Wykuwanie lojalności

Rozmowa z Michałem Gromem, dyrektorem IT w Empik.com.

Michał Grom,Dyrektor IT, Empik sp. z o.o.

Studiował informatykę i mechanikę na wydziale Mechaniki UW (1991-1994) oraz Zarządzanie i Marketing w Wyższej Szkole Zarządzania i Bankowości (2004-2007). Od listopada 2005 roku kieruje działem IT w Empiku, a od kwietnia 2007 jest również członkiem zarządu Empiku. W latach 1991-1994 pracował w Oficynie Wydawniczej Profi jako informatyk, a od roku 1994 do 1997 był kierownikiem informatyki w firmie Annex Export Import sp. z o.o. Od 1997 do 1999 roku zajmował stanowisko specjalisty ds. marketingu w Movex sp. z o.o. , a w latach 1999-2000 jako marketing manager w tej samej firmie kierował Biurem Reklamy i Marketingu. W latach: 2000-2002 jako dyrektor zarządzający prowadził spółkę informatyczną Internet Services. Od 2002 do 2005 roku był dyrektorem Działu Systemów Informatycznych w firmie RUCH S.A. Od listopada 2005 roku kieruje działem IT w Empik, a od kwietnia 2007 jest również członkiem zarządu Empiku. Od 2009 jest odpowiedzialny za rozwój kanału sprzedaży internetowej w Empiku (empik.com, empikfoto.pl, texty.org, kipme.pl), a od 2010 odpowiada za rozwój kanału sprzedaży produktów elektronicznych (e-book, audiobook) i jest członkiem zarządu Virtualo - spółki zależnej Empiku.

W jaki sposób zmienia się empik.com? Czy IT w Empiku to innowatorzy, pionierzy, poszukujący rewolucyjnego modelu, czy też raczej posiłkują się państwo skutecznymi, sprawdzonymi wzorami?

Od 5 lat pracuję w Empiku, od 2 lat jestem szefem IT dla e-commerce. Na przestrzeni 5 lat Empik.com szalenie się zmienił - wprowadzono centralny system IT i obieg dokumentów. Kierujemy się w tych działaniach strategią "nie odkrywać koła", nie widzimy się w roli Facebooka czy Amazon.com. Jesteśmy w dziedzinie e-commerce inteligentnym followerem. To się przekłada na nieustanne jeżdżenie po świecie, podglądanie sposobów działania innych graczy e-commerce, uczestniczenie w dyskusjach, kalkulowanie szans i ryzyka, a potem wykuwanie własnej niszy.

Empik to także pewna tradycja, czy można z niej czerpać siłę w dzisiejszych czasach?

Tak, Empik, także ten internetowy, wyrasta z tradycji bliskiego, stałego obcowania z kulturą. Dlatego kieruje się do czytających, utrzymujących kontakt z kulturą i sztuką, uczestniczących w wydarzeniach, które także staramy się organizować. Ważnym źródłem inspiracji dla tego biznesu jest jednak obecnie młode pokolenie, które w inny sposób uczestniczy w kulturze. Od strony biznesowej oznacza to zaangażowanie w rozwijanie produktów typu e-booki (stąd w kwietniu br. zakup księgarni Virtualo, który posiada w ofercie pond 5,5 tys. e-booków). Empik, dzięki swojej skali może animować taki nowy w Polsce rynek. Jesteśmy hurtownikiem, wspieramy wydawców i dystrybucję.

E-booki to rzeczywiście nieodległa przyszłość?

E-booki to przyszłość, są przejawem zmiany, która już zachodzi. Tylko że nie należy oczekiwać rewolucji. Skalkulujmy realnie: udział e-booków to 3% sprzedaży, a w perspektywie 10 lat - 10%, trudno zatem nazwać to e-bookową gorączką. Zmiana następuje, ale stopniowo, podobnie jak dokonywała się cyfryzacja muzyki. Jednym z ograniczeń jest 22-proc. VAT. To skutecznie odstrasza część nabywców.


TOP 200