Wszystko jest gridem

Spory na temat definicji grid computing sprawiły, że przeoczyliśmy moment, w którym technologia ta na trwałe zagościła w naszych firmach.

Spory na temat definicji grid computing sprawiły, że przeoczyliśmy moment, w którym technologia ta na trwałe zagościła w naszych firmach.

Jako dziennikarz stronię od tematów związanych z grid computing. Wokół tego intuicyjnie łatwego do zrozumienia terminu niemal od chwili narodzin powstało wiele sporów i dyskusji, które skutecznie utrudniają opisanie samego zjawiska.

Praktycznie każda rozmowa z osobą zajmującą się grid computing zaczyna się od ustalenia definicji i szeregu zastrzeżeń, o tym "że sama rozmowa dotyczyć będzie pojęcia tylko w jego wąskim rozumieniu".

Co ciekawe, w podobny sposób prowadzą rozmowę nie tylko ludzie ze świata akademickiego, w końcu nawykli do precyzji i specyficznej formy dyskursu, ale nawet przedstawiciele koncernów IT, które coraz chętniej przyczepiają literkę "g" bądź przedrostek "grid" do swoich produktów. W rezultacie dla laika takiego jak ja grid computing już dawno stał się przykładem tego, jak prosta koncepcja bywa komplikowana przez coraz bardziej skomplikowane akronimy i dyskusje o "istocie zjawiska".

Prawda przeoczona

Zapewne właśnie z powodu rozważań nad tym, czym właściwie jest grid computing i jakimi cechami musi charakteryzować się rozwiązanie, by można je było określić tym modnym terminem, przeoczyliśmy wszyscy moment, w którym ta technologia, albo jak chcą niektórzy koncepcja przetwarzania danych na stałe zagościła w biznesie.

Oczywiście każdy pewnie zdaje sobie sprawę z tego, że oglądając prognozę pogody, czy czytając artykuł o badaniach nad nowymi lekami, obcuje z wynikami obliczeń dokonanych za pomocą komputerów połączonych w skomplikowaną siatkę. Ilu z nas jednak zdaje sobie sprawę z tego, że posługując się wyszukiwarką Google, albo rezerwując wycieczkę, czy bilet lotniczy w co najmniej jednym z kilku największych systemów rezerwacyjnych również korzysta z instalacji, która przez część specjalistów zostałaby uznana za grid? Podobne rozwiązania są wykorzystywane przez ubezpieczalnie, banki, firmy analityczne i badawcze, czy największe światowe ośrodki zajmujące się opracowaniami makroekonomicznymi.

Bez większego ryzyka można stwierdzić, że każdy z nas w życiu codziennym korzysta już z efektów pracy takich instalacji. Co więcej, być może już wkrótce sam stanie się elementem takiego gridu? Zwłaszcza jeśli uznać, że za terminem tym kryje się nie tylko specyficzny sposób wykonywania obliczeń, ale sam fakt organizacji pracy w oparciu o rozproszone zasoby.

Grid już tu jest

Z czego wynika popularność tej technologii? Wbrew obiegowym opiniom nie tylko z rosnącego zapotrzebowania na moc obliczeniową i zasoby pamięci, czy konieczność ograniczenia inwestycji IT. Grid computing jest częścią większych zmian, które zachodzą nie tylko w IT, ale w całym otoczeniu biznesowym. Globalizacja i idące w krok za nią rozproszenie zasobów firm (zespołów, zbiorów danych, ale także ośrodków decyzyjnych), coraz większa współzależność pomiędzy organizacjami przy rosnących równocześnie możliwościach technologicznych "przygotowały grunt" wszelkiego rodzaju inicjatywom (utility computing, SOAP, grid computing) mającym na celu udostępnienie ad hoc nieograniczonych zasobów IT.

Rewolucja, której jesteśmy świadkami sprawia, że właściwie wystarczyłoby stworzyć odpowiednią architekturę, strukturę danych, wypracować odpowiednie mechanizmy bezpieczeństwa i zasady współdzielenia i dostępu zasobów, by wdrożyć grid computing w każdej większej organizacji na świecie.

Charakter i tempo tych globalnych przemian kusi także, by z terminem "grid" wyjść poza obszar zarezerwowany dla technologii. Bo przecież czymże innym jest np. globalny projekt realizowany w oparciu o rozproszone geograficznie i wewnętrznie zróżnicowane zasoby? Albo międzynarodowa organizacja społeczna wspólnie realizująca jakąś kampanię? Aż prosi się, by mianem megagridu określić zachodnią hemisferę albo przynajmniej Wspólnotę Europejską...

Klarowne wyjaśnienie

Charakter i tempo zmian już wkrótce wymusi na nas konieczność przystosowania się do nich. Tym bardziej cieszy, że pojawiła się wreszcie książka, która w klarowny sposób wyjaśnia istotę grid computing. "Grid Computing. The Savvy Manager's Guide" Pawła Płaszczaka i Richarda Wellnera Jr. to książka wyjątkowa pod kilkoma względami.

To prawdopodobnie pierwsze na świecie (!) opracowanie opisujące koncepcję grid computing w szerszym niźli tylko technologicznym kontekście. Autorzy, mocno związani z rozwojem grid computing i osadzeni w międzynarodowym światku specjalistów zajmujących się rozwiązaniami wysoko wydajnymi włożyli wiele wysiłku, by w przystępny sposób przybliżyć nam tę technologię.

Książka pełna jest biznesowych przykładów zastosowań grid computing. Oprócz opisów konkretnych projektów znajdziemy w niej także wiele hipotetycznych case studies, które pozwalają łatwiej zrozumieć całe spektrum zastosowań tej technologii i skutki, jakie niesie ze sobą jej wdrożenie. A jest to wiedza, która już wkrótce będzie niezbędna, by skutecznie działać na globalnych rynkach.

Niech jednak nikogo nie zmyli jej podtytuł. Autorzy książki nie skupiają się na kwestiach implementacji konkretnych rozwiązań, mieli bowiem ambicję, by wychodząc poza spory technologiczne i koncepcyjne przybliżyć nam charakter zmian, jakie niesie ze sobą nowa technologia (albo pisząc inaczej piętno, jakie zmiany dokonujące się w świecie odcisnęły na technologii).

Książka jest wyjątkowa jeszcze pod innym względem. To jedno z niewielu opracowań popularnonaukowych współtworzonych przez Polaka wydanych za granicą. Paweł Płaszczak, współzałożyciel GridWise Technologies i jeden z grupy twórców najpopularniejszego pakietu narzędzi do projektowania grid computing Globus Toolkit, to człowiek, który nie tylko zna problem od podszewki, ale potrafi o nim pisać w sposób zajmujący. A nie jest to znów takie częste. Zwłaszcza wśród osób zajmujących się technologią, do tego technologią o silnych korzeniach akademickich.

Paweł Płaszczak, Richard Wellner Jr., "Grid Computing. The Savvy Manager's Guide", Morgan Kaufmann Publishers 2005