Zaprogramować swój sukces

Poszukiwanie pracy jest jedną z najbardziej stresogennych czynności, jakie mogą spotkać człowieka w życiu. Kolejne etapy tego procesu mogą wytrącić z równowagi każdego, kto ma zbyt słabe nerwy. Pisanie życiorysu, listu intencyjnego albo podania o pracę, dalej rozmowa wstępna i wreszcie - gdy przejdzie się przez pierwszy etap - poważna rozmowa kwalifikacyjna, w czasie której czeka nas niechybnie omawianie kwestii pieniężnych (money talks), to kolejne przystanki owej trudnej podróży do wymarzonej krainy sukcesu. Jest wiele tradycyjnych sposobów radzenia sobie w opisanych sytuacjach; realia nowych czasów wymagają jednak wzięcia pod uwagę kilku nowych - pomijanych dotąd czynników, które decydują o powodzeniu całej operacji.

Poszukiwanie pracy jest jedną z najbardziej stresogennych czynności, jakie mogą spotkać człowieka w życiu. Kolejne etapy tego procesu mogą wytrącić z równowagi każdego, kto ma zbyt słabe nerwy. Pisanie życiorysu, listu intencyjnego albo podania o pracę, dalej rozmowa wstępna i wreszcie - gdy przejdzie się przez pierwszy etap - poważna rozmowa kwalifikacyjna, w czasie której czeka nas niechybnie omawianie kwestii pieniężnych (money talks), to kolejne przystanki owej trudnej podróży do wymarzonej krainy sukcesu. Jest wiele tradycyjnych sposobów radzenia sobie w opisanych sytuacjach; realia nowych czasów wymagają jednak wzięcia pod uwagę kilku nowych - pomijanych dotąd czynników, które decydują o powodzeniu całej operacji.

Powodzenie w życiu wydaje się być dla wielu cechą tajemniczą, nie zbadaną, trudno poddającą się analizie.

Często zazdrościmy innym, którym łatwo przychodzą sukcesy, uważając, iż mają oni po prostu specjalne uzdolnienia lub też z jakichś powodów zostali w życiu wyróżnieni przez naturę.

Zdobycie dobrej pracy (czyli nie tylko interesującej i wykorzystującej wszystkie talenty, ale ponadto dobrze płatnej) stawiane jest na jednej z najwyższych pozycji w rankingu możliwych osiągnięć człowieka.

Zgadzam się, iż pewne wrodzone cechy charakteru bardzo pomagają w osiągnięciu tego celu, jednak ludzie wyposażeni słabiej

przez naturę również mogą mieć duże szanse, o ile poznają niektóre techniki i sposoby robienia kariery.

Szczypta psychologii

Aby dotrzeć do samych podstaw prawidłowej postawy życiowej, decydującej o osiąganiu sukcesów, musimy poruszyć problemy związane z tym, co głosi nowoczesna psychologia. Zrobienie kariery opiera się na tym, co jest ukryte w osobowości człowieka i trudno jest działać według - nawet prawidłowego - schematu, o ile nie jesteśmy głęboko przekonani o jego słuszności, ani nie mamy psychicznej podstawy podbudowującej nasze starania. Na nic zdadzą się wyuczone wzorce zachowania na przesłuchaniu kwalifikacyjnym, jeśli są one tylko powierzchownie "wkute" na pamięć - w czasie rozmowy na pewno "szydło wyjdzie z worka".

Jaka jest zatem najważniejsza cecha osobowości, która decyduje o powodzeniu operacji zdobycia upatrzonego stanowiska w wybranej firmie? Nie jestem odosobniony w wyznawaniu opinii, iż jest nim wysoki stopień samooceny - inaczej mówiąc, dobre mniemanie o sobie. Nie należy mylić tego z przechwalaniem się - taką postawę prezentują

najczęściej ci, którzy - właśnie na odwrót - nie czują należytego podparcia w psychice i próbują sztucznie nadbudować to, czego im brakuje (może jeszcze ktoś pamięta ze szkoły postać Papkina?). Człowiek znający swoją wartość nie musi nawet specjalnie uzewnętrzniać swego przekonania - jego godna postawa na pewno wzbudzi szacunek przesłuchującego i ułatwi wynegocjowanie najlepszej z możliwych opcji finansowej.

