Windows 95 i Microsoft Office przebojem roku

Microsoft można lubić lub nie. Można zachwycać się jego znakomitymi programami użytkowymi lub krytykować jego politykę w zakresie rozwoju systemów operacyjnych; nie ulega jednak wątpliwości, że Microsoft pozostanie największą firmą dyktującą standardy oprogramowania co najmniej przez najbliższe 10 lat. W 1995 r. zaś wprowadzi na rynek (prawdopodobnie w kwietniu) nowy system operacyjny Windows 95.

Microsoft można lubić lub nie. Można zachwycać się jego znakomitymi programami użytkowymi lub krytykować jego politykę w zakresie rozwoju systemów operacyjnych; nie ulega jednak wątpliwości, że Microsoft pozostanie największą firmą dyktującą standardy oprogramowania co najmniej przez najbliższe 10 lat. W 1995 r. zaś wprowadzi na rynek (prawdopodobnie w kwietniu) nowy system operacyjny Windows 95.

Można się zżymać na stwierdzenie, że DOS i Windows są to systemy operacyjne. Niektórzy teoretycy uważają, że nie są to "poważne" systemy operacyjne, gdyż nie spełniają wymyślonych przez nich kryteriów. Może więc warto zastanowić się nad koniecznością zmiany definicji systemu operacyjnego? Jeżeli bowiem DOS działa na ponad 120 mln komputerów PC, a kombinacja DOS/Windows na ponad 50 mln PC, to czy nadal można poważnie mówić, że ani DOS ani Windows nie są systemami operacyjnymi?

Coraz więcej należy do systemu

Microsoft jest firmą posiadającą produkty w każdej ważniejszej dziedzinie informatyki. Jego system DOS zawierał początkowo (aż do nieudanej wersji 4.0) niewiele więcej niż podstawowe funkcje obsługowe komputera i systemu plików na dysku. Dopiero wersja 5.0 (czerwiec 1991 r.) została znacznie rozwinięta, gdyż zawierała wiele narzędzi dostępnych do tej pory w postaci samodzielnych programów, produkowanych przez wiele firm, które pojawiały się jak grzyby po deszczu, ale równie szybko niknęły z rynku. Kto bowiem będzie płacił za program antywirusowy, jeśli system operacyjny już go zawiera, a na dodatek otrzymuje się go w cenie systemu. Podobnie ma się sprawa z backupem, skanowaniem powierzchni nośnika w celu wykrycia jego uszkodzeń i in.

Podobną tendencję obserwujemy w systemach operacyjnych Windows. Zawierają one coraz więcej narzędzi, stanowiących do tej pory odrębne produkty. Jest to szczególnie widoczne w Windows 95. System ten zawiera bowiem:

* pełne usługi sieciowe (sieciowy system operacyjny);

* Infocenter (poczta elektroniczna, faks);

* Explorer (całkowicie nowy system zarządzania ekranem - shell);

* WordPad (przyzwoity edytor tekstowy);

* Paint (program malarski);

* Hyperterminal (pakiet telekomunikacyjny).

Można więc spokojnie wykonać wiele różnorodnych prac nie dokupując niczego do "gołego" systemu operacyjnego. Do przesłania faksu można użyć programu samodzielnego np. WinFax, do komunikacji można użyć np. programu Procomm itp. Jednakże nie są one w żaden sposób związane z systemem operacyjnym, ani tym bardziej ze sobą. Trzeba więc za każdym razem uczyć się innego interfejsu, nie można między nimi przekazywać danych itd. Tymczasem w Windows 95 operacje te da się wykonywać w jednolity sposób.

Dominacja na rynku systemów operacyjnych

Pierwsze komputery PC pojawiły się w 1981 r. i tę datę można uznać za początek personalnej rewolucji informatycznej. Jednakże rok 1990 należy uznać za równie przełomowy w rozwoju PC, gdyż w maju tego roku Microsoft wprowadził na rynek Windows 3.0. Od tego momentu system jest rozwijany, ciągle w tym samym kierunku. Pojawiły się wersje 3.1, potem Windows for Workgroups, niedługo zaś pojawi się Windows 95. Każda z kolejnych wersji nie zmieniała zasadniczo sposobu działania, nie wymagała od użytkownika przestawiania się na nowy interfejs użytkowy, ani nie wymagała całkowicie nowych aplikacji.

