Wirtualizacja: obsługa SMB na czterech U

Czy wirtualizacja w firmie koniecznie musi opierać się na drogim i bardzo wydajnym sprzęcie? Przyjrzyjmy się małemu eksperymentowi. Pracujące w laboratorium moduły i serwery wewnętrzne zostały zwirtualizowane na platformie VMware vSphere 4.1, korzystając z dwóch serwerów fizycznych.

Eksperyment, przeprowadzony przez Paula Venezię z Infoworld Test Center, miał pokazać możliwości, jakie wirtualizacja daje małym lub średnich firmom, a także tym, którzy poszukują sposobu konsolidacji zasobów IT.

Każdy z wykorzystanych w eksperymencie serwerów mieścił się w jednej jednostce szafy (dwugniazdowy serwer barebone Tyan YR190-B8228) i zawierały w sumie cztery procesory: dwa sześciordzeniowe AMD 4162 EE 1,7 Ghz, i dwa sześciordzeniowe AMD 4170 HE 2,1GHz w drugiej połówce modułu. W każdym module było 32GB RAM co zapewniło wystarczającą moc dla zbudowania zaskakująco wydajnego środowiska wirtualnego.

Zobacz również:

Polecamy Czy wirtualizacja w małej firmie ma sens?

Jako pamięć masową wykorzystano macierz dyskową Synology RS3411RPxs - wyposażoną w 10 dysków SATA, z redundantnym zasilaniem i kilkoma łączami 1G i 10G, (w eksperymencie używane były tylko interfejsy 1G). Korzystano także z drugiej pamięci sieciowej QNAP TS-EC1279U-RP głównie dla backupu całego systemu, replikowanego co kilka godzin.

Polecamy Bezpłatne narzędzia VMware dla administratorów wirtualizacji

Każdy serwer fizyczny miał dwa gigabajtowe łącza do pamięci i pojedyncze łącze do sieci. Zaplanowane obciążenie tych serwerów miało być ekwiwalentem obciążenia charakterystycznego dla średniej firmy (50 do 100 osób). Usługi pracujące na tych serwerach to: dwa kontrolery domen, serwer vSphere vCenter, serwery baz danych, aplikacji, backupów, realizujące usługi poczty, udostępniania plików, a także serwer PBX oparty na oprogramowaniu Asterisk, obsługujący wszystkie telefony - analogowe i SIP. Infrastruktura nie została zaplanowana pod obciążenia związane z obsługą intensywnych procesów transakcyjnych, jak np. kierowanie tysięcy kwerend na sekundę do baz danych, ale powinna dobrze odzwierciedlić potrzeby małego centrum danych. Trzy urządzenia (w tym przełącznik) zmieściły się na czterech jednostkach stelaża.

Polecamy Wirtualizacja - czy zawsze skuteczna?

Statystyki obciążenia nie wykazały wąskich gardeł takiego rozwiązania. W czasie typowych operacji, CPU na każdym serwerze wykorzystywane było w 10 do 15 proc., momentami sięgając 40 proc., kiedy jedna VM dostała trochę więcej zadań. Wykorzystanie RAM to ok. średnio 25 proc. na serwer (jeżeli zawiedzie jedna fizyczna jednostka, pozostaje dostatecznie dużo zasobów do uruchomienia wszystkich jej maszyn wirtualnych na drugiej). VMware DRS obsługuje rozkładanie obciążeń, a HA każde zdarzenie uszkodzenia sprzętu. W praktyce jedyną rzeczą, która może wymagać rozbudowy w przyszłości jest RAM - jeżeli istotnie zwiększy się liczba obsługiwanych maszyn wirtualnych.


TOP 200