Wtorkowy Przegląd Prasy

Kolejni finaliści „Lidera Informatyki 2014”... Fujitsu mierzy w rynek procesorów do komputerów klasy HPC.... Procesor, który działa podobnie, jak ludzki mózg... Przedłużone konsultacje w sprawie kolejnego multipleksu... Telefonia komórkowa nie dotarła jeszcze wszędzie. I nie dotrze... Mycie zębów to też gra... Rynek e-commerce nadzieją Poczty Polskiej...

COMPUTERWORLD

Lider Informatyki 2014: finaliści kategorii D&I Master

Data&Information Master, kategoria specjalna konkursu Lider Informatyki 2014 jest poświęcona innowacji w zakresie zarządzania danymi i informacją. W tej edycji konkursu przyjęto do niej kilkanaście zgłoszeń. Do 10 firm zwrócono się bezpośrednio odwiedzając je, aby w trakcie rozmowy poznać dokładniej osiągnięcia i plany. Ostatecznie do ścisłego finału przeszły trzy organizacje: OSTC, ING Bank Śląski i Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego. Zwycięzcę poznamy 25 września podczas Gali Lidera Informatyki. Źródło: Znamy finalistów kategorii specjalnej konkursu Lider Informatyki 2014 Data&Information Master

Procesor Fujitsu do komputerów klasy HPC

Fujitsu chce mocniej zaistnieć na rynku procesorów dedykowanych dla komputerów klasy HPC (High-Performance Computing). Na razie jej procesory cieszą się umiarkowanym powodzeniem, o czym świadczy fakt, że w pierwszej dziesiątce najszybciej pracujących superkomputerów na świecie (lista Top500) tylko jeden zawiera układy SPARC. By to zmienić firma zaprezentowała procesor noszący SPARC64 XIFX. Fujitsu informuje, że jej najnowszy układ CPU ma wydajność rzędu jednego teraflopsa. Oznacza to, że w przyszłości na rynku może się pojawić superkomputer oparty na takich układach, który ma wydajność rzędu 100 petaflopsów, czyli będzie trzy razy mocniejszy od superkomputera zajmującego obecnie pierwsze miejsce na liście Top500 – chińskiego Tianhe-2 pracującego w National University of Defense Technology, którego wydajność wynosi 33,86 petaflopsów. Źródło: PARC64 XIfx – nowy procesor Fujitsu dedykowany dla komputerów HPC

Zobacz również:

Procesor (prawie) jak ludzki mózg

Naukowcy z IBM zaprojektowali procesor, który pracuje podobnie jak ludzki mózg. Procesor TrueNorth składa się z 5,5 mln tranzystorów, tworzących 4096 specyficzne struktury (tzw. neurosynapse), które zwierają ogółem 256 mln właściwych synaps. IBM połączył 16 procesorów tworząc w ten sposób matrycę 4x4 o podobnej mocy, jaką oferują struktury zawierające 16 mln neuronów i 4 mld synaps. Matrycę można rozbudowywać, zwiększając jej moc obliczeniową. To dużo i jednocześnie mało. Dużo, bo nigdy przedtem nie udało się nikomu stworzyć tak rozbudowanego procesora, a mało, ponieważ przeciętny ludzki mózg zawiera ok. miliarda neuronów i 10 bilionów synaps. Architektura procesora odwzorowuje pracę ludzkiego mózgu. Mamy tu więc do czynienia z takimi samymi elementami, które znajdują się w mózgu – czyli z neurosynapsą posiadającą swoją własną pamięć (synapsa), procesor (neuron) i ścieżki komunikacyjne (aksony). Procesor jest wyjątkowo energooszczędny, bo podczas normalnej pracy pobiera tylko 70 miliwatów mocy. Źródło: Procesor symulujący pracę ludzkiego mózgu

