Y2K: W Nowej Zelandii spokój

Prawie godzinę temu (12:00 naszego czasu) Nowozelandczycy przywitali 2000 rok fajerwerkami nad Auckland. Na specjalnie przygotowanym serwerze WWW, zarządzanym przez "New Zealand National Incident Monitoring Centre", poinformowano zaledwie o jednej awarii, która w dodatku nie ma prawdopodobnie związku z problemem roku 2000.

Prawie godzinę temu (12:00 naszego czasu) Nowozelandczycy przywitali 2000 rok fajerwerkami nad Auckland. Na specjalnie przygotowanym serwerze WWW, zarządzanym przez "New Zealand National Incident Monitoring Centre", poinformowano zaledwie o jednej awarii, która w dodatku nie ma prawdopodobnie związku z problemem roku 2000.

Awaria ta miała związek z brakiem prądu w zakładzie wodociągowym w Morrinsville (w północnej części Nowej Zelandii), a wydarzyła się tuż przed północą. Prawdopodobny powód awarii to "silne wiatry".

Zdaniem nowozelandzkiego ministra ds. zarządzania kryzysowego, wszystkie systemy w kraju działają bez problemów. Tak przynajmniej wynika z pierwszych raportów, które nadchodzą z regionalnych centrów monitorujących ewentualne skutki problemu roku 2000 w Nowej Zelandii.