ZUS ograniczy udział mainframe’ów

14 grudnia ZUS zaprosił dotychczasowych wykonawców umowy rozwojowej Kompleksowego Systemu Informatycznego, czyli firmy Comarch i Asseco do złożenia ofert na migrację domeny świadczeniowej KSI. Podstawowy warunek, jaki definiuje społeczny ubezpieczyciel, to zastosowanie technologii x86. Oznacza to, że serwery mainframe będą stopniowo wygaszane.

fot: ZUS

Domena świadczeń to jedna z dwóch domen ZUS-u. Druga to dochody. 15 grudnia ma nastąpić rozpoczęcie postępowania, w którym zamawiający usługę będzie oceniać propozycje całkowitego kosztu zakupu i 10-letniego okresu utrzymania nowej technologii, do jakiej ma migrować domena świadczeń, łącznie ze wsparciem usług serwisowych, oprogramowania oraz sprzętu. To konsekwentne wycofywanie się z technologii mainframe, którą przez lata dostarczał IBM. Nowy KSI na docelowo bazować na technologii x86. Zakład Ubezpieczeń Społecznych postawił oferentom dwa warunki – pierwszy to technologia x86, drugi – system operacyjny ma być systemem otwartym.

Pytanie stawiane w ZUS-ie: wycofywać się z serwerów mainframe czy nie, słychać było w gabinetach dyrektorów od dłuższego czasu. Wiele faktów przemawia za korzystaniem z tej platformy. Jak stwierdził Krzysztof Dyki, członek zarządu ZUS ds. informatycznych, technologia oferowana przez IBM jest cały czas wiarygodna, stabilna i bezpieczna. Według Dykiego to synonimy mainframe, a jeśli są w ZUS jakieś obszary IT, które nie nastręczają żadnych problemów, to należy do nich mainframe.

Zobacz również:

O co więc chodzi? O pieniądze, ale nie tylko. Domeny świadczeń i dochodów, które zbudowane są na serwerach mainframe, nie są ani łatwo skalowalne, ani interoperacyjne, a stosunek stosunek jakości do kosztów jest daleki od optymalnego. Tam, gdzie jest to możliwe, mainframe będzie więc zastępowany przez x86. Ale, przynajmniej na razie, nie wszędzie może być zastąpiony. Krzysztof Dyki wyraźnie podkreśla, że nie jest to eliminacja „wartościowej technologii”, ale zmiana jej udziału w infrastrukturze fizycznej ZUS-u. Zmiana oznacza tu zmniejszanie. Stąd też zaproszenie do przetargu na zmianę technologiczną 30% infrastruktury. Tyle bowiem w strukturze IT ubezpieczyciela zajmuje domena świadczeń. Według Dykiego wydzielenie tej domeny do infrastruktury x86 powinno zająć wygranej firmie około roku. Zakładając, że w lutym 2019 zostanie wyłoniony zwycięzca przetargu, w lutym 2020 skończy się migracja domeny.

Dla ZUS-u, a więc dla państwa, to naprawdę spore oszczędności, związane na przykład z obniżaniem kosztów usług wokół architektury mainframe. Łącznie z kosztami ludzkimi. Te rosną, bo na rynku brakuje ludzi z kompetencjami do obsługi coraz starszej technologii mainframe. To jeden z powodów, dla których organizacje rezygnują z technologii IBM.

Dodatkowo ZUS zaczął już generować oszczędności, zachowując te same usługi i tego samego partnera – IBM, poprzez nowe przetargi. Na przykład udało się zaoszczędzić na usłudze do zarządzania mainframe’ami GDPS IBM i całym oprogramowaniu, które miało kosztować ZUS ok. 230 mln zł w ciągu trzech lat. Wydatki na administrowanie platformą mainframe zmniejszyły się, gdy ubezpieczyciel zamiast zamówienia z wolnej ręki zrobił przetarg.

ZUS konsekwentnie pokazuje, że stara się zmniejszyć uzależnienie od tradycyjnych dostawców (vendor lock) i optymalizować publiczne wydatki. Wcześniej, w 2016 roku zdecydował się na unieważnienie przetargu na modernizację platformy mainframe, a w marcu 2018 r. roku podpisał umowę na utrzymanie KSI z Comarchem, a nie z Asseco, które rozwijało ten system po przejęciu go w 2007 r. od Prokomu.