Włóczęga za systemem

Podczas migracji dane ulegają zniekształceniu zazwyczaj nie z powodów technicznych, ale z braku zachowania powiązań logicznych między nimi, czyli zagubienia lub zniekształcenia informacji na poziomie metadanych.

Włóczęga za systemem

Wielokrotnie zdarza się tak, że dane gromadzone na przestrzeni lat są przenoszone z bazy do bazy przy okazji wymiany systemu informatycznego. Większość przenoszonej informacji z biegiem czasu nabiera wartości historycznej, a ich bieżąca używalność jest niska. Niemniej po latach i kilku zmianach systemów może się okazać, że starsze dane nie są już poprawnie interpretowane przez aktualne oprogramowanie.

Pamiętać należy, że efekt działania systemu informatycznego jest postrzegany przez użytkowników poprzez warstwę prezentacyjną oprogramowania. A więc nie widzimy zawartości bazy danych wprost, tylko odpowiednio przetworzone porcje informacji, co odbywa się poprzez reguły biznesowe oraz interfejs graficzny warstwy prezentacyjnej.

Po migracji możemy mieć do czynienia w zasadzie z dwoma rodzajami niezgodności: na poziomie bazy danych lub na poziomie aplikacji. W pierwszym przypadku dane zostały zniekształcone procesami migracyjnymi, w drugim zaś same dane są poprawne, natomiast ich sens jest niewłaściwie interpretowany przez aktualną aplikację.

Inne słowniki

Fizyczne dane mogą ulec zniekształceniu podczas migracji bynajmniej nie z powodów technicznych (jakość procesu przenoszenia przy dzisiejszej technologii jest technicznie nienaganna), ale z braku zachowania pewnych powiązań logiki tych danych, a więc zagubienia lub zniekształcenia informacji na poziomie metadanych. Najczęściej przyczyną jest utrata jakiejś części informacji słownikowej, co w efekcie powoduje, że dane są, ale nie wiadomo co znaczą. I oczywiście, raczej nie wydarza się to przy pierwszej migracji systemu, ale przy którejś z kolejnych, gdy nie ma ciągłości dokumentowania wstecznych procesów.

Doskonale do demonstracji tego zjawiska nadaje się taki przykład. W osobowej bazie danych istnieją zapisy określające przynależność klientów do województw. Niektóre informacje pochodzą jeszcze z czasów, kiedy kraj podzielony był na kilkadziesiąt województw. Każdemu województwu przypisano kod liczbowy począwszy od wartości 0. Dane te były przenoszone w dosłownej postaci do nowych systemów, a gdy w międzyczasie zmieniono podział terytorialny kraju, nowe systemy uznawały już tylko nowe nazwy województw i kodowały je w zakresie 0 do 15. Klient, który według nomenklatury sprzed 1998 roku przynależał do województwa olsztyńskiego, w obecnym systemie nie znajdzie odwzorowania ze względu na niespójność wartości słownikowych. Nawet gdyby starano się przekonwertować te zależności, to nie znaleziono by prostej drogi, gdyż nie dość, że olsztyńskie nie istnieje w sensie nazewniczym, to również brak jego odpowiednika terytorialnego. Jedynym prostym rozwiązaniem byłoby utrzymywanie starego i nowego słownika oraz stosowanie odmiennych zakresów kodowania.


TOP 200