Wygodny, bo mobilny

Aplikacje na urządzenia przenośne i wsparcie użytkownika mobilnego to dziedzina, w której outsourcing doskonale się sprawdza.

Aplikacje na urządzenia przenośne i wsparcie użytkownika mobilnego to dziedzina, w której outsourcing doskonale się sprawdza.

Prawie 90% z kilkudziesięciu klientów firmy Anica System korzysta z aplikacji mobilnych w modelu outsourcingowym - szacuje Paweł Petrusewicz, dyrektor ds. wdrożeń w Anica System. Zainteresowanie outsourcingiem wśród klientów lubelskiej spółki, jednego z największych dostawców rozwiązań przenośnych w naszym kraju pokazuje, że rozwój i wsparcie aplikacji mobilnych to obszary, które idealnie nadają się do outsourcingu. Za outsourcingiem aplikacji mobilnych przemawia kilka argumentów związanych zarówno z technologią, jak i sferą organizacyjną przedsięwzięcia.

Rozwój na zewnątrz ma sens

Przede wszystkim specyfika samej dziedziny. Niewiele przedsiębiorstw dysponuje zespołami, które byłyby biegłe w rozwoju aplikacji mobilnych, a także wielu specyficznych zagadnień związanych z różnorodnymi platformami sprzętowymi czy problemami telekomunikacyjnymi. "Działy IT bardzo często nie mają wystarczająco dużo zasobów i czasu, by poświęcić się realizacji takich projektów. Bardzo często realizujemy nasze przedsięwzięcia z działami handlowymi, a IT jest w nie angażowane w niewielkim zakresie" - mówi Paweł Petrusewicz.

To układ odpowiadający wszystkim stronom. Działowi IT, dla którego jest to dodatkowa często zupełnie nowa dziedzina, której poznanie pochłania wiele czasu i po zakończeniu projektu niekoniecznie jest przydatne przy rozwoju innych systemów informatycznych. Dlatego zresztą w takich projektach zwykle uczestniczy 1-2 pracowników działu IT. Resztę stanowią specjaliści z firmy zewnętrznej i przyszli użytkownicy. Działom biznesowym, które mają okazję współpracować ze specjalistami biegłymi w tej dziedzinie znającymi dokładnie zarówno możliwości, jak i ograniczenia technologii mobilnych. Odpowiada to wreszcie także samemu dostawcy, który ma kontrolę nad całością przedsięwzięcia.

Wdrożenie systemów mobilnych w modelu pełnego outsourcingu obniża barierę wejścia w tego typu projekty. Potencjalny klient nie musi bowiem jednorazowo inwestować swoich środków w zakup infrastruktury serwerowej, komunikacyjnej czy oprogramowania. Nie musi też zwiększać zatrudnienia w obszarze osób odpowiedzialnych za nadzór nad działaniem systemu. Dostawca rozwiązania bierze na siebie zdecydowaną większość zadań, jakie wiążą się z uruchomieniem oraz utrzymaniem systemu w ruchu. "Outsourcing systemów mobilnych jest jednym ze znaczących czynników, które umożliwiają skrócenie czasu wdrożenia oraz podwyższenie jego parametrów jakościowych" - twierdzi Paweł Petrusewicz.

Czas, który byłby potrzebny na stworzenie po stronie klienta niezbędnej infrastruktury oraz zorganizowanie pracy stosownych służb, jest w przypadku projektów outsourcingowych skracany nawet kilkakrotnie. Użytkownik zamiast tworzyć od podstaw własne struktury serwisowe może od razu wraz z dostawcą zająć się działaniami wdrożeniowymi - parametryzacją systemu czy procesem szkoleniowym.

Samodzielny rozwój, a tym bardziej wsparcie rozwiązań dostępnych na zróżnicowane i stale rozwijające się platformy sprzętowe jest trudne. Zwłaszcza, jeżeli chce się utrzymywać rozwiązania, które byłyby dostępne zarówno na laptopy i komputery naręczne, jak i inteligentne telefony. "Jednym z kluczowych wyzwań, przed jakimi stają twórcy aplikacji mobilnych, jest zaprojektowanie interfejsów poprawnie działających na szerokiej gamie telefonów i urządzeń mobilnych" - wyjaśnia Paweł Szczerba, dyrektor działu rozwiązań portalowych w Matrix.pl. W praktyce samodzielna realizacja projektu mobilnego przez przedsiębiorstwo oznacza konieczność dedykowania kilku osób z działu technologicznego dla stałego pogłębiania wiedzy i śledzenia nowinek w tym zakresie.

