Zagrożony atakiem

Ostatnie miesiące dowiodły, że istnieje wyraźny związek między masowymi zwolnieniami pracowników a wzmożonymi atakami na firmowe sieci komputerowe.

Przedmiotem wzmożonego zainteresowania FBI stały się ostatnio firmy z branży informatycznej. Dzieję się tak na skutek ataków, jakich doświadczają te firmy ze strony rozgoryczonych byłych pracowników. FBI stara się wykryć sprawców, ale jednocześnie uczulić pracodawców na czyhające niebezpieczeństwo.

Firmy IT są przedmiotem najczęstszych ataków z kilku powodów. Po pierwsze zatrudniają wysoko wykwalifikowanych specjalistów, którzy w momencie zwolnienia całą swoją wiedzę obracają przeciwko byłemu pracodawcy. Dodatkowo informatycy doskonale wiedzą, jak istotne szkody mogą wyrządzić byłemu pracodawcy atakując jego sieć. Co prawda wiele firm stara się zawczasu, czyli przed ogłoszeniem decyzji o zwolnieniu pracownika, zabezpieczyć, zmieniając hasła, blokując dostęp, itp. Jednak równie często zdarza się, że w ferworze procesów restrukturyzacyjnych bezpieczeństwo systemu jest ostatnią kwestią, do której szefowie przywiązują wagę.

Trzeba jednak pamiętać, że każde nawet bardzo staranne zabezpieczenie systemu można obejść. Tym łatwiej przyjdzie to osobie, która przez dłuższy czas pracowała w danej firmie, znała jej kulturę, a dodatkowo zajmowała eksponowane stanowisko.

Dlatego, jak polecają psychologowie, oprócz wprowadzenia zabezpieczeń warto zwalniać pracowników tak by nie poczuli się to decyzją osobiście dotknięcie i nie chcieli swojego upokorzenia wyładować na firmowej sieci.