Wszędobylski Mikroprocesor

Rozwój technologii kart mikroprocesorowych zmierza w stronę integracji elektronicznych usług bankowych i uwierzytelniania podpisu. Ta sama karta może zostać użyta jako środek płatniczy, część systemu lojalnościowego (stałego klienta) czy też identyfikator, umożliwiający realizację bezpiecznych transakcji elektronicznych. W Unii Europejskiej lokalna administracja publiczna prowadzi prace nad wykorzystaniem tego typu kart w transporcie miejskim, opiece społecznej czy też do płacenia podatków.

Rozwój technologii kart mikroprocesorowych zmierza w stronę integracji elektronicznych usług bankowych i uwierzytelniania podpisu. Ta sama karta może zostać użyta jako środek płatniczy, część systemu lojalnościowego (stałego klienta) czy też identyfikator, umożliwiający realizację bezpiecznych transakcji elektronicznych. W Unii Europejskiej lokalna administracja publiczna prowadzi prace nad wykorzystaniem tego typu kart w transporcie miejskim, opiece społecznej czy też do płacenia podatków.

Trzydzieści weneckich gondol, które po Wielkim Kanale rocznie przewożą tysiące turystów, wydawałoby się, że mogą obyć się bez elektroniki. Jednak władze miejskie wytypowały gondole do udziału w projekcie CALYPSO Pass - zintegrowanego systemu płatności za bilety wstępu do muzeów, opłat za transport publiczny, dokonywania rezerwacji i uzyskiwania informacji z wykorzystaniem kart mikroprocesorowych. W grudniu 1999 r. na gondolach zainstalowano bezstykowe czytniki kart (wystarczy przyłożyć kartę do czytnika z odległości 10 cm). Turysta lub wenecjanin, wyposażony w "elektroniczną portmonetkę", zapłaci kartą nie tylko za wodną przejażdżkę wokół placu Św. Marka, ale np. również za filiżankę cappucino w tamtejszej kafejce.

Od Seulu do Frankfurtu i Norymbergi

Zanim Europejczycy zaczęli myśleć o wykorzystaniu technologii kart mikroprocesorowych w transporcie miejskim, w 1996 r. w Seulu, stolicy Korei Południowej, we wszystkich 8700 autobusach miejskich zainstalowano bezstykowe terminale kart. Po pierwszych miesiącach działania nowego systemu opłat, w obiegu było milion bezstykowych kart, upoważniających do przejazdów za maksymalną równowartość 20 tys. wonów (ok. 18 USD), którymi codziennie płacono ok. 800 tys. razy za jazdę autobusem.

Obecnie używa się ponad 9,5 mln kart, w tym również w metrze. Z seulskiej komunikacji miejskiej korzysta ok. 14 mln ludzi. Przykładowo Yang-Li, typowy pracownik jednego z koreańskich czeboli, wykupił na początku miesiąca za 20 tys. wonów kartę w Seoul Bus Union, federacji 86 firm autobusowych, które wożą mieszkańców Seulu. Jednorazowy bilet kosztuje od 300 do 600 wonów. Po wyczerpaniu limitu Yang-Li "naładował" kartę (tj. zapłacił z góry za przejazdy) w jednym z kilku tysięcy ulicznych punktów sprzedaży, przypominających funkcjonalnie bankomaty.

Wykorzystana tam technologia MIFARE, konstrukcji Philips Semiconductors, posłużyła do opracowania MobiChip - elektronicznej karty, rozwiązania, na którym oparto projekt WAYflow, prowadzony we Frankfurcie nad Menem i jego okolicach.

Dynamiczny rozwój niemieckiej sieci komunikacyjnej wymusił na rządzie federalnym podjęcie prac w kierunku unifikacji systemu opłat za przejazdy z wykorzystaniem kart elektronicznych. Projekt WAYflow, którego inicjatorem jest Ministerstwo Edukacji i Badań we współpracy m.in. z władzami miasta, zakłada, że karty MobiChip posłużą jako elektroniczne bilety w transporcie publicznym, elektroniczna portmonetka, karty stałego klienta (tzw. lojalnościowe) i umożliwią dostęp do informacji w infokioskach.

