Wielkie skrzynie kontra kasety

Zwykle duże wydaje się solidniejsze. Być może właśnie dlatego wiele firm nadal uparcie rozbudowuje swoje serwerownie o wielkogabarytowe maszyny, a nie serwery blade.

Zwykle duże wydaje się solidniejsze. Być może właśnie dlatego wiele firm nadal uparcie rozbudowuje swoje serwerownie o wielkogabarytowe maszyny, a nie serwery blade.

Jednak to serwery blade, zwane też kasetowymi, wydają się najlepszą drogą do tworzenia skalowanych rozwiązań obliczeniowych, które zaspokoją wymagające aplikacje. Jest to jednak możliwe tylko przy wsparciu ze strony oprogramowania.

Według szacunków Gartnera w minionym 2005 r. nabywców znalazło ok. 500 tys. serwerów kasetowych.

Już się tak nie grzeją...

Zmorą pierwszych rozwiązań blade było nadmierne wydzielanie ciepła oraz problemy z dostępem do zewnętrznych pamięci. Obecnie nie stanowi to już problemu lub przynajmniej można te czynniki kontrolować. Nowym problemem, przed którym stanęli producenci, jest zdefiniowanie segmentów rynku, które stosowałyby klastry niewielkich serwerów do mało wymagających, pojedynczych zadań, jak np. uruchamianie okienkowego systemu operacyjnego. Dostawcy serwerów kasetowych cierpią również z powodu powszechnego stosowania serwerów stelażowych 1U - choć nie są tak łatwe w rozbudowie jak blade, to jednak bywają tańsze.

Oprogramowanie to podstawa

O jakości i przydatności danego rozwiązania serwerowego decyduje również jego oprogramowanie. Cóż po sprzęcie, którego nie można w pełni wykorzystać? Liczy się więc dostępność oprogramowania, które będzie potrafiło skorzystać z możliwości oferowanych przez sprzęt.

Ostatecznie to docelowa aplikacja jest czynnikiem decydującym o wyborze danego produktu. Jeżeli mówimy o hostowaniu stron www lub udostępnianiu usług terminalowych bądź sesji Citrix, odpowiedź jest prosta: serwery kasetowe lub 1U lepiej nadają się do tych zadań.

To czego brakuje serwerom kasetowym to prawdziwa wirtualizacja CPU. Wszystkie serwery tworzące farmę uruchamiają lokalnie konkurencyjne wersje tej samej aplikacji, komunikując się z centralnym zbiorem plików, w którym gromadzone są współdzielone dane. Rzeczywista wirtualizacja wymaga, aby pojedyncza aplikacja mogła wykorzystywać jednocześnie zasoby całej grupy węzłów.

Co z kosztami?

Mniejsze ryzyko centralnej awarii, o programowania dostosowane do koncepcji farmy serwerów, określanie metryk obciążenia i poziomu usług dostarczanych przez węzły czyni projektowanie zasobów prostszym, a koszt pojedynczego serwera nie jest duży. Farma mniejszych serwerów jest zwykle bardziej efektywna niż zestawienie kilku dużych maszyn. Również tworzenie klastrów z serwerów kasetowych jest relatywnie łatwe.

Proste porównanie cen przemawia na korzyść serwerów kasetowych. Serwer 7U wyposażony w osiem jednordzeniowych procesorów 3GHz Xeon, dyski 36 GB oraz 32 GB RAM w przybliżeniu może kosztować 100 tys. USD, nie wliczając oprogramowania. Za zestaw o tej samej liczbie CPU i ilości pamięci RAM rozmieszczony w ośmiu dwuprocesorowych kasetach, łącznie z obudową chassis i stelażem zapłacilibyśmy ok. 65 tys. USD. Jeżeli jednak korzystamy z aplikacji nieprzystosowanej do pracy w klastrze, wówczas oszczędności pozostaną w sferze marzeń.

Zwycięstwo, ale kiedy?

Właśnie w tym jest największy problem przy dostosowywaniu serwerów blade do poważnych zadań serwerowych: brak oprogramowania wspierającego wymagające zadania, klasy high-end. Atrakcyjną ideą jest stworzenie elastycznego centrum danych, gdzie zasoby obliczeniowe są delegowane ze zbioru wolnych procesorów do aplikacji zgłaszającej zapotrzebowanie. Sprzęt jest już gotowy, lecz oprogramowanie jeszcze nie, i nie będzie dopóki wielcy, jak również mniejsi producenci oprogramowania nie dołożą starań i dostosują swoich aplikacji oraz przestaną rekomendować dla nich wielkoserwerowe środowiska - lub dopóki na rynku nie pojawią się rozwiązania zapewniające tworzenie klastrów prawdziwie transparentnych dla aplikacji.

O serwerach łatwiej jest pisać niż dokonać konkretnego wyboru. Inwestycja w daną architekturę serwerową jest dla administratora jedną z najtrudniejszych i może zaważyć na sukcesie całego przedsięwzięcia.

Gdy grupowanie serwerów do obsługi aplikacji stanie się normą i będą one postrzegane jako spójny zasób obliczeniowy, wieszcze serwerów blade odniosą zwycięstwo. A serwery kasetowe, lub jakkolwiek wtedy będą określane, zatriumfują!