Wróżenie z fusów Javy

W siódmą rocznicę pojawienia się Javy - podczas konferencji Java One - zastanawiano się, jakie znaczenie będzie miał ten język za kolejnych siedem lat.

W siódmą rocznicę pojawienia się Javy - podczas konferencji Java One - zastanawiano się, jakie znaczenie będzie miał ten język za kolejnych siedem lat.

Podczas konferencji Java One odbyło się panelowe spotkanie specjalistów i osób cieszących się autorytetem w zakresie informatyki z firm Hewlett-Packard, Motorola, Novell i Sun Microsystems, na którym omawiano przyszłość Javy. W siedem lat po pojawieniu się pierwszej, ograniczonej wersji języka Java, starali się oni przewidzieć, jak będzie wyglądać przyszłość i jakie będzie znaczenie Javy po następnych siedmiu latach, tj. w roku 2005.

W perspektywie 2005 roku

Jim Mitchell, wiceprezes Suna ds. technologii i rozwiązań architektonicznych, użył prawa Moore'a, stanowiącego, że co 18 miesięcy dwukrotnie rośnie gęstość upakowania tranzystorów w układzie scalonym (i w takim samym tempie wzrasta moc obliczeniowa komputerów), aby prognozować, że w roku 2005 przeciętny komputer PC będzie działał w zakresie gigahercowym, będzie miał 1 GB pamięci operacyjnej RAM, a jego moc obliczeniowa będzie zbliżona do współczesnego 8-procesorowego serwera.

Jeśli chodzi o rozwój urządzeń przenośnych, to telefon za 7 lat będzie miał możliwości zbliżone do obecnego PC. Ponieważ zaś wszystkie jego funkcje będą realizowane w oprogramowaniu, to tu jest największa szansa Javy.

Eric Schmidt, obecny prezes Novella, dawniej główny technolog Suna, zwolennik Javy, od chwili jej pojawienia się powiedział, że długofalowy cel, jaki sobie postawili twórcy Javy, polegał na upowszechnieniu 100 mln maszyn wirtualnych Java, co oznacza rozmiar rynku zbliżony do Windows. Cel ten już został osiągnięty. Przewiduje on, że w roku 2005 będzie istnieć 1 mld maszyn wirtualnych Java, ale i ta ocena jest zapewne zaniżona, zwłaszcza jeśli weźmie się pod uwagę populację świata i liczbę różnych przenośnych urządzeń elektronicznych, którymi ludzie będą się posługiwać.

"Nie wiadomo, jak Java rozwinie się na stacjach klienta, opanowanych obecnie przez Windows" - powiedział Eric Schmidt. "Jest natomiast pewne, że na serwerze Java będzie jedynym akceptowalnym rozwiązaniem. Mimo że początkowo przewidywaliśmy zastosowanie Javy właśnie na stacjach klienta, to jednak korzyści z jej stosowania na serwerze są znacznie większe. Java to nie tylko język odpowiedni dla serwera, to również skalowalność i wydajność oraz możliwość zarobienia dużych pieniędzy na aplikacjach działających na serwerze".

Eric Schmidt ocenia wielkość rynku Javy w 2005 r. na kwotę 40-50 mld USD. Jeżeli ekstrapolować obecne dane, to pojawiają się następujące tendencje:

  • każde urządzenie elektroniczne będzie działać w sieci

  • pasmo komunikacyjne będzie znacznie szersze, ale będzie równie zatłoczone

  • aplikacje będą Java-centryczne.

    William Edwards, dyrektor operacji strategicznych i planowania w Motoroli, zademonstrował film, z którego wynikało, że współczesne pokolenie dwudziestolatków oczekuje od technologii znacznie więcej niż ona obecnie daje. Powinno się opracować technologie wspomagające codzienne czynności - od ułatwień w operowaniu kartą kredytową, po zegarek liczący kalorie i wspomagający odchudzanie.

    William Edwards uważa, że oczekiwania te wynikają z sukcesów technologii i są prostą interpolacją faktów przez zwykłych ludzi. Stwarza to niesłychane możliwości przed technologiami, które muszą sprostać oczekiwaniom.

    Todd Reece, dyrektor Centrum Technologii Systemów w HP, uważa, że Java zmierza w kierunku modelu "wszechobecnego przetwarzania". Na spotkaniu powiedział: "Java stwarza możliwości przenoszenia technologii do wytwarzania setek milionów, nawet miliardów urządzeń dla zwykłego człowieka, nie zaś dla takich maniaków techniki, jak my tu na tej sali. (...) Java to jedna z fundamentalnych technologii, która zmieni kształt techniki obliczeniowej, podobnie jak zmienił ją i sieć Web".

    Zdaniem Todda Reece'a, długofalowe korzyści ze stosowania Javy uwidocznią się najbardziej w dziedzinie przenośnych urządzeń osobistych, zarządzaniu połączeniami między urządzeniami i w infrastrukturze serwerów. Uważa, iż Java powinna być tania i wtedy będzie wszechobecna, nie wykluczając Redmond (siedziby Microsoftu).

    Todd Reece, odnosząc się do decyzji HP niekorzystania ze specyfikacji wbudowanej Javy (Embedded Java) przy opracowaniu własnej, wbudowanej maszyny wirtualnej dla urządzeń kontrolnych, pomiarowych i przemysłowych, powiedział: "Potrzebny jest szybki proces wprowadzania innowacji, nie da się rozwijać technologii w jednym kontrolowanym standardzie, jednak niezbędna jest również zgodność implementacji".

    Nie ostatni język programowania

    Ostatnim mówcą był Bill Joy, współzałożyciel i wiceprezes Suna oraz znakomity programista. Użył on analogii klas w Javie do układów scalonych o małej skali integracji; komponenty Java Beans to odpowiedniki układów scalonych o średniej skali integracji. Kontynuując analogię przewiduje pojawienie się komponentów o coraz większej skali integracji. Ocenia, że w roku 2005 programista będzie miał do dyspozycji ok. 8 tys. pakietów Java (zawierających klasy powiązane zastosowaniem, do którego są przeznaczone) i ponad 200 tys. klas, wcale nie napisanych przez Suna lub współczesnych liderów Javy.

    Jeżeli chodzi o przyszłość platformy Java, Bill Joy uważa, że maszyna wirtualna Java to opoka technologii i do roku 2005 nie pojawi się więcej niż jedna, nowa wersja. Również język będzie rozwijał się stabilnie. Zmiany, którymi obecnie zajmuje się zespół ds. tego języka, dotyczą ściślejszej kontroli parametryzowanych typów, arytmetyki interwałowej i obsługi wyjątków.

    "Nie sądzę, aby Java była ostatnim językiem programowania" - powiedział Bill Joy. Oczekuje on, że do roku 2005 pojawi się kolejny język programowania, współpracujący ściśle z Javą. Nie uważa natomiast, by pojawiła się nowa fundamentalna technologia. Java będzie więc powszechnie stosowana we wszystkich aplikacjach.


  • TOP 200