Zamienić dane w informacje

Polska energetyka wstępuje na drogę zaawansowanej analizy danych, która poprowadzi do gruntownej poprawy obecnego modelu działania.

Sławomir Klimowicz, SAP

Wolumen danych generowanych przez systemy informatyczne w spółkach energetycznych to prawdziwe Big Data, które wzrośnie jeszcze wielokrotnie po wprowadzeniu inteligentnych liczników.

Skala i złożoność firm czy grup energetycznych sprawia, że zanim nastąpi poprawa, konieczna będzie intensywna praca nad przygotowaniem organizacji do umiejętnego wykorzystania informacji drzemiących w gromadzonych od lat danych. Płynące z tego korzyści nie powinny budzić wątpliwości, czy warto przedsięwzięcie podejmować. Kluczową rolę odegra połączenie technologii informatycznych z wiedzą o funkcjonowaniu sektora energetycznego.

Dojrzali i gotowi?

Odpowiednie informacje to większa oszczędność i efektywność oraz fundament przewagi nad konkurencją. Nabiera to szczególnego znaczenia w miarę postępu liberalizacji rynku energii w Polsce. "Sektor energetyczny zdecydowanie zmierza w kierunku pełniejszego wykorzystania analizy danych. Jest wprawdzie dopiero na początku długiej podróży, jednak proces ten przyspiesza wraz ze zmieniającym się otoczeniem biznesowym" - ocenia Bożena Knitter, dyrektor Działu Produkcji w Pionie Energetyki, Gazownictwa i Przedsiębiorstw Asseco Poland. Tempo będzie uzależnione od gotowości czy też dojrzałości firm do prowadzenia takich projektów. "Odpowiednia technologia jest gotowa do użycia" - podkreśla Krzysztof Ducal, wiceprezes Sygnity SA, odpowiedzialny za pion Utilities. "Brakuje natomiast spójnego podejścia do problemu. Opracowania i wdrożenia strategii".

Spójność działań zależy przede wszystkim od stabilności i przejrzystości sytuacji na szczeblu zarządu. Jeśli jej nie ma, trudno oczekiwać strategii działania. To podstawowa bolączka polskiego sektora energetycznego. Jego obecny kształt to wynik politycznych, a w dalszej kolejności gospodarczych uwarunkowań. Przez lata przekładało się to na brak stabilności niesprzyjającej harmonijnemu rozwojowi biznesu. "Dużo bardziej stabilna sytuacja trwa w branży od mniej więcej czterech lat. I widać jej pierwsze efekty. Zarządy zaczynają działać w uporządkowany sposób" - wskazuje Sławomir Klimowicz, Industry Principal Utilities w SAP.

Problemem sektora nie są także pieniądze na inwestycje, jednak większość spółek obowiązuje Ustawa o zamówieniach publicznych, która nieraz krzyżuje plany realizacji spójnej strategii. Projekty IT w energetyce mają także umiarkowaną dynamikę. Z tego powodu nawet czteroletni okres "spokoju" jest wciąż za krótki, aby zobaczyć dużą liczbę zrealizowanych projektów.

Czas na porządki

Bożena Knitter, Asseco Poland

Centralizacja systemów billingowych, wprowadzanie korporacyjnego modelu, ujednolicanie procesów zwiększają dostępność informacji zarządczych i ułatwiają ich wykorzystanie.

Energetyka, podobnie jak bankowość czy nawet bardziej jak telekomunikacja, potrzebuje coraz głębszej wiedzy o swoim funkcjonowaniu, majątku, klientach. Informatyka wspomagająca zaawansowane analizy powinna wkroczyć dopiero wówczas, kiedy nowa organizacyjna struktura okrzepnie. Jednym z elementów tego procesu jest tworzenie tzw. CUW-ów, czyli centrów usług wspólnych, które przejmują na siebie obsługę finansową, kadrową czy IT na rzecz całej grupy energetycznej. Za centralizacją tych funkcji podąża centralizacja zbiorów danych.

Na początku wdrożeń rozwiązań analitycznych trzeba rozstrzygnąć, które dane, dla kogo będą zbierane i przetwarzane w informacje. Ich odbiorców, jak w każdym nowoczesnym przedsiębiorstwie, może być wielu - zarząd, finanse, marketing. Następnie wybrać odpowiednie narzędzie informatyczne, które będzie wspierać analizy. Technologia pozwala też na utrzymywanie dużej liczby źródeł danych spiętych interfejsami komunikacyjnymi. Jest to wykonalne, ale uciążliwe, pracochłonne i w dłuższej perspektywie nieopłacane.

