Współzałożyciel Facebooka nawołuje do jego rozpadu

Chris Hughes (współzałożyciel Facebooka) w udzielonym w tym tygodniu dziennikowi The New York Times wywiadzie rzece wezwał jej obecnego dyrektora generalnego (Mark Zuckerberg) do tego, aby zmienił strategię, ograniczył swoją wszechwładzę i podzielił Faceboook na kilka mniejszych podmiotów. W Internecie od razu zawrzało.

Wywiad wywołał w Internecie burzę i lawinę komentarzy, również ze strony samej korporacji. Nie ma się czemu dziwić, gdyż Chris Hughes mówi w wywiadzie bez owijania w bawełnę, że Facebook zabrnął ze swoją omnipotencją w ślepą uliczkę i powinien rozpaść się na kilka mniejszych, działających niezależnie od siebie firm, co leżałoby w interesie całego przemysłu IT. Mówi nawet wprost: „Mark Zuckerbergu jest tylko człowiekiem. I to właśnie sprawia iż niekontrolowana przez nikogo, należąca do niego władza, jest dla wielu problematyczna”.

Po zrealizowaniu takiego scenariusza (mowa o rozpadzie korporacji), wchodzące obecnie w jej skład oddziały, takie jak Instagram i Whatsapp, zaczęłyby żyć własnym życiem i rozwijać się zgodnie z przyjętą przez nie strategią, a nie realizować cele narzucane im z góry.

Zobacz również:

Na odpowiedz ze strony Facebooka nie trzeba było długo czekać, już dzień później Nick Clegg (wiceprezes korporacji odpowiedzialny za komunikację) opublikował post w którym można przeczytać: „Facebook akceptuje fakt, że odniesiony przez nas sukces nakłada na nas również odpowiedzialne działanie. Ale czy takim odpowiedzialnym działaniem jest nawoływanie amerykańskiej firmy, która ma gigantyczne osiągnięcia, to tego, aby sama z własnej woli rozpadła się”.