Wirus Chernobyl znowu zaatakował

Groźny wirus CIH, znany pod nazwą Chernobyl, zaatakował wiele komputerów na całym świecie. Program uaktywnił się w poniedziałek, 26 kwietnia, w rocznicę wybuchu w elektrowni atomowej w Czarnobylu. Efektem jego działania były utrata danych i uszkodzenia płyt głównych.

Groźny wirus CIH, znany pod nazwą Chernobyl, zaatakował wiele komputerów na całym świecie. Program uaktywnił się w poniedziałek, 26 kwietnia, w rocznicę wybuchu w elektrowni atomowej w Czarnobylu. Efektem jego działania były utrata danych i uszkodzenia płyt głównych.

Rodzimi specjaliści uważają, że CIH jest sprawcą prawdopodobnie największej epidemii wirusowej w Polsce. Marek Sell, autor popularnego programu antywirusowego Mks_Vir, szacuje, że zostało uszkodzonych co najmniej kilka tysięcy płyt głównych.

Brak jest dokładnych szacunków, ale różne źródła podają, że atakowi wirusa uległo wiele firm i instytucji państwowych na całym świecie. Według oficjalnych informacji rządu Południowej Korei, infekcji uległo 244 tys. komputerów. Wirus masowo zaatakował również systemy w Singapurze i Stanach Zjednoczonych. W Turcji zaatakowane zostały również komputery rządowe.

Według amerykańskich przedstawicieli producentów oprogramowania antywirusowego, tamtejsze firmy nie ucierpiały z powodu ataku wirusa, bowiem wcześniejszy wirus Melissa wzmógł ich czujność.

Chernobyl atakuje systemy działające pod kontrolą Windows 95/98. Po raz pierwszy odkryto go w połowie ub.r. Rezyduje on w pamięci komputera i infekuje pliki *.EXE. Jego destrukcyjne działanie polega na próbie zapisania w pamięci Flash komputera bezużytecznych danych. Atakuje również dyski twarde, kasując zapisane na nich dane i programy. Starsze modele płyt głównych wyposażone są w przełącznik DIP, który pozwala zablokować zmianę zawartości pamięci Flash, jednak większość obecnie produkowanych płyt już go nie ma.