Kierunek: centralizacja

Firmy energetyczne mogą sięgać do dwóch ogromnych zasobów danych. Pierwsze generuje sieć, infrastruktura, majątek - najbardziej charakterystyczny dla branży. Drugi - obszar billingu i sprzedaży. Trzeci obszar danych to finanse przedsiębiorstwa. "Wolumen danych generowanych przez systemy informatyczne w spółkach to prawdziwe Big Data, które wzrośnie jeszcze wielokrotnie po wprowadzeniu inteligentnych liczników" - przewiduje Sławomir Klimowicz. Na razie firmy nie mają problemu z przechowywaniem danych, ale nie wiedzą, co w nich się kryje. "To filtracja danych jest większym problemem. Wybrać właściwe dane i we właściwy sposób pokazać" - mówi Krzysztof Ducal. Te dane są dostępne, ale często z różnych systemów i nie tak szybko, jak potrzeba. "Zagadnienie analizy danych jest tym bardziej złożone, im większa organizacja powstała po konsolidacji sektora" - przestrzega Bożena Knitter. Konsolidacja spółek energetycznych sprawiła, że w ramach jeden organizacji znalazło się kilka lub kilkanaście systemów IT. Dane zebrane przez nie przez lata należy ujednolicić i oczyścić. Jest to bardzo czasochłonny proces. Kolejny krok to stworzenie (na ogół) nowych, centralnych źródeł danych.

"Obecnie koncerny energetyczne koncentrują się głównie na centralizacji danych i systemów oraz dostosowywaniu ich struktury do potrzeb skonsolidowanej organizacji. Efektem tych działań jest przede wszystkim wyższy poziom jakości danych, co przekłada się na możliwości ich agregacji i zastosowania wielowymiarowych analiz niezbędnych do zwiększania efektywności procesów biznesowych. Właściciele danych zmierzają do zbudowania korporacyjnego modelu danych i wielokrotnego wykorzystania raz zapisanych informacji" - opisuje sytuację w sektorze Bożena Knitter. "Informacyjna integracja przedsiębiorstwa, ujednolicenie danych i procesów umożliwią lepsze wykorzystanie informacji zarządczych". Są to jednak działania wyspowe, obejmują wybrane obszary. Nie ma jeszcze wdrożenia, które objęłoby organizację na wskroś. "Zapewnienie użytecznych informacji wszystkim zainteresowanym działom w firmie to największe wyzwanie. Jednak zbieranie takich danych kompleksowych ma sens, kiedy wszystkie podmioty ich potrzebują. Mówiąc w skrócie, potrzebna jest strategia" - podkreśla Krzysztof Ducal.

Wiedza o majątku

Infrastruktura do wytwarzania i przesyłu energii to podstawa funkcjonowania spółki energetycznej. Obsługujące ją systemy gromadzą ogromne ilości danych, ale jak przyznają sami energetycy, nie zawsze wiedzą, jak ocenić ich przydatność, do czego je wykorzystać. Tymczasem dane z systemów typu SCADA mogą zostać przetworzone na pożyteczną wiedzę o stanie infrastruktury. Dzięki niej możliwa jest optymalizacja zarządzania sieciowym majątkiem, cyklem życia poszczególnych jego elementów, np. transformatorów. Dzięki temu można planować zakupy i remonty. "To szansa na przeniesienie pieniędzy z utrzymania infrastruktury na nowe inwestycje" - przekonuje Sławomir Klimowicz. "Można więcej i lepiej zaplanować, zamiast wciąż usuwać ciągłe, czasem niespodziewane usterki". W ten sposób energetyczna infrastruktura staje się bardziej stabilna, ogranicza się przerwy w dostawach prądu. Polska pod tym względem ma dużo do nadrobienia. Ograniczenie strat wynikających ze źle zarządzanej infrastruktury jest niezbędne. Remont czy wymiana całości jest niewykonalna. Odpowiednio wykorzystane dane z systemów sterujących pozwalają nadać priorytety pracom konserwacyjnym. Zwłaszcza że przed polskim sektorem stoi konieczność inwestycji w nowe elektrownie. Wiedza o sieciowym majątku jest w głowach pracowników (z najdłuższym stażem), ale wspomagani systemem mogą działać jeszcze lepiej. Na kooperację IT z działami technicznymi wskazuje Krzysztof Ducal. "To tutaj znajduje się wiedza, która jest niezbędna przy projekcie. Warto ją wykorzystać. Niezbędna jest oczywiście efektywna kooperacja" - podkreśla wiceprezes Sygnity.

