Wydział spraw wewnętrznych

Rokroczny kilkudziesięcioprocentowy wzrost liczby pracowników, częste przejęcia spółek, otwieranie kolejnych oddziałów, a także stała gotowość do odpowiedzi na każde, nawet najbardziej szczegółowe pytanie obcującego na co dzień z informatyką użytkownika - to podstawowe wyzwania stojące przed szefem wewnętrznego działu informatyki w firmach z branży IT. Mimo pełnienia odpowiedzialnej funkcji, kierownicy ds. systemów informatycznych mają mały wpływ na strategiczne decyzje, dotyczące wyboru technologii w swoich firmach.

Rokroczny kilkudziesięcioprocentowy wzrost liczby pracowników, częste przejęcia spółek, otwieranie kolejnych oddziałów, a także stała gotowość do odpowiedzi na każde, nawet najbardziej szczegółowe pytanie obcującego na co dzień z informatyką użytkownika - to podstawowe wyzwania stojące przed szefem wewnętrznego działu informatyki w firmach z branży IT. Mimo pełnienia odpowiedzialnej funkcji, kierownicy ds. systemów informatycznych mają mały wpływ na strategiczne decyzje, dotyczące wyboru technologii w swoich firmach.

Za dynamicznie rozwijające się przedsiębiorstwa uważamy firmy, które stale poszerzają ofertę produktów i usług, odnotowują wzrost sprzedaży, zatrudniają nowych pracowników, otwierają kolejne oddziały regionalne, przejmują inne spółki. Z reguły za sukces rynkowy firmy uważa się wzrost któregoś z tych wskaźników rzędu kilku, czasem kilkunastu procent. Z tego schematu wyłamuje się branża informatyczna. Poziom i zakres inwestycji jest tu znacznie wyższy, równolegle prowadzi się pracę nad kilkoma, a nawet kilkunastoma produktami. Stale wdraża się najnowsze technologie i zatrudnia kolejnych specjalistów. Ciągłe zmiany muszą znaleźć odzwierciedlenie w infrastrukturze informatycznej firm. Muszą się także znaleźć fachowcy gotowi do podjęcia tego wyzwania.

Informatyka na końcu

W bankach czy zakładach przemysłowych stanowisko głównego informatyka pojawiło się co najmniej przed kilku laty i na stałe wpisało w hierarchię firmy. Wraz z rozwojem technologii i jej rosnącym wpływem na działalność biznesową stanowisko szefa działu informatyki zaczyna odgrywać coraz większą rolę.

Inaczej ma się rzecz w firmach informatycznych, które - mimo iż zajmują się tworzeniem i wdrażaniem nowoczesnych technologii - zazwyczaj mają bardzo małe działy IT. Najczęściej wyodrębnione stanowiska związane z obsługą informatyczną firmy powstały dopiero po kilku latach od rozpoczęcia działalności. "W firmach informatycznych wszystko zazwyczaj rozpoczyna się od jednej osoby, która pełni funkcję specjalisty ds. systemów wewnętrznych, zajmując się jednocześnie świadczeniem usług na rzecz klientów. Wraz z rozbudową infrastruktury pojawia się potrzeba najpierw stworzenia stanowiska samodzielnego specjalisty, a gdy z systemów wewnętrznych korzysta kilkuset pracowników, także działu informatyki" - wyjaśnia Bernard Pietrzak, zastępca dyrektora wewnętrznego działu informatyki w ComputerLand SA. Zatrudnieni w tej komórce specjaliści zajmują się rozbudową sieci, prowadzą serwis sprzętu i oprogramowania, biorą udział w projektowaniu i wdrażaniu systemów wewnętrznych systemów komputerowych.

Niektóre firmy, mimo że działają od kilku lat i dokonały dziesiątek wdrożeń, nie mają wewnętrznego działu informatyki. Systemami wspomagającymi zarządzanie czy serwisem zajmują się specjaliści, świadczący równocześnie usługi klientom zewnętrznym. W Prokomie wewnętrzny dział informatyki liczy 2-3 osoby zajmujące się przede wszystkim koordynacją działań. Oni podejmują decyzję o tym, czy wyższy priorytet ma zlecenie klienta czy usunięcie awarii wewnątrz firmy. "Każde zgłoszenie serwisowe, niezależnie od tego, czy pochodzi od klienta czy od użytkownika wewnętrznego, jest wpisywane w specjalny schemat. Pozwala on obiektywnie ocenić, która awaria wymaga szybszej interwencji" - mówi Tadeusz Kij, dyrektor pionu technicznego w Prokomie. Ludzie ci pełnią także rolę bufora. Dokonują wstępnej analizy i selekcji problemów zgłaszanych przez wewnętrznych użytkowników systemów informatycznych po to, aby ci nie byli niepotrzebnie odrywani od pracy świadczonej na rzecz klientów zewnętrznych.

Bez piedestału

W firmach informatycznych, gdzie zdecydowano się na stworzenie odrębnego działu informatyki wewnętrznej, pozycja kierownika jest zazwyczaj niska, zupełnie inaczej niż np. w branży telekomunikacyjnej. Wynika to nie tylko z faktu pełnienia funkcji pomocniczych względem pionów strategicznych, takich jak dział rozwoju nowych produktów czy marketing. Podobną rolę odgrywają przecież departamenty informatyki w bankach i zakładach przemysłowych. Przyczyn tego stanu rzeczy jest kilka. Przede wszystkim działalność operacyjna firm w niewielkim stopniu zależy od technologii informatycznych. "Na pewno działalność takiej firmy nie wymaga zachowania takich standardów bezpieczeństwa i bezawaryjności, jak w przypadku operatorów telefonii komórkowej, gdzie każda minuta awarii przynosi wymierne straty rzędu milionów złotych" - mówi Krzysztof Piotrowski, kierownik ds. systemów informatycznych w Ster-Projekcie. W związku z tym także inwestycje w technologie stoją na znacznie niższym poziomie.


TOP 200