Mierzyć wysoko

W takim reklamowaniu siebie powinniśmy być podobni do handlowca, który sprzedaje towar na tyle dobry, iż nie wymaga on już specjalnie reklamy - w zupełności wystarcza uczciwa prezentacja, która powinna olśnić klienta wybitną jakością oferowanego produktu (milcząco zakładamy, iż kandydat ma należytą wiedzę merytoryczną, uprawniającą do ubiegania się o stanowisko).

W żadnym wypadku nie wolno asekuracyjnie podać zbyt małej kwoty honorarium, jakie chcielibyśmy uzyskać w nowej firmie. Nie jest prawdą, że oferta niższego zarobku będzie wzięta pod uwagę jako konkurencyjna - "tanie" nie oznacza "dobre". Nasza cena, za jaką się sprzedajemy powinna być bezwzględnie UCZCIWA. Jeśli uważamy, że warci jesteśmy poczwórnej średniej krajowej - powiedzmy to. W przypadku, gdy nie będzie nikogo lepszego, mamy realną szansę uzyskać to, czego pragniemy. Jeśli podamy kwotę za małą i zostaniemy przyjęci - otrzymamy oczywiście mniej niż na to zasługujemy i trudno będzie potem renegocjować raz przyjęte ustalenia. Ceną za zbyt niskie oszacowanie swojej wartości będzie niezadowolenie w pracy i jeszcze jeden stres.

Trening samooceny

Opisane poprzednio fakty po części wyjaśniają, dlaczego niektórzy z łatwością kroczą od sukcesu do sukcesu, nie robiąc w swojej sprawie nic szczególnego - mają oni wrodzony dar prawidłowego oceniania swojej wartości i nie wahają się tego uzewnętrzniać. Jednak niech nie załamują rąk ci, którzy urodzili się z charakterem spokojniejszym albo osoby, którym w dzieciństwie wmówiono, iż lepiej być szarym, cichym i skromnym. Samoocenę można w znaczny sposób poprawić metodą treningu: pracy samodzielnej lub w grupie zainteresowanych osób prowadzonej przez terapeutę. Bardzo pomocne są tu tzw. afirmacje, czyli odpowiednio sformułowane zdania, które należy przepisywać w zeszycie, myśleć po cichu lub powtarzać na głos z określoną częstotliwością.

Warto też sięgnąć po odpowiednią lekturę - dla nowicjuszy w tym temacie mogę polecić niepozornie wyglądającą, cienką książeczkę "Sekret milionera"; dla tych, którzy już uwierzyli w możliwość poprawienia samego siebie i przekonali się, iż trening osobowości przynosi efekty, dobra będzie praca Tadeusza Niwińskiego pod wiele mówiącym tytułem "JA". Należy stopniować czytany materiał i nie brać się od razu za rzeczy najbardziej ezoteryczne, gdyż przeczytanie najmądrzejszej księgi nic nie da, jeśli podświadomość nie będzie przekonana o słuszności prezentowanych w niej tez. Dobrze jest więc ćwiczyć i osiągać w pracy nad sobą jakiekolwiek - choćby drobne sukcesy; musimy być pewni metody - potem dopiero warto studiować szczegółowe poradniki podające techniczne sposoby działania. Niedowiarkom nic się nie uda - to stwierdzenie banalne, lecz prawdziwe.

