Windows 7 na cenzurowanym

Coś musi być na rzeczy, skoro FBI (Federal Bureau of Investigation; federalne, czyli ogólnokrajowe biuro śledcze USA) zdecydowało się na taki krok. Rozesłało ono w tym tygodniu do swoich partnerów działających w obszarze sektora prywatnego ostrzeżenie powiadamiające ich o tym, że dalsze używanie systemu Windows 7 może się wiązać z poważnym ryzykiem.

Windows 7

Jak nietrudno się domyśleć chodzi tu o fakt, że Microsoft nie wspiera już dalej technicznie tego oprogramowania. W ostrzeżeniu tym można przeczytać, że po tym jak system ten przestał być wspierany przez producenta, FBI odnotowuje zwiększone zainteresowanie hakerów komputerami Windows 7, którzy zaczęli je intensywnie atakować.

Dlatego dalsze korzystanie z systemu Windows 7 wydaje się być w tej sytuacji wysoce ryzykowne, ponieważ oprogramowanie to nie jest już na bieżąco aktualizowane i mogą w nim z czasem pojawiać się kolejne luki, które hakerzy zaczną wykorzystywać np. do kradzieży danych.

Zobacz również:

Dlatego FBI postanowił zaliczyć w tej sytuacji system Windows 7 do tzw. „miękkich celów”, które będą szczególnie narażone na poczynania hakerów. Stąd prośba FBI kierowana w stronę partnerów, aby możliwie jak najszybciej zdecydowali się na upgrade i instalowali w miejsce systemu Windows 7 wspierana aktualnie oprogramowanie, czyli system Windows 10.

Federalne Biuro Śledcze przywołuje przy tym kłopoty, jakie swego czasu mieli ci użytkownicy, którzy zbyt późno rezygnowali a systemu Windows XP, za co nieraz przyszło im drogo zapłacić. Z chwila wygaśnięcia wsparcia dla tego systemu (co miało miejsce w kwietniu 2014 roku) hakerzy zaczęli je bowiem intensywnie atakować, bądź to wykradając z nich poufne dane, względnie paraliżując ich pracę.

Dlatego w każdym przypadku gdy jakieś oprogramowanie (niezależnie od tego czy jest to system operacyjny czy też aplikacja) przestaje być wspierane, najlepszym rozwiązaniem jest zawsze zastąpienie go nowym produktem, a nie trzymanie się go kurczowo przez kolejne lata, konkluduje FBI.


TOP 200