Word Perfect 5.1 PL - wrażenia

Tak, to nie bajka. Jeden z najbardziej znanych, najpowszechniejszych, najwszechstronniejszych i ... najtrudniejszych do opanowania edytorów świata dostępny jest nareszcie w polskiej wersji językowej.

Tak, to nie bajka. Jeden z najbardziej znanych, najpowszechniejszych, najwszechstronniejszych i ... najtrudniejszych do opanowania edytorów świata dostępny jest nareszcie w polskiej wersji językowej.

Ponieważ sam program jest ogólnie znany, a "słuchy" o polskiej wersji chodziły od dawna, warto się zastanowić tylko nad pytaniem, jak wypadła ta lokalizacja, bowiem z przekładaniem na nasz język komputerowych wynalazków Zachodu najczęściej bywa różnie.

Instrukcja

Jako, że WordPerfect jest we wszystkim naj-, jego podręczniki też są bodaj największe. Standardowa literatura dostarczana razem z edytorem liczy blisko 1500 stron, z czego spolszczeniu uległ niewielki, bo liczący ok. 10% całości, fragment. Nazywa się on "WordPerfect dla komputerów osobistych IBM i sieci PC - Suplement" i pełni rolę skróconego poradnika-samouczka zawierającego "informator", czyli ściągawkę oraz "lekcje", które w tej wersji zastąpiły, jakże atrakcyjny software'owy Tutorial.

Jakkolwiek jest to "mała" książeczka, możemy dzięki niej, przy odrobinie dobrej woli, poznać podstawowe "ruchy" związane z edycją tekstu, i robieniem wydruków. Niestety, w razie "głębszych wątpliwości" odesłani zostaniemy do opasłego, angielskojęzycznego "WordPerfect Reference", będącego blisko 900 stronicową, ważącą co najmniej 2 kg encyklopedią tego programu. Na pociechę mamy tylko słowniczek - co i jak zostało przetłumaczone. Dzięki temu, nie trzeba się samodzielnie domyślać obcych odpowiedników.

Instalacja

Instalacja WP jest banalnie prosta, polega bowiem na uruchomieniu znanego programu INSTALL.EXE i odpowiadaniu na kolejne, zadawane po polsku oraz wspomagane polskim tekstem pomocy pytania programu. Poza tym, do kompletu doszła jeszcze jedna dyskietka, na której umieszczono pliki pomocnicze.

Przy okazji instalacji, jeszcze raz się przekonałem, że strona kodowa 852 wyparła już na dobre Mazovię, przynajmniej z "oficjalnych" rozwiązań, nie mówiąc już o tym, że sam instalator przełączył mnie raptem na klawiaturę maszynistki, przez co niemal popadłem w histerię, próbując bezskutecznie znaleźć kreskę, stosowaną do oznaczania ścieżek (tzw. backslash). Wszystkiemu winien był zaś INSTALL.COM, który, dołączony do polskiej wersji, umożliwia "krnąbrnym" posiadaczom kart EGA lub wyższych, czytanie i "pisanie" pod DOS-em po polsku w tym wspaniałym standardzie, a na moim komputerze - nie wiedzieć czemu - nie chciał się niestety przełączać w tryb "normalnych" znaków zgodnie z instrukcją.

Atrakcje

Pomimo tych przykrych doświadczeń, po zakończeniu instalacji napisałem odważnie WP, licząc w skrytości ducha, że znanymi sposobami (redefinicja klawiatury) uda mi się ominąć wspomniane niewygody. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że nie muszę zadawać sobie jakiegokolwiek trudu, ze względu na wyraźny nadmiar gotowych klawiatur. Wybrałem więc tradycyjne "małe polskie z Alt-em, a duże z Ctrl-em" i rozpocząłem wstępne oględziny.

Menu wypadło nieźle, chociaż "Mark" przetłumaczony jako "Zaznaczanie" nie zmieścił się na nim w całości, a "Strona" bez wyraźnych powodów "długościowych" dawała się w jednej z opcji ustawić na "wył". Autorom lokalizacji udało się natomiast w znacznym stopniu zachować zasadę wywoływania podstawowych opcji menu przy pomocy pierwszej litery nazwy, dzięki czemu od strony plastycznej program nic nie stracił.

Help, jedna z mocniejszych stron WordPerfecta, także jest po polsku, zaś z narzędzi wspomagających edycję, brak jeszcze thesaurusa i kontroli poprawnej pisowni, choć daje się dzielić wyrazy. Nie jest to jednakże zbyt wielka niedogodność w przypadku tego edytora, gdyż razem z pakietem otrzymujemy oddzielny program do konstruowania słowników. Problemem jest zatem raczej zgromadzenie odpowiednio dużej liczby tekstów, na podstawie których dałoby się taki słownik skonstruować, niż sama jego obecność w pakiecie.

Poza tym same oczywistości: sortowanie, szukanie, nakładki na klawiaturę, polskie nazwy rysunków, dowodzące na każdym kroku, że pod względem "komunikatywności", czy też wykazanej intuicji językowej, autorzy tej akurat lokalizacji zasługują na wielkie brawa, gdyż wszystko nareszcie nazywa się dokładnie tak jak trzeba, a program rzeczywiście "nadaje" po polsku, będąc zrozumiałym naprawdę dla każdego.

...i braki

Jak już wspomniałem WP został spolszczony "na Latin-2", więc wszystko (łącznie z drukarką) musimy mieć w tym standardzie. Już słyszę głosy sprzeciwu "wytrawnych wordperfectowców", że ładowanie fontów, tryb graficzny, itd., itp, lecz jeśli chcemy "z biegu" korzystać w pełni z możliwości tego tylko programu, musi tak być i już. Tryb graficzny bowiem pozostał bez zmian (łącznie ze sławnym, odwróconym, ekranowym Ą), więc edytor tak samo paskudnie w nim drukuje, jak jego starszy brat z Ameryki, a na dyskietkach nie ma przecież żadnych "downloadów", czy innych "wynalazków" pozwalających wybrnąć z sytuacji. Brak w opcjach IMPORT/EXPORT konwersji z i do innych niż Latin "standardów" polskich znaków, więc nadal potrzebne będą różne makra, chociaż sprawą dyskusyjną jest, czyje to zmartwienie.

Na koniec

Każda lokalizacja jest sprawą dość trudną, a przetłumaczenie samych ekranów i komunikatów stanowi dopiero początek jakże żmudnego testowania i poprawiania usterek, nie wiadomo bowiem, jak zachowa się program po takiej operacji i czy aby nie straci czegoś na funkcjonalności. Z tym większą dumą trzeba odnotować fakt, iż coraz częściej zachodni producenci korzystają z usług naszych programistów. Przybliża to świat do Polski i Polskę do świata.


TOP 200