Zapraszam do mojej sieci

Twórcy komunikatorów internetowych nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Nowe funkcje umożliwiają tworzenie tzw. sieci społecznych (social networks).

Twórcy komunikatorów internetowych nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa. Nowe funkcje umożliwiają tworzenie tzw. sieci społecznych (social networks).

W najbliższych dniach ponad 175 mln użytkowników serwisu ICQ, należącego od kilku lat do America Online, otrzyma zaproszenie do uczestnictwa w nowej bezpłatnej usłudze Universe, pozwalającej na umieszczanie przy swoim identyfikatorze własnego rozbudowanego profilu i zdjęcia oraz przeszukiwanie informacji o innych użytkownikach. Umożliwi tym samym tworzenie własnych baz kontaktów i sieci społecznych (social networks), zrzeszających osoby o podobnych profesjach czy zainteresowaniach. "Dzięki ICQ stworzyliśmy już sieć społeczną. Nie musimy więc rozpoczynać od zera. Nowe funkcje to tylko naturalne rozszerzenie" - wyjaśnia Orey Gilliam, szef ICQ.

AOL kontratakuje

ICQ nie jest jednak pionierem. Od ponad roku po Internecie krążą miliony zaproszeń do prywatnych sieci kontaktów krewniaków lub osób o podobnym hobby. W USA działa także wiele komercyjnych witryn, takich jakhttp://www.linkedin.com ,http://www.ryze.com czyhttp://www.friendster.com , kojarzących partnerów biznesowych i umożliwiających spotkanie nowych przyjaciół.

Zdaniem przedstawicieli AOL o przewadze Universe, poza dużą bazą użytkowników, stanowi integracja z komunikatorem internetowym America Online. Korzystający z serwisu będą mieli aktualne informacje o dostępności swoich znajomych, a także możliwość przesyłania im wiadomości w trybie offline. Będą też mieli do dyspozycji całą masę przypomnień, choćby na temat daty urodzin korespondentów, co ułatwia podtrzymywanie kontaktów nawiązywanych na odległość.

Każdy uczestnik Universe będzie mógł zapraszać do swoich "kręgów" nowych znajomych zarówno spośród użytkowników tej usługi, jak i osób korzystających z komunikatora AOL (którzy będą musieli zainstalować aplikację ICQ Lite). Osoby spoza tego kręgu będą mogły uczestniczyć w dyskusjach dzięki ich zapisaniu na liście kontaktów, któregoś z rozmówców albo brać w nich udział jako goście.

"Dodanie możliwości tworzenia sieci społecznych do komunikatora dobrze wróży tej usłudze" - mówi David Ferris, szef Ferris Research, firmy zajmującej się analizami rynku komunikatorów. - "Niestety, ICQ ma dziś stosunkowo małą bazę użytkowników, zwłaszcza jeśli porównać ją do takich gigantów, jak Yahoo! czy Microsoft. Wystarczy, że ci zdecydują się na dostarczenie podobnej funkcjonalności, żeby na starcie przyciągnąć ogromną rzeszę użytkowników".

W kręgu Microsoftu

Przeczucia analityków są jak najbardziej uzasadnione. Największe firmy informatyczne, a wśród nich także Microsoft od lat przyglądają się wynikom badań z zakresu "sieci społecznych". Pracują nad dalszym usprawnieniem komunikacji i uczynieniem jej bardziej intuicyjną.

W ramach prac nad zagadnieniami związanymi z tzw. social computing jedna z grup Microsoft Research pracuje nad zrozumieniem mechanizmów "wewnętrznych kręgów" (inner circles), które mają usprawnić mechanizmy wyszukiwania i doprowadzić do powstania list osób (oraz dokumentów), z którymi najczęściej kontaktują się poszczególni użytkownicy. W takim "kręgu" uwzględniano by nie tylko użytkowników poczty elektronicznej, ale także korespondentów korzystających z komunikatorów. Łatwo można sobie wyobrazić, by z czasem w jej ramach byli uwzględniani także rozmówcy telefoniczni czy osoby, z którymi spotykamy się najczęściej przy okazji udziału w projektach.

Tworzenie "kręgów" odbywa się przy zastosowaniu bardzo prostych zasad, choćby takich jak to, że znacznie istotniejszymi osobami są te, na których listy odpowiadamy najczęściej, lub te, które pojawiają się w naszym kalendarzu. Albo na założeniu, że osoby, z którymi sami komunikujemy się rzadko, za to często komunikują się osoby z naszego kręgu, mogą mieć potencjalnie istotne znaczenie także dla nas.

