ZBYT nie nadąża z przeliczaniem opłat za energię

Po podwyżce cen energii odbiorcy zaczęli domagać się, by rozliczenia szacunkowe za zużytą energię, dokonywane na podstawie jednego odczytu licznika rocznie, zastąpiono rozliczeniami kwartalnymi, co pozwoliłoby regulować należności za faktycznie zużytą energię.

Po podwyżce cen energii odbiorcy zaczęli domagać się, by rozliczenia szacunkowe za zużytą energię, dokonywane na podstawie jednego odczytu licznika rocznie, zastąpiono rozliczeniami kwartalnymi, co pozwoliłoby regulować należności za faktycznie zużytą energię. Stawia to pod znakiem zapytania użyteczność stosowanego do rozliczeń systemu komputerowego pn. "ZBYT". Program ten już był poddawany ciężkim próbom, gdy podwyżki cen energii przeprowadzano w cyklach półrocznych. Nie komputeryzacja jest jednak winna lecz sposób odczytu liczników: inkasenci, systematycznie odwiedzający nas w domach, z ołówkami, księgami, kwitami, latarkami. Kosztuje to np. w Łodzi i województwie rocznie 2,5 mld zł i wpływa na cenę energii. Przy kwartalnym odczytywaniu liczników, komputerowe wystawianie rachunków - czytamy w łódzkim "Expresie Ilustrowanym" - przestanie być ekonomicznie uzasadnione. Czyżby w energetyce na zasiłek dla bezrobotnych chciano wysłać komputery i obsługujący je personel?


TOP 200