Wirus w elektrowni jądrowej na Litwie

Jak podały władze litewskie na początku lutego br. w ignalińskiej elektrowni jądrowej, oddalonej od naszej granicy o 200 km, jeden z jej pracowników wprowadził do komputera wirusa, który miał zakłócić pracę reaktora.

Jak podały władze litewskie na początku lutego br. w ignalińskiej elektrowni jądrowej, oddalonej od naszej granicy o 200 km, jeden z jej pracowników wprowadził do komputera wirusa, który miał zakłócić pracę reaktora. Na szczęście - jak poinformowała nasza Państwowa Agencja Atomistyki - żadna atomowa siłownia w b. ZSRR nie była w pełni zautomatyzowana, dlatego też systemy zabezpieczające są pod kontrolą pracowników, którzy korygują komputerowe "żarty". A gdyby dyżur przy komputerze pełnił pracownik, który wprowadził wirusa?


TOP 200