Wikipedia boi się Tora

Tor rośnie w siłę. Administratorzy Wikipedii blokują połączenia z tej anonimowej sieci, wskazując na przypadki wandalizmu. Z kolei użytkownicy Tora potwierdzają, że jest to jedyna możliwość do nieocenzurowanej informacji na przykład z Chin.

Program Tor (tor.eff.org) służy do ochrony anonimowości połączeń sieciowych. Szczegółowo pisaliśmy o nim w czerwcu w artykule "Anonimowość stuprocentowa". Od tej pory Tor ewoluował od niszowego narzędzia w wersji beta do programu stosowanego powszechnie na całym świecie przez wszystkich, którzy boją się o swoją anonimowość. Liczba węzłów Tor wzrosła do ponad 350 i działają one wszędzie, od Bułgarii do USA (najwięcej jest w Stanach i Niemczech, w Polsce są trzy). Jak widać, Tor zyskuje popularność. Jak często bywa w przypadku narzędzi z pogranicza kryptografii i Internetu, program budzi również kontrowersje.

Z założenia Tor został stworzony by chronić użytkowników Internetu żyjących w krajach prowadzących prewencyjną cenzurę Internetu lub stosujących represje w stosunku do użytkowników publikujących doniesienia z krajów naruszających prawa człowieka. Jednak tak jak to było z PGP w latach 90-tych, tego rodzaju rozwiązania są "bronią obusieczną", to jest mogą służyć do celów dobrych lub złych. Tor szybko zyskał sobie zwolenników wśród osób zajmujących się działalnością przestępczą lub po prostu złośliwą w stosunku do innych użytkowników Internetu. Jednym z pierwszych serwisów, który doświadczył działań wandali korzystających z Tora była Wikipedia. Obecnie Wikipedia wpisała wiele serwerów Tor na listę adresów, z których nie można zmieniać ani dodawać żadnych wpisów.

Na liście Cypherpunks rozpoczęła się niedawno interesująca dyskusja pomiędzy użytkownikami Tor i wikipedystami. Ci pierwsi zarzucili administratorom Wikipedii że bez uzasadnienia blokują adresy sieci, która jest jedyną możliwością informowania świata o tym co dzieje się w represyjnych reżimach. W odpowiedzi wikipedyści przedstawili wykazy, z których wynikało że to właśnie z sieci Tor pochodziła największa liczba ataków na strony sieciowej encyklopedii. Ataki te polegały głównie na dopisywaniu wulgaryzmów i zaśmiecaniu Wikipedii przypadkowymi tekstami. Administratorzy Wikipedii potwierdzili że blokowanie Tora nie jest rozwiązaniem sprawiedliwym, ale za to skutecznym. Użytkownicy Tora skonstatowali to stwierdzeniem że system Wikipedii jest błędny - to nie Tor, tylko sama encyklopedia, która pozwala na edycję haseł każdemu jest źródłem nadużyć.

Jakkolwiek by nie było, nie ulega wątpliwości że zarówno sieć Tor rośnie w siłę jak i Wikipedia staje się obiektem niewybrednych ataków. Ta pierwsza będzie musiała pomyśleć o wprowadzeniu systemów ograniczających nadużycia dokonywane przez jej użytkowników, ta druga - o wprowadzeniu dodatkowych mechanizmów uwierzytelnienia autorów haseł.

Podsumowaniem całej dyskusji był jednak email przysłany na listę z Chin przez niejakiego Petera Thonena, informatyka, który przebywał akurat z wizytą w Chinach i miał okazję doświadczyć na własnej skórze działania tamtejszych systemów cenzurujących Internet, nie mogąc dostać się na przykład do zachodnich serwisów informacyjnych. Thonen napisał jednak że wypróbował Tor jak i konkurencyjny system anonimowej łączności I2P i... obydwa sprawdziły się doskonale w chińskich warunkach.