Wirtualizacja coraz bardziej dojrzała

Pierwsza fala zachwytów nad możliwościami wirtualizacji już minęła. Teraz biznes bardziej świadomie podchodzi do korzyści wynikających z zastosowania tej technologii.

Czytaj też:

Krótki podręcznik wirtualizacji

Jak poruszać się w świecie wirtualizacji infrastruktury serwerowej w małej i średniej firmie?

Wirtualizacja zamiast modernizacji

W wielu firmach wykorzystuje się starsze systemy i aplikacje, które do niedawna wymagały pracy na dedykowanej maszynie. Brak wsparcia dla nowego sprzętu może być jednym z powodów do ich wirtualizacji.

Z perspektywy biznesu wirtualizacja to przede wszystkim możliwość podniesienia efektywności wykorzystania posiadanego sprzętu. Obecnie na jednym serwerze fizycznym działa średnio 20 maszyn wirtualnych. Przy takim poziomie konsolidacji oszczędności wynikające choćby z braku konieczności utrzymywania odrębnych serwerów są trudne do przecenienia. Wirtualizacja daje również możliwość płynnego przydzielania zasobów sprzętowych tam, gdzie w danym momencie potrzebna jest największa wydajność. To z kolei często przekłada się na podniesienie efektywności organizacji w najbardziej newralgicznych obszarach.

Jednak zdaniem uczestników zorganizowanej przez Computerworld debaty poświęconej wirtualizacji, pierwsza fala zachwytów nad możliwościami tej technologii już minęła. Technologia wirtualizacji jest dziś powszechna m.in. w większych centrach danych. "Nie ma dziś centrów klasy enterprise, które mogłyby sobie poradzić bez rozwiązań wirtualizacyjnych. W wielu firmach wirtualizacja jest tzw. VMware first policy - każda nowa usługa uruchamiana jest od razu na serwerze wirtualnym. Nie ma pytania, czy wirtualizować, tylko kiedy wirtualizować" - mówi Jarosław Raćkowicz, VMware Partner Business Manager. W wielu przypadkach okazało się również, że wirtualizacja niesie z sobą niespotykane wcześniej możliwości w zakresie bieżącego monitorowania stopnia wykorzystania zasobów. To z kolei przekłada się na możliwość dynamicznej alokacji dostępnych mocy i oznacza przeniesienie gospodarki zasobami serwerowymi na wyższy poziom efektywności.

Zobacz również:

Zwirtualizowana organizacja

Technologia wirtualizacji niejako wymusza zmianę modelu funkcjonowania departamentów IT oraz ich relacji z działami biznesowymi. Pociąga za sobą również zmiany w procesach zarządzania i tworzenia centrów przetwarzania danych oraz rozliczania realizowanych usług IT. "Największym wyzwaniem, a jednocześnie ograniczeniem, które bardzo często stoi na drodze wirtualizacji, jest konieczność przeprowadzenia zmian organizacyjnych. Upowszechnienie tej technologii może kompletnie zmienić relacje między IT a działami biznesowymi" - twierdzi Piotr Pietrzak, Chief Technologist Business Analytics & Optimization w IBM. Często jest to kwestia wypracowania odpowiedniego modelu świadczenia usług IT na bazie wirtualizacji. Niezbędne jest również dokładne określenie oczekiwań względem wirtualizacji oraz zmiana modelu zarządzania środowiskiem IT. Rozwój środowiska zwirtualizowanego powinien być realizowany w sposób planowany i uwzględniać prognozy dotyczące potencjalnych potrzeb biznesu. Konieczne jest też m.in. stworzenie mechanizmów gwarantujących nieprzenikalność informacji pomiędzy maszynami wirtualnymi.

Jednocześnie potrzebne jest wypracowanie spójnego modelu zarządzania całym środowiskiem IT - tym wirtualnym, jak i tym fizycznym. "W tej chwili rynek wirtualizacji jest na tyle rozwinięty, że istnieją narzędzia wspomagające zarządzanie środowiskiem IT na poziomie wirtualnym i fizycznym. Trzeba jednak unikać euforycznego podejścia i nadmiernego wykorzystywania możliwości tworzenia kolejnych serwerów na każde zawołanie ze strony biznesu" - mówi Dariusz Kwieciński, dyrektor Działu Usług w firmie Fujitsu Technology Solutions. Popularyzacja wirtualizacji nierzadko powoduje skomplikowanie procesów zarządzania środowiskami IT.

Konsolidacja warstwy sprzętowej pozwala często uniknąć m.in. mozolnych procesów aktualizacji sterowników. Upraszczają się także procedury związane z uruchomieniem nowych serwerów. Zamiast długotrwałych przetargów i kwestii związanych z fizyczną instalacją sprzętu w środowisku zwirtualizowanym włączenie nowej maszyny sprowadza się do kilku prostych kroków. Z łatwością budowania nowych serwerów wiąże się jednak pokusa tworzenia nadmiernej liczby maszyn wirtualnych. To zaś często prowadzi do niekontrolowanego rozwoju środowiska wirtualnego. W miarę możliwości warto więc zadbać o to, aby narzędzia wspierające zarządzanie warstwą sprzętową były jak najbardziej integrowane z platformą wirtualizacyjną. "Liderzy rynku oferują rozwiązania pozwalające nie tylko na monitorowanie infrastruktury fizycznej i wirtualnej, ale także na automatyzację procesów wdrożenia i utrzymania wirtualnej infrastruktury IT wraz z narzędziami sterującymi udostępnianymi dla biznesu" - mówi Paweł Wojtyra, Industry Standard Servers Solution Architekt w HP. W bardziej dojrzałych organizacjach IT umożliwia to automatyzację najważniejszych procesów zarządzania środowiskami wirtualnymi i cyklem życia poszczególnych maszyn wirtualnych. Przydaje się również troska o zapewnienie jednolitości na poziomie warstwy sprzętowej oraz standaryzacja świadczonych usług IT i procedur dotyczących środowiska wirtualnego.

Biznes nieświadomy

Polski rynek nadal ustępuje rynkom zachodnim pod względem świadomości zagadnień związanych z wirtualizacją. "W wielu firmach nadal brakuje elementarnej wiedzy na temat wirtualizacji. Często spotyka się mit zakładający, że środowisko zwirtualizowane to jedna, dwie, góra trzy aplikacje, które się do tego nadają. Nie zawsze jednak wina leży po stronie działów biznesowych. W wielu organizacjach nadal pokutuje przywiązanie do tradycyjnego modelu realizacji usług IT w oparciu o fizyczne maszyny obsługujące konkretne aplikacje" - podkreśla Jarosław Raćkowicz. Sprzyja temu fakt, że nadal nie wszyscy dostawcy udzielają wsparcia, a ich polityka licencyjna nie jest dostosowana do środowisk wirtualnych.


TOP 200