Wracają dobre czasy?

Po gwałtownym spadku cen w ub.r., płaskie LCD stały się poważną konkurencją dla monitorów kineskopowych CRT. W pierwszej połowie 2002 r. ekspansja LCD uległa zahamowaniu.

Po gwałtownym spadku cen w ub.r., płaskie LCD stały się poważną konkurencją dla monitorów kineskopowych CRT. W pierwszej połowie 2002 r. ekspansja LCD uległa zahamowaniu.

W drugim kwartale tego roku nastąpił nawet 3-proc. spadek sprzedaży płaskich . Jednocześnie aż o 10% zmniejszyła się sprzedaż wszystkich monitorów dla PC. Dzięki temu udział modeli ciekłokrystalicznych wzrósł globalnie do 32%.

Jak podaje DisplaySearch, firma zajmująca się analizami rynku LCD, główną przyczyną zmniejszenia się sprzedaży był wzrost cen - w przypadku 15" wyświetlaczy wyniósł on aż 29% (w okresie wrzesień 2001 r. - czerwiec 2002 r.). Jeszcze bardziej - o ponad 40% - podrożały największe panele. Coraz więcej LCD zalegało w magazynach, a w dodatku w II połowie roku rozpoczęła się masowa produkcja wyświetlaczy w kilku nowych fabrykach, m.in. wybudowanych przez LG/Philips, Samsung Electronics, a wcześniej przez Sharpa.

Kolejne fabryki AU Optronics (trzeci na świecie producent LCD) i Quanta rozpoczną działalność na początku 2003 r. Toteż w najbliższym czasie można oczekiwać kolejnych obniżek cen. Taką optymistyczną dla użytkowników prognozę może zakłócić jedynie zbyt gwałtowny wzrost popytu na płaskie . Zdaniem analityków ponowne zahamowanie spadku cen nastąpi dopiero w połowie 2003 lub 2004 r., gdy zacznie się rozwijać nowy masowy rynek - odbiorników TV z płaskimi ekranami ciekłokrystalicznymi.

Polski rynek jest wciąż mały i słabo nasycony. W USA udział LCD w sprzedaży monitorów osiągnął już 37%. W Polsce zajmuje on mniej niż 10%. Według ocen Philipsa w tym roku zostanie w Polsce sprzedanych ok. 70 tys. płaskich modeli LCD, co dla producentów jest liczbą znaczącą, biorąc pod uwagę, że ceny tych monitorów są 2-, 3-krotnie wyższe od podobnej klasy sprzętu CRT.