Użytkownicy lubią kontynuację. Z tego też powodu wróżę dużą przyszłość Windows 95, nie widzę zaś możliwości szerokiej akceptacji takich systemów jak Windows NT lub OS/2 czy OS/2 Warp. Lepiej więc będzie przyjęta zmiana ewolucyjna, widoczna w Windows 95, niż zmiana rewolucyjna z Windows NT.

Aby zmiana rewolucyjna (a taką jest niewątpliwie całkowicie inny 32-bitowy NT) została zaakceptowana musi dawać znaczącą, kilkakrotną poprawę wydajności. Jeżeli zaś poprawa pojawia się w dziedzinach mało obchodzących zwykłego użytkownika, takich jak np. bezpieczeństwo danych czy obsługa systemu RAID, przemawiających jedynie do nielicznej grupy specjalistów, to system ten nie spotka się z powszechnym przyjęciem. I tak też stało się z Windows NT (i tak zapewne będzie z Windows Cairo czy OS/2 Warp).

Nie ulega natomiast wątpliwości, że przebojem roku będzie system Windows 95. Zawiera on tak wiele elementów wspólnych z poprzednimi wersjami Windows, że Andrew Schulman (autor książki "Unauthorized Windows 95", IDG Books, 1994) powiedział nawet, że Windows 95 składa się w 95% z dawnych elementów w nowej otoczce. Nadal jest to system częściowo oparty na DOS (mimo, że Microsoft twierdzi zupełnie co innego), nadal ma podstawowe jądro systemu zrealizowane w kodzie 16-bitowym (głównie dlatego, że zmniejsza to wymagany rozmiar pamięci potrzebnej do uruchamiania systemu). Nadal wykorzystuje tzw. wirtualny tryb procesorów 386 (który -tu niespodzianka - został wbudowany w ten procesor w ścisłej współpracy Intela z Microsoft) V86, stanowiący dobre podłoże do systemu operacyjnego o dużych możliwościach.

Czy należy do systemu operacyjnego?

Jeżeli uważnie przyjrzymy się polityce firmy w zakresie rozwoju oprogramowania, to widać że wchłania ona lub eliminuje z rynku firmy, które konkurują na rynku programów podobnych do zestawu Microsoft Office. Zachęca natomiast wszystkich do rozwoju tzw. aplikacji pionowych, wykorzystujących elementy składowe tego pakietu. W tym celu Microsoft wprowadził wspólny dla wszystkich tych programów język programowania - Visual Basic for Applications oraz wspólną platformę porozumiewania się aplikacji - OLE 2. Opracowanie i udostępnienie Office Developers Kit (ODK) ma zachęcać programistów do pisania aplikacji, wykorzystujących elementy składowe tego pakietu (załączane w postaci bibliotek DLL).

Borland i Novell dostarczają podobne pakiety i podobne zestawy. Jeżeli jednak wziąć pod uwagę, że wielu producentów komputerów zgadza się dostarczać swój sprzęt z zainstalowanym systemem Windows plus Microsoft Office, to Microsoft ma większe szanse przekonania programistów do skorzystania z jego właśnie oferty z powodu większego udziału w rynku.

W historii informatyki personalnej były już takie przykłady. Gdy pojawił się program 1-2-3 wiele firm żyło całkiem dobrze pisząc jedynie zestawy makrooperacji do tego systemu. Podobnie było po pojawieniu się dBase. Przecież jeszcze do tej pory wiele programów korzysta z Clippera, stanowiącego pewien etap rozwoju dBase.

W pewnym momencie można więc zastanawiać się czy Microsoft Office nie jest częścią systemu operacyjnego, jeśli będzie instalowany na większości nowych komputerów a producent zachęca twórców oprogramowania do pisania aplikacji do Office, nie zaś do systemu.

Co dalej mała firmo?

Nie ulega wątpliwości, że jeśli zamierzasz konkurować z Microsoft na polu edytorów tekstu czy arkuszy obliczeniowych, to lepiej daj sobie spokój i nie trać pieniędzy. Jest jednak wiele możliwości rozwijania aplikacji, wykorzystujących efektywnie elementy składowe systemu Windows i pakietu Microsoft Office. Jest to zresztą kierunek rozwoju zapewniający najszybszy zwrot poniesionych nakładów. Obiekty są nie tylko w modzie - można je zacząć używać już od razu. Wprawdzie trzeba będzie przestawić się na pogardzany przez wielu programistów Visual Basic, ale za to szybko można opracować zgrabne specjalistyczne aplikacje zaspokajajace wyrafinowane potrzeby klientów.