Wizjoner przesyłek

Biznes to gra

Smith twierdzi, że zarządzanie tak dużą firmą nie stresuje go, a wręcz bawi. Dla niego biznes to gra. Uważa też, że daje niemal 300 tys. ludzi dobrą pracę. Ceni sobie poczucie humoru, nawet gdy ma problemy, stara się obrócić wszystko w żart. Nie przejmuje się także głosami krytyki, uważa że dają one możliwość doskonalenia się.

Dziadek Smitha był kapitanem na parostatku, a jego ojciec od podstaw stworzył linię regionalnych przewozów autobusowych, która później stała się południową osią rozwoju słynnej sieci Greyhound Bus. Jego ojciec umarł, gdy Smith miał 4 lata, ale zamiłowanie do kwestii związanych z transportem pozostało w rodzinie.

Zobacz również:

  • Nowy prezes 7N
  • Amazon ma nowego CEO

Fredericl Smith urodził się w 1944 r. w Memphis, gdzie mieści się główna siedziba FedExu. Fascynowało go lotnictwo, już podczas studiów zarabiał w weekendy jako pilot lotów czarterowych.

Logistyczna rewolucja

Pod koniec lat 70. FedEx stał się w USA symbolem solidności i punktualności – spełniło się marzenie Smitha. Dostarczał już pilne dokumenty, a nawet prezenty urodzinowe. W niektórych biurowcach pracownicy korzystali z usług firmy, żeby przesyłać dokumenty na inne piętra, ponieważ było to szybsze i bardziej pewne niż wewnętrzna poczta.

Ciężarówki i samoloty FedExu stały się czymś w rodzaju mobilnych magazynów, firmy korzystały z ich usług masowo, nastąpiło znaczące przyspieszenie dostaw, była to prawdziwa rewolucja logistyczna.

W ubiegłym roku FedEx miał 49% udziałów w amerykańskim rynku usług szybkiego dostarczania przesyłek. Firma intensywnie rozwija międzynarodową sieć i inwestuje w to ogromne kwoty. W tej branży sukces zależy przede wszystkim od umiejętności przyciągnięcia w krótkim czasie jak największej liczby klientów, a to ma umożliwić m.in. strategia Smitha polegająca na ciągłym podnoszeniu jakości usług i gwarancji niezawodności.

Zyski firmy takiej jak FedEx podlegają prawu cyklu ekonomicznego – stan światowej gospodarki to jeden z najważniejszych czynników decydujących o wolumenie przesyłek. Istotne są także ceny paliwa – dla FedEx koszty paliwa to ok. 11% rocznych kosztów operacyjnych.

W tej chwili FedEx rozwozi przesyłki w całych USA i w 220 krajach świata, w tym także w Polsce. Smith kupił w 2004 r. sieć Kinko, którą zmienił na sieć FedEx Office – 1,7 tys. punktów na całym świecie, oferujących usługi biurowe.

Działalność za granicą odpowiada za ponad 1 przychodów firmy. W ramach ekspansji na międzynarodowe rynki Smith kupował drobnych dostawców w docelowych krajach lub podpisywał z nimi kontrakty. Jest to największy amerykański operator działający na rynku chińskim, posiada ok. 22% udziałów w azjatyckim rynku drobnych dostaw (wyprzedza go DHL z 32-proc udziałami). Od 2000 r. udawało się uzyskiwać rocznie średnio 10 –15-proc. zwrot z tego rodzaju inwestycji.

Od początku przeznaczał duże nakłady na technologię, lubił wprowadzać innowacje. Już w 1979 r. zaczął działać centralny system komputerowy o nazwie COSMOS, który zarządzał kurierami, przesyłkami, pojazdami i prognozami pogody w czasie rzeczywistym – była to pierwsza firma logistyczna wykorzystująca tego rodzaju rozwiązanie. FedEx był także pionierem w dziedzinie śledzenia losów przesyłki dzięki kodom paskowym.

Kryzysowe wyniki

W 2008 r. zysk operacyjny FedEx wyniósł 2,08 mld USD, o 37% mniej niż w 2007 r. Spadł również o 44% przychód netto – do 1,13 mld USD. Wartość akcji spadła w ubiegłym roku do 3,6 USD – o 44% w porównaniu z 6,48 USD w 2007.

Na ten rok podatkowy firma poczyniła dość elastyczne założenia, w związku z bardzo niepewną sytuacją na rynku. Podobnie jak większość światowych korporacji zamierza ciąć koszty i skoncentrować się na zachowaniu płynności finansowej, ale nie przestanie poprawiać jakości usług. Zamierza także zainwestować w bardziej ekonomiczną flotę samolotową.

FedEx ma największą na świecie cywilną flotę samolotów (ok. 670). Wartość firmy oceniana jest na 39 mld USD.

Jak wylicza magazyn Forbes, roczne wynagrodzenie Smitha w 2008 r. wyniosło ponad 10 mln USD.

Złote myśli

1. Jeśli ktoś nie ma dobrej woli lub zdolności spojrzenia na siebie z odrobiną humoru, traci bardzo dużo z życia.

2. Nigdy nie przejmowałem się nadmiernie krytyką. Ludzie mają do niej prawo. To wolny kraj, coraz bardziej wolny świat, więc pozwólmy im na to. Jeśli mają rację, mogą powiedzieć nam coś nowego.

3. Amerykański sen to wolność. Możliwość robienia tego, co się chce. Wolność odnoszenia sukcesu, wolność porażki.

4. Menedżer to nie jest osoba, która potrafi wykonać pracę lepiej niż jego ludzie, ale osoba, która sprawia, że ludzie wykonują pracę lepiej, niż on potrafi.


TOP 200