Z usług tego komunikatora można korzystać nie posiadając karty SIM

Telegram wpadł na pomysł, jak reklamować tanim kosztem swoje usługi i poprawić kondycję finansową. Postanowił wystawić na licytację numery telefonów, które można wykorzystać do zarejestrowania się w jego usłudze bez konieczności posiadania karty SIM.

Grafika: Pexels/freerangestock.com

Dla firmy Telegram jest to kolejny sposób na zwrócenie się do najbardziej lojalnych zwolenników o wsparcie aplikacji poprzez pomoc w zarobieniu dodatkowych pieniędzy. Wcześniej firma postąpiła w podobny sposób, wystawiając na licytację unikalne nazwy użytkowników jej usługi w sieci blockchain TON (The Open Network). Obecnie są to anonimowe numery.

Podobnie jak aukcja nazw użytkowników, anonimowe numery telefonów trafiły na aukcję, którą obsługuje stworzona przez Telegram witryna Fragment. Aby kupić numer, użytkownik musi połączyć swój portfel TON (Tonkeeper) z tą witryną. Można wtedy kupić losowy numer za dziewięć toncoinów, co odpowiada kwocie ok. 17 USD. Są tu też dostępne wirtualne numery typu premium — takie jak np. składające się z takich samych cyfr – które są już niebotycznie drogie (pond 30 tys. toncoinów). Kupiony numer można wykorzystać wyłącznie do rejestrowania się w usłudze Telegram. Nie można go używać do odbierania SMS-ów, wykonywania połączeń ani do rejestrowania się w innej usłudze.

Zobacz również:

  • Co porażka projektu TradeLens oznacza dla komercyjnych zastosowań blockchain
  • Bezpieczny komunikator na 2023 to coś, czego możesz nie znać

Niedawno Telegram pochwalił się, że ma ponad milion płatnych użytkowników wersji premium. I chociaż oferuje takie funkcje jak np. możliwość synchronizowania ze sobą różnych grup z urządzeniami czy obsługa dużych grup, to czaty nie są jednak szyfrowane. Co najwyżej te osoby, które chcą pozostać anonimowe, mogą ukryć numer telefonu

W celu komercyjnej reprodukcji treści Computerworld należy zakupić licencję. Skontaktuj się z naszym partnerem, YGS Group, pod adresem [email protected]

TOP 200