Utrzymanie aplikacji mobilnych to problem nie tylko technologiczny, ale i logistyczny. Jak zapewnić stałe wsparcie użytkownikom systemu, którzy zwykle rozsiani są po rozległym geograficznie terytorium? Jak rozwiązać problem aktualizacji oprogramowania? To wszystko wymaga stworzenia rozległej struktury wsparcia, na której utrzymanie mogą sobie pozwolić tylko firmy o ogólnopolskim zasięgu, albo podpisania umowy o wsparciu z jednym z dostawców usług. To pierwsze rozwiązanie jest ekonomicznie wątpliwe. To drugie zwykle z czasem prowadzi do oddania na zewnątrz nie tylko wsparcia warstwy sprzętowej, ale i aplikacyjnej.

Ważnym argumentem przemawiającym za rozwojem aplikacji mobilnych w modelu outsourcingu są także kwestie związane ze współpracą na linii klient-operator. Mimo deklarowanej przez firmy telekomunikacyjne otwartości ta współpraca nie zawsze jest łatwa. Wsparcie firmy zewnętrznej, która zna doskonale osoby odpowiedzialne za dostarczanie różnego rodzaju usług dla rynku, a często także orientuje się w przyszłych planach operatorów, może zaoszczędzić wiele czasu i przysporzyć dodatkowych korzyści biznesowych klientowi. A na pewno pozwoli uniknąć mu "ślepych ścieżek" rozwoju przy wykorzystaniu technologii, które wkrótce zostaną zarzucone przez operatorów.

Przeciwko outsourcingowi rozwiązań mobilnych przemawiają właściwie tylko dwie kwestie. Pierwsza to ograniczenia prawne związane z udostępnianiem przez przedsiębiorstwo danych klientów do przetwarzania swoim dostawcom. Wobec braku jednoznacznego rozstrzygnięcia co do legalności outsourcingu takich rozwiązań wiele przedsiębiorstw woli chuchać na zimne i zatrzymać pełną kontrolę nad rozwiązaniami mobilnymi.

Druga to podejście samych firm IT. "Często wciąż jeszcze patrzą one na aplikacje mobilne jak na typowy system, który należy sprzedać, nie martwiąc się specjalnie jego późniejszym utrzymaniem, wsparciem czy rozwojem" - mówi menedżer jednej z firm zajmujących się dostawą serwerów aplikacyjnych wykorzystywanych przy tworzeniu aplikacji mobilnych.

Rozwój rynku operatorów

Te ograniczenia związane są raczej z kwestią interpretacji prawa i kwestiami rynkowymi niźli sformułowanymi wprost zakazami. Dlatego też można przypuszczać, że outsourcing aplikacji mobilnych będzie jednym z rynków outsourcingu rozwijających się najszybciej. Sprzyjać temu będzie także ewolucja zachodząca w branży telekomunikacyjnej, ubezpieczeniowej czy bankowej. Szczególnie przed telekomunikacją staje dziś poważne wyzwanie związane z koniecznością wykreowania nowych usług, które zrównoważą spadające przychody z telefonii głosowej. "Jednym z kierunków rozwoju może być zaoferowanie platformy do świadczenia usług mobilnych, a być może także bazy klientów, bo to w końcu dziś najbardziej wartościowy zasób, jakim dysponują te firmy" - twierdzi Paweł Szczerba z Matrix.pl. Już dziś operatorzy telefonii komórkowej stają się równorzędnymi partnerami przy dostawie specjalizowanych usług. Jednym z ostatnich przykładów jest tu wdrożenie systemu push mail Sybase One Bridge zrealizowanego przez przy współpracy Polkomtela, który zapewnił odpowiedni poziom bezpieczeństwa oparty na usłudze dostępu przez prywatny punkt dostępu.