Yoyo znika aby powrócić?

Portal poinformował na swoich stronach internetowych, że w związku ze zmianą siedziby firmy, przez kilka dni serwis nie będzie dostępny w Sieci. Przedstawiciele właściciela portalu zapewniają, że jest to jedynie stan przejściowy.

Portal internetowy YoYo.pl, którego działalność kontroluje Internet Idea, spółka zależna od STGroup, począwszy od dnia dzisiejszego, zdecydował się na kilka dni przerwać działalność. Informacja na głównej stronie serwisu mówi, iż oficjalnym powodem tego, że portal będzie niedostępny w Internecie, jest zmiana siedziby firmy. Wiadomo jednak, że YoYo przeżywa poważne kłopoty finansowe, które doprowadziły do konieczności złożenia przez Internet Ideę wniosku o upadłość spółki. Nie widać też szans na dalsze finansowanie działalności portalu przez STGroup, które boryka się z jeszcze większymi problemami.

Maciej Sobierajski, prezes brokerskiej firmy internetowej ClickAd, zajmującej się sprzedażą reklam na portalu YoYo.pl powiedział: "Mimo, że aktualnie na YoYo nie było większych kampanii, te reklamy, które zostały tam wykupione, a nie wyświetlą się w trakcie zniknięcia portalu z Sieci, pojawią się po jego powrocie. Mieliśmy sygnały, że portal planuje na kilka dni zawiesić swoją działalność. Ale nie dostaliśmy sygnałów o zakończeniu przez niego dalszego funkcjonowania. Wszystkie należności są regulowane i w stosunkach biznesowych z YoYo.pl wszystko jest w porządku".

Zobacz również:

Według informacji uzyskanych przez dziennikarza serwisu internetowego Internet Standard, serwery Internet Idei, na których działa YoYo zostaną dziś odłączone od Internetu, gdyż spółce skończyły się środki na finansowanie działalności. Maszyny zostaną ponownie włączone w przyszłym tygodniu, gdyż zdaniem prezesa Internet Idei, Marka Tomkiewicza, spółka podpisała umowę z pewną firmą, która w zamian za wpływy z reklam wydzierżawi portal i pokryje koszty działalności firmy. Według nieoficjalnych informacji spółką, która uratuje YoYo jest jeden z podmiotów działających na rynku reklamy internetowej.