Sprzedawanie "miękkich" umiejętności

Kiedy już mamy podbudowaną osobowość i stworzyliśmy solidne fundamenty pod swoją karierę, możemy zapoznać się z bardziej technicznymi radami, które pomogą w zdobyciu najbardziej dla nas odpowiedniej pracy. Nie warto oczywiście wspominać o merytorycznych umiejętnościach, które - mówiąc językiem matematycznym - są warunkiem koniecznym zdobycia posady, lecz niekoniecznie dostatecznym. Należy liczyć się z faktem, iż takich fachowców jak my może starać się o wybrane stanowisko kilku i kryterium wyboru odpowiedniej osoby musi opierać się na innych cechach kandydata.

W przemyśle komputerowym zwykło się dzielić całą branżę na część "twardą" (hard-ware) i "miękką" (soft-ware). Ostatnio podobny podział stosują doradcy ds. zatrudnienia w firmach komputerowych. Wiedza techniczna, to czynnik "twardy". Czynnik "miękki", który ostatnio coraz bardziej zyskuje na znaczeniu, to umiejętności współpracy z ludźmi, czyli składnik zwany interpersonalnym.

Coraz częściej menedżerowie działów informatycznych zwracają uwagę na umiejętności kandydatów dotyczące pracy w zespole lub - w przypadku stanowisk kierowniczych - talent w dobieraniu odpowiednich ludzi do zespołów realizujących zadania projektowe czy wdrożeniowe. Oto, co mówi na ten temat Tom Vines, dyrektor ds. zatrudnienia w firmie Cigna: "W rozmowie mogę wyczuć, czy kandydat na stanowisko kierownika projektu ma doświadczenie w budowaniu zespołów, zwłaszcza złożonych z ludzi o różnych umiejętnościach. To daje mi rozeznanie o tym, jaka jest ogólna wrażliwość tego człowieka". No cóż - wrażliwość nie jest cechą, która byłaby tradycyjnie brana pod uwagę w ocenie starającego się o pracę - to już cecha nowych czasów.

Jakość porozumienia

Nowe czasy wymagają innego przedstawiania się w czasie procesu starania o pracę. Liczy się nie tylko to, CO napiszemy i powiemy, ale również JAK to zostanie wyartykułowane. Pracodawcy zwracają uwagę na sposób wyrażania się i formułowania zdań, wnioskując z tego o zdolności kandydata do współpracy z przyszłymi kolegami z

zespołu. Takie zdolności nazywane są często "kontaktowością" i są często bardziej cenione niż niektóre umiejętności techniczne. Wiadomo że prawidłowe funkcjonowanie grupy jest niezwykle ważne z punktu widzenia pracodawcy - brak konfliktów, wysokie morale i zdolność ścisłej współpracy, to wyższa wydajność pracy i zysk firmy.

Najbardziej światli kadrowcy potrafią ocenić i docenić zdolność kandydata do prawidłowej samooceny: "Nie waham się przed zadaniem człowiekowi bezpośredniego pytania takiego, jak np. Czy mógłby Pan podać przykład potwierdzający Pańską pewność siebie" - mówi Tom Vines.

Zdolności organizacyjne, myślenie analityczne, rozumienie praw działalności gospodarczej, umiejętność prowadzenia szkoleń, a więc również zdolność do objaśniania trudnych spraw prost ym językiem, umiejętność uważnego słuchania i koleżeńskość, to inne cechy, którymi - o ile je mamy - warto pochwalić się w czasie rozmowy z naszym przyszłym

pracodawcą.

Nie bójmy się zatem sprzedawać swoich obu stron - zdobądźmy "twarde" i "miękkie" umiejętności, nabierzmy pewności o własnej wartości związanej z ich posiadaniem, pozwólmy sobie na ich ujawnienie w podaniu i rozmowie, bądźmy spokojni i pewni siebie; możemy wtedy być pewni, że - prędzej czy później - zdobędziemy upragnioną posadę i czarodziejski kwiat sukcesu stanie się naszą własnością.


TOP 200