Wiele RUMoru o nic

Kontrowersje wokół wyboru prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia oddalają perspektywy ogłoszenia przetargu na system do obsługi centralnego Rejestru Usług Medycznych (RUM), promowanego przez Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia (CSIOZ) powołane przy Ministerstwie Zdrowia.

Kontrowersje wokół wyboru prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia oddalają perspektywy ogłoszenia przetargu na system do obsługi centralnego Rejestru Usług Medycznych (RUM), promowanego przez Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia (CSIOZ) powołane przy Ministerstwie Zdrowia.

Wciąż nie rozstrzygnięto kluczowej kwestii - w czyjej gestii miałoby leżeć zarządzanie tworzonym systemem. Nie wiadomo czy RUM miałby pozostać w strukturach CSIOZ lub jednego z departamentów resortu zdrowia czy też zostałby włączony w struktury tworzonego właśnie Narodowego Funduszu Zdrowia. Nieznana pozostaje również data rozpoczęcia tego projektu.

Jego koszt, zgodnie z różnymi szacunkami, ma wynieść od 400 mln do 1,4 mld zł.

Niektórzy przypuszczają wręcz, że przedsięwzięcie, które miało być jednym z największych projektów informatycznych w Polsce realizowanych w 2003 r., nigdy nie dojdzie do skutku. Coraz częściej słyszy się głosy, iż do celów ewidencyjnych wystarczą systemy stosowane przez kilka najlepiej zinformatyzowanych kas chorych (m.in. mazowiecką i śląską), których doświadczenia można wykorzystać w pozostałych kasach, przekształconych z dniem 1 kwietnia br. w regionalne oddziały Narodowego Funduszu Zdrowia.

Koszt stworzenia rozwiązania, które zbierałoby ujednolicone wcześniej dane z systemów regionalnych, na pewno byłby wielokrotnie niższy niż wydatek kilkuset milionów złotych na RUM, nie mówiąc już o nakładach ponoszonych przez regionalne oddziały NFZ. Szacunki CSIOZ co do kosztów przetwarzania danych w centralnym Rejestrze Usług Medycznych wskazują na koszt kilkudziesięciu groszy za rekord, co rocznie dawałoby kwoty rzędu 30-40 mln zł na każdy oddział Narodowego Funduszu Zdrowia.

O tym, że wykorzystanie systemów dawnych kas chorych jest prawdopodobnym scenariuszem, mógłby świadczyć fakt, że przedstawiciele Ministerstwa Zdrowia ostatnio dokładnie przyglądają się systemom stosowanym przez kasy. Nalegają także na ich dalszy rozwój.


TOP 200