Wiedza o kliencie

Drugi, równie istotny obszar danych znajduje się w systemach bilingowych i CRM. Przekształcenia w sektorze spowodowały, że ich liczba w jednej firmie może nawet sięgać kilkunastu. Są lub będą sukcesywnie zastępowane przez jeden lub dwa główne systemy. Trafią do nich historyczne dane, które wcześniej wymagają ujednolicenia i wyczyszczenia. "Obserwujemy dużą dynamikę w obszarze centralizacji rozwiązań billingowych, rośnie ranga systemów wspierających procesy związane ze sprzedażą i obsługą klienta za pomocą wielu kanałów komunikacji" - mówi Bożena Knitter. Firmy chcą coraz więcej wiedzieć na temat swoich klientów. Analizują dane o klientach, w tym sprzedażowe, na tej podstawie przygotowują kampanie marketingowe i konstruują oferty dla poszczególnych segmentów klientów.

Choć od sprzedaży zależy byt każdego przedsiębiorstwa, polski sektor energetyczny nie cechuje duża konkurencyjność. To nie wywiera presji na decydentach, aby inwestować w narzędzia, które pozwolą odskoczyć konkurencji. Dziś zmiana dostawcy prądu jest możliwa, ale z tej możliwości korzysta ułamek użytkowników. Brakuje informacji, a sam proces zmiany jest uciążliwy. Uproszczenie przyczyniłoby się do zwiększenia migracji klientów. Skoro jednak nie trzeba walczyć o nowego klienta, warto postarać się o utrzymanie obecnego. "To łatwiejsze i raczej tańsze. Utrata dużego klienta biznesowego może okazać się bardzo dotkliwa" - przypomina Krzysztof Ducal. Na utrzymanie klienta sposobów jest wiele, wśród najważniejszych - dobrze dopasowana oferta, uzupełniona nawet o produkt czy usługę niezwiązaną z prądem. "Na przykład pakiet medyczny w przypadku odbiorcy indywidualnego" - precyzuje wiceprezes Sygnity. To możliwy scenariusz. Na razie współpracę nad wspólną ofertą z firmami energetycznymi podjęły Netia i Orange Polska.

Sławomir Klimowicz zwraca uwagę, że klienci firm energetycznych mają niewielką świadomość, na czym elastyczność czy dopasowanie oferty może polegać. To firma energetyczna może im to powiedzieć, zaproponować, edukować, wykorzystując wiedzę o swoich klientach. Sławomir Klimowicz przytacza przykład: Przedstawiciel firmy energetycznej podczas wizyty u klienta biznesowego - centrum handlowego lub biurowca - przedstawia benchmark zużycia prądu dla tego typu obiektów. Posługuje się mobilną aplikacją sprzężoną z firmowym systemem wykorzystującym najnowszą technologie pozwalającą w ułamku sekundy przeanalizować miliardy danych. Jeżeli okaże się, że klient mógłby poprawić swoją efektywność energetyczną, przedstawiciel jest w stanie złożyć mu nową ofertę, bardziej dopasowaną taryfę. "Według branżowych prognoz, biznes energetyków będzie za kilka lat po połowie składał się właśnie z tego typu usług oraz sprzedaży samej energii" - mówi Sławomir Klimowicz.

Dobrze przygotowane dane i narzędzia do ich analizy pozwalają posegmentować klientów pod kątem wielu kryteriów, przede wszystkim zużycia energii. Nowoczesny system billingowy na wystawionej fakturze pozwala zamieścić informacje o nowej, dopasowanej ofercie. Przy skali milionów klientów konieczna jest automatyzacja procesu. "Warto być przygotowanym na pełne uwolnienie cen dla odbiorców indywidualnych, które planowane jest na rok 2015" - radzi Sławomir Klimowicz.

Wiedza o stanie firmy

Spółkom energetycznym brakuje dobrej informacji zarządczej. Dziś porządkowane są już dane dotyczące finansowej sytuacji firmy, o wewnętrznych procesach. Pozwala to podejmować świadome decyzje. "Zarządy spółek dążą do uzyskania dokładnych i wiarygodnych danych zarządczych w jak najkrótszym czasie. Pulpity menedżerskie, zaawansowane analizy danych i ich wizualizacja, możliwość ich szybkiej publikacji wspierają procesy decyzyjne" - mówi Bożena Knitter. "Informacja dla zarządów powinna pomagać znaleźć odpowiedź na pytanie, jak zwiększać efektywność przedsiębiorstwa, optymalizować produkcję i konsumpcję energii" - dodaje Sławomir Klimowicz. Potrzebne będą narzędzia do prognozowania zapotrzebowania na energię, szczególnie w kontekście mikrogeneracji. W Polsce jest dziś mało popularna, ale podobnie kiedyś było z telefonią komórkową - przypomina Krzysztof Ducal. "Wystarczy spopularyzować i ułatwić domową produkcję energii elektrycznej" - ocenia wiceprezes Sygnity. Przywołuje przykład Słowacji, gdzie już 6-7% energii pochodzi z prywatnych baterii słonecznych. Tak wyprodukowaną energię też trzeba rozliczyć.


TOP 200