RZECZPOSPOLITA

Przedłużono konsultacje w sprawie kolejnego multipleksu

Urząd Komunikacji Elektronicznej do 18 sierpnia wydłużył czas konsultacji dotyczących zagospodarowania nowego multipleksu naziemnej telewizji cyfrowej. Pierwotnie konsultacje miały się skończyć 11 sierpnia. Termin przedłużono na wniosek UOKIK.- Prosiliśmy o przedłużenie z uwagi na oczekiwanie na dodatkowe wyjaśnienia Przewodniczącego KRRiT dotyczące uchwały Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, która określiła warunki uczestnictwa w konkursie - mówi "Rz" Agnieszka Majchrzak z UOKiK. Źródło: Dłuższe konsultacje w sprawie nowego multipleksu

Białe plamy w zasięgu telefonii komórkowej są i będą

Mapy zasięgu, którymi operatorzy komórkowi chwalą się na swoich stronach, mają mało wspólnego z rzeczywistością – donosi "Metro".Operatorzy chwalą się powszechną dostępnością sieci na mapkach zasięgu, które zamieszczają na swoich stronach internetowych. Na nich trudno znaleźć tzw. "białe plamy" bez zasięgu. A jeśli takie są, obejmują najczęściej duże obszary leśne. Ile warta jest mapa na stronie operatora? - Mapa przedstawia orientacyjny zasięg. Ma charakter informacyjny i nie jest częścią umowy o świadczenie przez nas usług telekomunikacyjnych – mówi Aleksandra Gieros-Brzezińska z Plusa. Nie ma się co łudzić - „białe plamy” są i prawdopodobnie nie znikną. Operatorom nie opłaca się inwestować na obszarach słabo zurbanizowanych. Nowe inwestycje powstrzymują też sami mieszkańcy, którzy nie chcą mieszkać w pobliżu masztów telefonii komórkowych. Źródło: Powolny jak mobilny internet

WYBORCZA.BIZ

Tablet do mycia zębów

Chłopiec staje przed ekranem tabletu i uruchamia elektryczną szczoteczkę. Na ekranie pojawia się hipopotam. Chłopiec otwiera buzię. Hipopotam robi to samo. Chłopiec myje zęby, a z zębów hipopotama wylatują resztki jedzenia: marchewki, listki sałaty... Szarobure zęby stają się białe. Tak działa FunBrush, interaktywna szczoteczka do zębów, która zsynchronizowana jest z grą na nośniku cyfrowym. Gra odbija na ekranie lustrzane ruchy dziecka i poprzez zabawę zachęca do zdrowych nawyków. Szczoteczkę wymyślili poznańscy studenci - Miłosz Cisowski z III roku zarządzania i inżynierii produkcji na Politechnice Poznańskiej i Adam Roszyk z II roku informatyki na UAM. Ich projekt wygrał konkurs Open Educational Challange dla innowacyjnych start-upów z zakresu technologii i edukacji. Wcześniej został dostrzeżony w krajowym konkursie Imagine Cup organizowanym przez Microsoft. - Gra uczy obowiązkowości, zachęca do staranności. Jeśli maluch nie wymyje zębów dokładnie, aplikacja natychmiast to pokaże - tłumaczy Miłosz Cisowski. FunBrush to rozrywka na wiele miesięcy. Szczotkując kolejne siekacze i trzonowce, dziecko zdobywa punkty i przechodzi na wyższe poziomy gry. Lista bohaterów - na razie są lew i hipopotam - wkrótce się powiększy. Źródło: Polski pomysł dla dzieci. Szczoteczka do zębów połączona z tabletem

PULS BIZNESU

Poczta Polska liczy na rynek e-commerce

Polski rynek e-commerce wzrośnie o ok. 20 proc. w tym roku, do ok. 31 mld zł, oceniają eksperci Poczty Polskiej. Według ich badań w II kwartale 2014 r. klienci PP wysłali o 14,2 proc. paczek więcej r/r., co jest przede wszystkim wynikiem wzrostu popularności zakupów internetowych. W połowie lipca członek zarządu Poczty Polskiej Janusz Wojtas poinformował agencję ISBnews, że Poczta chce zwiększyć udziały w rynku paczkowo-kurierskim (KEP) do co najmniej 20 proc. w 2020 roku wobec ok. 15 proc. obecnie, a głównym motorem napędowym tego wzrostu będzie obsługa szybko rozwijającego się e-commerce. Źródło: Poczta Polska: rynek e-commerce wzrośnie o ok. 20%


TOP 200