Wyłuskiwanie talentów

IBM, od dziesięciu lat sponsorując Akademickie Mistrzostwa Świata w Programowaniu Zespołowym ICPC, poszukuje talentów, które mają zasilić jego centra badawczo-rozwojowe.

IBM, od dziesięciu lat sponsorując Akademickie Mistrzostwa Świata w Programowaniu Zespołowym ICPC, poszukuje talentów, które mają zasilić jego centra badawczo-rozwojowe.

Po raz drugi drużyna Wydziału Matematyki, Informatyki i Mechaniki Uniwersytetu Warszawskiego (MIMUW) wygrała Akademickie Mistrzostwa Świata w Programowaniu Zespołowym ICPC (International Collegiate Programming Contest) zorganizowane przez Association for Computing Machinery. Polska drużyna rozwiązała najwięcej zadań, osiem na dziesięć możliwych. W skład zwycięskiego zespołu weszli: Filip Wolski, Marcin Pilipczuk, Marek Cygan, a ich opiekunami byli prof. Jan Madey i dr hab. Krzysztof Diks. Był to już 13. - jak się okazało szczęśliwy - występ studentów MIMUW na zawodach ICPC, a drugi zakończony zwycięstwem. Poprzednio drużyna prowadzona przez prof. Jana Madeya i dr. hab. Krzysztofa Diksa zwyciężyła przed czterema laty. Przed rokiem reprezentanci Uniwersytetu Warszawskiego zajęli siódme miejsce, na drugiej lokacie uplasował się wówczas zespół z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Walka o pierwsze miejsce

W tegorocznym finale zorganizowanym w Japonii studenci MIMUW musieli pokonać 88 drużyn z Europy, Azji, obu Ameryk, Afryki i Bliskiego Wschodu oraz Południowego Pacyfiku. Na rozwiązanie 10 zadań mieli pięć godzin. Przebieg walki wyglądał następująco:

Godzina 8.28 - Błyskawicznie (po 13 min) rozwiązali pierwsze zadanie, zaczynając zawody na pierwszym miejscu. Potem przez trzy godziny było bardzo nerwowo, polscy zawodnicy znaleźli się nawet w drugiej dziesiątce.

Godzina 11.43 - Polacy znowu na pierwszym miejscu po rozwiązaniu szóstego zadania.

Godzina 11.59 - Drużyna z Uniwersytetu Warszawskiego została wyprzedzona przez drużynę z Uniwersytetu Tsinghua z Pekinu, która rozwiązała siedem zadań.

Godzina 12.09 - W dziesięć minut później Polacy odzyskali prowadzenie i nie oddali go już do końca.

Godzina 12.47 - Na 28 minut przed zakończeniem konkursu wysłali do jurorów informację o rozwiązanym zadaniu ósmym. Nie otrzymując odpowiedzi założyli - zgodnie z regulaminem zawodów - że rozwiązali je prawidłowo, choć potwierdzenia nie otrzymali.

Zaprzestanie rozwiązywania zadań przez Filipa, Marcina i Marka wprawiło w lekką nerwowość obu opiekunów. Na godzinę przed zakończeniem zawodów organizatorzy wstrzymali bowiem wyświetlanie wyników na żywo. Przy stolikach zajmowanych przez poszczególne zespoły zaczepiano kolejne baloniki oznaczające rozwiązanie przez nie kolejnego zadania. Do prowadzących ekip z Warszawy i Pekinu na niebezpieczną odległość zaczęły zbliżać się reprezentacje z uniwersytetów rosyjskich Nowosybirska, Moskwy i St. Petersburga, kanadyjskiego Waterloo, chińskiego Szanghaju (Chiny) i amerykańskiego MIT. Każda z tych ekip miała już rozwiązanych sześć zadań, jedno albo dwa rozpoczęte i krótszy sumaryczny czas rozwiązania zadań niż Polacy (po uwzględnieniu 20-minutowych kar za każde błędne rozwiązanie). Radość była dopiero po oficjalnym ogłoszeniu wyników. Okazało się, że ósme zadanie zostało rozwiązane prawidłowo.

Studenci MIMUW otrzymali 10 tys. USD, choć wypłacone w japońskich jenach, i notebooki IBM ThinkPad. Drużyny z Uniwersytetu Warszawskiego od lat sponsoruje warszawska firma ATM.

Praca dla najzdolniejszych

Filip Wolski jest studentem pierwszego roku MIMUW, jego koledzy Marcin Pilipczuk i Marek Cygan są już na roku czwartym. Pierwszy z nich, laureat międzynarodowej olimpiady informatycznej, zaraz po zawodach jedzie do Stanów Zjednoczonych na rozmowę w sprawie praktyk w jednej z firm IT. Pozostali dwaj zamierzają podczas tegorocznych wakacji pracować w Google, w Szwajcarii i USA. Marek Cygan to także zwycięzca konkursu Google Code Jam.

IBM sponsoruje Akademickie Mistrzostwa Świata w Programowaniu Zespołowym od dziesięciu lat i zamierza to robić przez co najmniej kolejne pięć lat. W Tokio wokół studentów z 88 drużyn roiło się od przedstawicieli IBM, starających się zachęcić młodych ludzi do pracy w swoich laboratoriach. Jak przyznał przedstawiciel IBM, jego firma nie jest postrzegana przez młodych ludzi jako najlepsze miejsce pracy. Większość myśli o zatrudnieniu się w Microsofcie, czy właśnie w Google, który umiał stworzyć atrakcyjny wizerunek, pociągający studentów z całego świata. W zeszłym roku IBM zaproponował pracę trzem zwycięskim drużynom. Członkowie zespołu z uniwersytetu w Saratowie (Rosja), który zajął pierwsze miejsce, właśnie rozpoczęli pracę w szwajcarskim laboratorium IBM.