W projekcie uczestniczą również firmy motoryzacyjne Opel i Daimler Chrysler, koleje Deutsche Bahn i frankfurcki port lotniczy. Wdrożenie wielofunkcyjnych kart mikroprocesorowych oznacza dla nich przede wszystkim łatwiejsze zbieranie danych o użytkownikach kart w calach statystycznych i marketingowych oraz do uatrakcyjnienia oferty.

Równolegle z projektem WAYflow trwa realizacja projektu RegioSignCard, w którym bierze udział 5 miast niemieckich: Norymberga, Erlangen, Fźrth, Schabach i Bayreuth. Celem jest wdrożenie karty mikroprocesorowej, która będzie pełniła funkcje płatnicze i uwierzytelniające (podpis cyfrowy), przyczyniając się do rozwoju internetowego handlu i elektronicznej demokracji (np. płacenie podatków).

Projekt odniesie sukces, jeśli uda się zbudować zintegrowaną sieć terminali o takiej samej architekturze jak bankomaty, już akceptujące karty elektroniczne. Następnie trzeba będzie upowszechnić czytniki kart mikroprocesorowych podłączanych do komputerów PC, aby chętni mogli korzystać z usług internetowych z domu. Należy też przekonać banki, by zgodziły się na integrację usług. Wiele zależy od zdefiniowania na nowo procedur administracyjnych. Trzeba zaznaczyć, że forma pisemna w czynnościach administracyjnych jest wymagana przez 3800 niemieckich ustaw i wciąż nie ma prawa o podpisie elektronicznym. Toteż RegioSignCard pozwoli głównie na usługi nie wymagające podpisu elektronicznego, np. opłaty za przejazdy w transporcie publicznym, zakup biletów do kina lub teatru, rezerwację książek do wypożyczenia w miejskich bibliotekach czy opłata za internetowe kursy edukacyjne. Mimo to - eksperymentalnie - karta posłuży również do uwierzytelniania zdalnych zmian w rejestrze mieszkańców, poszukiwania danych adresowych w internetowym biurze informacyjnym czy też umożliwi składanie podań o pozwolenie na budowę domu poprzez Internet. Łącznie projekt RegioSignCard obejmie 25 publicznych i komercyjnych usług. Dalszy rozwój projektu zależy od zmian w prawie.

Od Norymbergi do Lizbony i Wenecji

Podobne przesłanki ma ogólnoeuropejski projekt CALYPSO. Należy zintegrować usługi transportowe i e-commerce w jedno medium - Urban Pass, kartę, którą umożliwi regulowanie należności w sklepach, restauracjach albo kinach (funkcja elektronicznej portmonetki) udostępni serwisy miejskie - rezerwację biletów, opłaty za przejazdy komunikacją miejską lub parkowanie. CALYPSO stawia więc na rozwój wielousługowego systemu, wykorzystującego technologie kart bezstykowych do wszelkiego rodzaju płatności, identyfikacji, lokalizacji, informacji i rezerwacji.

W projekcie biorą udział Konstancja, Lizbona, Paryż, Wenecja i Region Brukseli. System pozwoli jego użytkownikom usprawnić planowanie połączeń komunikacyjnych (terminale w autobusach będą gromadzić informacje np. ile osób podróżowało nimi o danej godzinie), dostęp do informacji miejskich, jeśli karta będzie elementem przenośnego urządzenia a' la palmtop, oraz kontrolowanie wstępu do różnego rodzaju instytucji.

Przykładowo, w Konstancji dostosowano Geldkarte - elektroniczną portmonetkę wydawaną przez niemieckie banki - do płatności za bilety w komunikacji miejskiej i kolejowej. W Paryżu trwa zastępowanie systemu biletowego opartego na kartach z paskiem magnetycznym systemem bezstykowych kart mikroprocesorowych. Do 2002 r. w obiegu pojawią się 4 mln kart typu city pass, do tego należy doliczyć liczbę elektronicznych portmonetek systemu Modeus. Według ocen specjalistów, inwestycje w nowy system zwrócą się, jeśli codziennie jeden użytkownik za pomocą kart przeprowadzi 4 transakcje. Nie będzie to trudne, ponieważ paryski Urban Pass pozwala płacić za parkingi, telefony, zimne napoje z ulicznych dystrybutorów i paliwo na samoobsługowych stacjach benzynowych.

Z Wenecji do Gdańska i Warszawy jest odpowiednio: 1650 i 1300 km, lecz nie jest to jedyna odległość, która dzieli te miasta.