Pomysł tworzenia aktualizowanych automatycznie folderów nie jest niczym nowym. Na podobnych zasadach działają choćby listy przebojów w aplikacjach P2P, w Apple iTunes czy mechanizmy filtrowania w nowych wersjach Outlooka. Różni je jeden szczegół. Dziś użytkownik może dość łatwo znaleźć potrzebne informacje, o ile tylko wie, czego mniej więcej szuka. Nowe rozwiązania mają wg intuicyjnych zasad pomóc mu w sytuacji, gdy nie jest pewien, co tak właściwie chciałby odnaleźć.

Dokładne rozpoznanie mechanizmów wyszukiwania i zapamiętywania informacji zajmie prawdopodobnie kilka lat. Niektóre z odkryć Microsoft Research znajdą zastosowanie w kolejnych wersjach produktów. Przykładowo, opracowywany przez Redmond system Longhorn będzie wyposażony w nowy system plików WinFS, umożliwiający wyszukiwanie plików wg ich autora. Możliwe, że niektóre nowości pojawią się w pakiecie Office for Mac. W obu tych produktach znajdzie też zastosowanie koncepcja "projektów", czyli grup osób, a także dokumentów, które powstały w założonym okresie. To skutek odkrycia, że wiele osób nie jest w stanie dokładnie zapamiętać, o czym była mowa, za to wie mniej więcej, kiedy i kto to mówił bądź przesłał.

Inne priorytety

Polskim operatorom komunikatorów internetowych idea sieci społecznych na razie nie zaprząta specjalnie głowy - zamiast o nich, myślą raczej o bardziej "przyziemnych" funkcjach, które nadają się do wykorzystania przez szerokie grono użytkowników tu i teraz.

Jan Matuszewski, odpowiedzialny w firmie Emisja za rozwój komunikatora Papla.pl

Co do nowych funkcji, wszelkie takie rozszerzenia mają swoją granicę. Oczywiście, zamierzamy dalej rozbudowywać katalog użytkowników i stwarzać możliwość większej personalizacji. Wiemy jednak, że użytkownicy szukają przede wszystkim prostoty.

Wkrótce zaoferujemy komunikator Papla 3.0 - zarówno w wersji dla PC, jak i mobilnej. Będzie ona w pełni kompatybilna z siecią Jabber, co umożliwi komunikację ze wszystkimi ważniejszymi sieciami, m.in. ICQ, MSN, AIM, Yahoo!, Gadu-Gadu, WP Kontakt. Zupełnie inne oczekiwania mają użytkownicy korporacyjni, dla których ważne są przede wszystkim możliwość tworzenia telekonferencji, przesyłania dokumentów oraz mechanizmy szyfrowania komunikacji.

Krzysztof Sierota, członek zarządu O2.pl sp. z o.o. - twórcy komunikatora Tlen.pl

Naturalnym kierunkiem rozwoju komunikatorów jest odwzorowanie sposobów komunikacji typowych dla świata rzeczywistego, tworzenie różnorakich kręgów znajomych ma zatem sens. Czy rozszerzanie profili użytkowników i zakresu informacji o nich osobom korzystającym z komunikatorów wiąże się z niebezpieczeństwem nadużyć? Być może, wszystko zależy jednak od zakresu tych informacji, a także organizacji dostępu do nich.

Na razie pracujemy nad dalszym rozszerzeniem istniejących funkcjonalności Tlen.pl. W ciągu najbliższych miesięcy zaoferujemy naszym użytkownikom rozszerzone czaty z możliwością samodzielnej organizacji pokoi, a także możliwością decydowania, kto zostanie do takiego "pomieszczenia" wpuszczony.

Michał Szafraski, menedżer ds. rozwoju w firmie DCS Computer Consultants Group sp. z o.o.

Motyw poznawania się ludzi przez swoich znajomych wydaje się naturalny i dlatego usługi social networking mają duże szanse na upowszechnienie. Dostawcy usług mogą jednak stymulować popyt, oferując klientom dodatkowe korzyści, np. inteligentny roaming IM pomiędzy komputerami i telefonami GSM lub usługi polegające na wzajemnej lokalizacji w przestrzeni osób komunikujących się poprzez aplikację IM.

W kręgu SMS

Nad rozwiązaniami analogicznymi do social networks opartymi na komunikatorach pracują także dostawcy systemów na telefony komórkowe. Miałyby one charakter listy mailingowej wykorzystującej usługi SMS. Osoba zainteresowana kontaktem wysyłałaby swoją wiadomość na specjalny numer, z którego informacja byłaby przesyłana na telefony subskrybentów.


TOP 200