Do studentów skierowana była także specjalna prezentacja wygłoszona podczas pierwszego dnia zawodów ICPC przez Paula Horna, dyrektora IBM Research. "Czy chcecie pracować dla… Microsoftu, który mówi wam, że nie możecie odłączyć przeglądarki od systemu operacyjnego? Czy tam, gdzie tworzy się przyszłość?" - zwrócił się do sali. Jako przykłady badań prowadzonych w laboratoriach IBM wymienił pracę nad węglowymi nanorurkami, które mają zastąpić w przyszłości silikon wykorzystywany w tranzystorach, nad systemem do automatycznego tłumaczenia mowy (działa już wersja tłumacząca informacje z chińskiej telewizji na język angielski z opóźnieniem zaledwie 1 s), czy też nad nowymi generacjami superkomputerów BlueGene, oznaczonych literami Q (o mocy obliczeniowej 300 teraflopów) i P (o mocy obliczeniowej 1 petaflopa, a więc porównywalnej z tą, jaką dysponuje ludzki mózg), które być może zostaną wykorzystane przez biologów do zwalczenia raz na zawsze wirusa grypy.

Sukces studentów, sukces uczelni

"Sukcesy polskich studentów, którzy wygrywają międzynarodowe zawody w programowaniu, sprawiają także, że coraz więcej międzynarodowych firm interesuje się polskim rynkiem. Przykładem jest chociażby Google, który nie otworzyłby laboratorium w Polsce, gdyby nie te sukcesy" - mówi dr hab. Krzysztof Diks. "Zwycięstwo w prestiżowych zawodach to także szansa dla uczelni na granty naukowe. Rozmawiamy z dwiema firmami ze Stanów Zjednoczonych, dla których być może będziemy prowadzić prace naukowo-badawcze. Na razie za wcześnie na szczegóły. Już teraz jednak nasz uniwersytet współpracuje z Comarchem i SAS Institute" - dodaje. Projekty, o których wspomina Krzysztof Diks, miałyby dotyczyć programowalnych kart graficznych i budowy inteligentnej sieci energetycznej.

Zwycięzcami konkursu ICPC w 2003 r. byli Andrzej Gąsienica--Samek, Tomasz Czajka i Krzysztof Onak. Pierwszy pracuje w Comarchu, odpowiadając za rozwój nowego systemu raportowego. Pozostali dwaj robią doktoraty na uczelniach amerykańskich - MIT i Uniwersytecie Perdue. "To oni wymyślili przed czterema laty metodę przyspieszającą rozwiązywanie problemów zadawanych na tych zawodach. Zaczęli bowiem stosować makra w językach programistycznych, ograniczające liczbę znaków niezbędnych do opisania konkretnej funkcji. Teraz właściwie wszyscy zaczynają od tego, przygotowując sobie środowisko programistyczne" - wspomina dr hab. Krzysztof Diks.

Zadania logiczno-matematyczne, które musieli wykonać finaliści, można znaleźć pod adresem icpc.baylor.edu/icpc/finals/default.htm (Day 3; Problem Set (pdf). Polscy studenci wykonali zadania: A, B, C, D, E, F, G, I. W tegorocznych finałach zawodów ICPC brała udział także drużyna z Wrocławia w składzie: Jakub Łopuszański, Paweł Gawrychowski, Tomasz Wawrzyniak i opiekun - Krzysztof Lorys.

<hr>Gina Poole, wiceprezes ds. innowacjii relacji z uniwersytetami

Współpracujemy z uniwersytetami przy tworzeniu programów nauczania, starając się kreować nowe kierunki, zaspokajające nowe potrzeby rynku. Teraz pracujemy nad rozszerzeniem na kolejne uczelnie programu nauczania związanego z pojęciem SSME - Service Science Management Engineering.

Paul Horn, dyrektor IBM Research

Osiągniemy sukces jedynie wówczas, gdy będziemy zatrudniać najlepszych. A spotykani podczas tych zawodów studenci to naprawdę bardzo bystre dzieciaki.Nie szukamy najtańszych ludzi do naszych laboratoriów, lecz tych najzdolniejszych.

Douglas Heintzman, dyrektor ds. strategiiw IBM Lotus Division

Udostępniamy wszystkim chętnym na naszej stroniehttp://www.alphaworks.ibm.com technologie, z którymi nie wiemy jeszcze co tak naprawdę zrobimy. Mogą je ściągnąć i wypróbować. To też forma poszukiwania najzdolniejszych, najbystrzejszych.

Margaret E. Ashida, dyrektor ds. talentóww IBM Software Group

Mamy niezwykle rozbudowany program związany z rozwojem naszych kadr. Jednym z jego elementów jest zachęcanie studentów do współpracy z nami i dążenie do utrzymania ich w naszej firmie. Wiemy, że najzdolniejsi chcą pracować nad czymś prawdziwie innowacyjnym, z ludźmi równie inteligentnymi, jak oni sami.

liczby

300 tys. studentów wzięło udział w eliminacjach do zawodów

6099 drużyn uczestniczyło w eliminacjach regionalnych

88 zespołów zakwalifikowało się do finałów Akademickich Mistrzostw Świata w Programowaniu Zespołowym ICPC

10 zadań logiczno-matematycznych otrzymali do rozwiązania

5 godzin mieli na ich wykonanie

3 osoby składały się na każdy zespół

1 komputer miał do dyspozycji każdy zespół