączenia.

Chcę docelowo zbudować w oparciu o OST 112 ogólnopolską sieć administracji publicznej. Przepustowość tej sieci nie jest dziś wykorzystywana w pełni, a mogłaby być wykorzystywana choćby przez inne resorty czy samorządy np. do wideokonferencji, aby obniżyć koszty podróży. To przyniosłoby samorządom realne oszczędności, a w zamian różne instytucje dokładałyby się do kosztów utrzymania sieci. Dzięki temu będziemy mieli sieć, której funkcjonalność znacznie wykroczy poza działania służb ratunkowych.

Generalnie planuję w tym roku i następnym uporządkować sprawy wokół telefonu 112 i sieci, na której działa system powiadamiania ratunkowego (OST 112). W 2011 r. nie pomyślano o tym, że sieć musi być utrzymywana. Z trudem dawaliśmy sobie radę w 2012. W budżecie na 2013 wywalczyłem na to 40 mln. Musimy też dokończyć budowanie infrastruktury telefonu 112, potrzebne są choćby serwery dla wojewódzkich ośrodków - to jednorazowy koszt ok. 10 mln zł. Poza tym, aby wszystko działało 24 godziny na dobę przez 7 dni, potrzebne są w całym kraju zespoły do utrzymania sieci, a to 10-20 mln zł rocznie. Teraz w budżecie na 2013 pieniądze w odpowiedniej pozycji są przewidziane.

Kiedy zacznie zatem działać Informatyczny System Osłony Kraju przed nadzwyczajnymi zagrożeniami?

To istotny system, ważny ze względów chociażby powodziowych. Ma pozwolić na szybsze reagowanie na zagrożenia w oparciu o dane - nawet z wyprzedzeniem 72 godzin, a nie jak dotychczas 12. Faktem jest moja niska ocena dotychczasowej realizacji projektu pod względem organizacyjnym. Dlatego w ramach działań naprawczych został zmieniony lider projektu na KZGW (Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej). Konieczne było także odwołanie przetargu na jeden z kluczowych komponentów systemu i ponowne jego rozpisanie. Duża część systemu jest gotowa, ale potrzeba jeszcze 18 miesięcy na ten ostatni element. Harmonogram realizacji projektu przewiduje ukończenie na koniec 2014. Trzeba liczyć 3 miesiące na jego rozliczenie - co powinno przełożyć się na jego uruchomienie pod koniec marca 2015.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych chwali się swoim Centrum Operacyjnym umożliwiającym wizualizację miejsc na świecie, na których coś się dzieje, dzięki aktualnym zobrazowaniom satelitarnym. Czy w ramach nowo powstającego Departamentu Zarządzania Kryzysowego i Systemu Powiadamiania Ratunkowego Pana ministerstwo stworzy podobne, ale skoncentrowane na Polskę?

Ściśle współpracujemy z Rządowym Centrum Bezpieczeństwa i tam chcemy rozwijać potrzebne systemy. Także w oparciu o projekty planowane do realizacji ze środków unijnych następnego okresu programowania. Nasze myślenie idzie jeszcze dalej. Do dzisiejszego systemu powiadamiania ratunkowego chcemy niejako dobudować drugą stronę. Chcemy aby obywatel nie tylko mógł otrzymać pomoc pogotowia czy straży pożarnej, dzwoniąc pod numer alarmowy, kiedy potrzebuje pomocy. Chcemy aby administracja efektywnie ostrzegała obywateli przed zagrożeniami zdrowotnymi czy pogodowymi: powodzią, pożarami czy epidemiami, np. za pomocą sms, a przy wykorzystaniu specjalnego kanału radiowego. Tak jak działa to w USA czy Holandii.

Na konferencjach z cyklu "Wolność i Bezpieczeństwo" popularyzujemy ideę walki z pięcioma żywiołami: wodą, ogniem, ziemią, powietrzem i cyberprzestrzenią. Poniekąd nadzoruje Pan już cztery żywioły. Co z piątym? Kto odpowiada za koordynację ochrony cyberprzestrzeni?

To ja jestem liderem przygotowania rozwiązań od strony cywilnej. Wspólnie z MSW i odpowiednimi komórkami ABW wypracowaliśmy już dokument polityki bezpieczeństwa w cyberprzestrzeni. Teraz jest w uzgodnieniach międzyresortowych. Da nam szansę na lepszą koordynację działań w tym obszarze. Jest to dokument dość ogólny, ale przygotowany w duchu europejskim. Po jego przyjęciu powstanie międzyresortowy zespół powołany przez Premiera. Zespół będzie rekomendował rozwiązania i wypracował ścieżki podejmowania decyzji w instytucjach i resortach odpowiedzialnych za poszczególne segmenty cyberprzestrzeni.

Będziemy chcieli doprowadzić do wzmocnienia techniczno-organizacyjnych mechanizmów poprawiających bezpieczeństwo. Jednym z istotnych elementów, którymi trzeba się zająć jest poprawa ochrony portali rządowych oraz lepsze administrowanie. Zresztą wydaje się, że w nowej perspektywie programowania unijnego, w Programie Operacyjnym Polska Cyfrowa, znajdzie się miejsce na projekty odnoszące się do cywilnego aspektu ochrony cyberprzestrzeni. Jedno z takich przedsięwzięć - wypracowywane jest aktualnie we współpracy z CERT i (Naukowo Akademickiej Sieci Komputerowej). Szerzej będę o tym mówił w Budapeszcie 4.10.br - na konferencji poświęconej ochronie cyberprzestrzeni.


TOP 200