Windows bez Explorera

Specjalna wersja Windows 95 będzie dostarczana bez przeglądarki internetowej.

Specjalna wersja Windows 95 będzie dostarczana bez przeglądarki internetowej.

Trzy wersje Windows 95

OSR 2.5 - zawierający Internet Explorera 4.x, Direct X 5.0 oraz poprawki do systemu

OSR 2.0 - z możliwością nieinstalowania Internet Explorera 3.x

OSR 2.0 - bez Internet Explorera 2.x na pulpicie i ukrytym plikiem iexplore.exe

Microsoft i amerykański Departament Sprawiedliwości (Department of Justice - DOJ) osiągnęły porozumienie w przeciągającym się sporze, dotyczącym stosowania przez producenta oprogramowania praktyk monopolistycznych. Oskarżenia rządowych prawników dotyczyły wymuszania przez amerykańską spółkę na producentach komputerów PC dystrybucji internetowej przeglądarki Internet Explorera (IE).

DOJ zarzucał Microsoftowi, że wykorzystując swoją pozycję na rynku systemów operacyjnych, jako jeden z warunków licencjonowania Windows 95 stawiał dołączanie do każdej sprzedanej kopii systemu operacyjnego Internet Explorera. Ponadto prawnicy DOJ twierdzili, że z punktu widzenia wcześniejszych porozumień w sprawie praktyk monopolistycznych Microsoftu, nielegalne jest automatyczne instalowanie przeglądarki wraz z systemem operacyjnym największej firmy programistycznej świata.

Nieoczekiwanie Microsoft, wcześniej zaciekle broniący swoich racji, zdecydował się na udostępnienie trzech wersji Windows 95, w tym jednej zupełnie pozbawionej Internet Explorera oraz ikon pozwalających na uruchomienie programu na tzw. Pulpicie systemu operacyjnego komputera i pasku Start. Orzekający w sprawie między Departamentem Sprawiedliwości a firmą Micorosoft, sędzia Thomas Penfield Jackson zaakceptował propozycję firmy, nad którą nie wisi już groźba płacenia kary w wysokości 1 mln USD dziennie za niepodporządkowanie się decyzji sądu.

Wcześniej przedstawiciele firmy utrzymywali, że usunięcie przeglądarki z systemu operacyjnego jest niemożliwe. Nie tylko dlatego, że - zdaniem Microsoftu - stanowi ona integralną część nowoczesnego systemu operacyjnego, ale również ze względu na powiązanie wielu plików w obu programach. Z pomocą użytkownikom, którzy nie chcieli korzystać z Internet Explorera, przyszła firma Netscape Communications - największy konkurent Microsoftu na rynku przeglądarek - która udostępniła na swoim serwerze internetowyn narzędzie, umożliwiające wyrzucenie z pulpitu ikony IE i usunięcie jego plików z dysku twardego.

Microsoft oficjalnie zobowiązał się do informowania producentów komputerów, że mogą oni licencjonować Windows 95 bez Internet Explorera. Według specjalistów, obecne zwycięstwo Departamentu Sprawiedliwości nie ma praktycznie żadnego znaczenia, gdyż obecnie niewiele firm, produkujących komputery, zdecyduje się oferować Windows 95 bez przeglądarki. Powiązania systemu z IE oczekuje od nich większość klientów. "Nie znamy żadnego producenta, który chciałby instalować nasz system na dysku twardym nowego komputera bez naszej przeglądarki. Każdy z nich zdecyduje się na najnowszą oferowaną przez nas wersję Windows 95" - mówi William Neukom, wiceprezes Microsoftu.

Zawarte porozumienie nie rozwiązuje jeszcze wszystkich aspektów sprawy. Specjalista techniczny, wyznaczony przez sędziego T. P. Jacksona pod koniec ub.r., nadal bada, czy dostarczanie Internet Explorera wraz z Windows 95 nie narusza porozumienia zawartego w 1995 r. między firmą Microsoft a Departamentem Sprawiedliwości. Amerykański producent oprogramowania zgodził się wtedy, aby jego zasady licencjonowania systemów operacyjnych nie zawierały warunków odnoszących się do innych jej produktów.