Windows pod znakiem zapytania

Zeznając jako świadek przed sądem w sprawie antymonopolowej wytoczonej Microsoftowi przez 9 amerykańskich stanów, Bill Gates stwierdził, że wprowadzenie w życie sankcji proponowanych przez powodów oznaczać będzie dla firmy konieczność wycofania z rynku systemu Windows.

Zeznając jako świadek przed sądem w sprawie antymonopolowej wytoczonej przez 9 amerykańskich stanów, Bill Gates stwierdził, że wprowadzenie w życie sankcji proponowanych przez powodów oznaczać będzie dla firmy konieczność wycofania z rynku systemu Windows. Bill Gates powiedział, że w przypadku przychylenia się sądu do propozycji okrojenia Windows z dodatkowych aplikacji jak przeglądarka i odtwarzacz multimedialny, Microsoft wycofa system ze sprzedaży. Szef Microsoftu utrzymuje, że nie ma możliwości "rozparcelowania" systemu Windows. W przypadku wydania przez sąd takiego orzeczenia, Microsoft będzie się jednak odwoływał do kolejnych instancji - zapowiada Gates.

W czerwcu ub.r. do ugody z Microsoftem w postępowaniu antymonopolowym 18 stanów doprowadził rząd amerykański. Umożliwia ona producentom PC-tów odcięcie użytkownikom końcowym dostępu do aplikacji Microsoftu dołączanych do Windows, jednak bez usuwania fragmentów. Do ugody nie przyłączyło się jednak 9 stanów, które oceniają, że warunki porozumienia nie gwarantują równej konkurencji i nie zabezpieczają rynku przed monopolem. Sąd prowadzi obecnie sprawę dwoma torami - rozpatrując zagadnienia związane z warunkami ugody jak i sprawę sankcji, których nałożenia na Microsoft domagają się powodowie.

Zobacz również: