Więcej komercji, ofert i... Problemów

Tomasz Hofmokl: Miniony rok znowu okazał się dla Internetu przełomowy.

Tomasz Hofmokl: Miniony rok znowu okazał się dla Internetu przełomowy.

Podczas miedzeszyńskiej konferencji Małgorzata Kozłowska zapowiedziała opracowanie przez KBN we współpracy z Ministerstwem Łączności dokumentu dotyczącego perspektyw kształtowania się w Polsce społeczeństwa informacyjnego. Miałoby to w jakiejś mierze stanowić odpowiednik słynnego raportu Bengemmana.

Zdaniem Małgorzaty Kozłowskiej, jedną z najważniejszych wytycznych powinno stać się pełne współużytkowanie zasobów informacyjnych przez odrębnych operatorów. Takie zalecenie znajduje się w dokumencie strategicznym o rozwoju telekomunikacji w Polsce, który wkrótce ma być rozpatrywany przez urząd.

Tomasz Dobaczewski, prezes firmy Univ-net, przedstawił własny ranking dostawców Internetu, oparty na uśrednionych wynikach pomiarów prędkości transmisji FTP, czasu reakcji na wysyłane pakiety PING i faktycznej przepustowości łącza do sieci globalnej. Jego zdaniem wszyscy internetowi usługodawcy, dla których jedynym źródłem dochodów jest udostępnianie kont, wkrótce wypadną z rynku. "Zysk można osiągnąć obsługując powyżej 1000 klientów. Polityka nie sprzyja rozwojowi dostawców, którzy musieli podjąć spore inwestycje, by rozpocząć działalność" - powiedział Tomasz Dobaczewski. Zdaniem wielu prelegentów przyszłość należy do

tzw. usług dodanych (information providers).

Koncesje, koncesje...

Spore zainteresowanie wzbudziło wystąpienie Witolda Busza z Ministerstwa Łączności, poświęcone przyznawaniu koncesji na świadczenie usług telekomunikacyjnych. Obecnie przyznano 50 koncesji na dostarczanie dostępu do Internetu, w tym 4 licencje operatorskie dla sieci metropolitarnych. Witold Busz zauważył, że aczkolwiek zakładanie sieci telewizji kablowych nie wymaga uzyskania koncesji, to nie można bez niej świadczyć w nich innych usług, takich jak dostęp do sieci czy prowadzenie rozmów telefonicznych. Dodał też, że w przyznawaniu koncesji być może wprowadzone będzie ograniczenie, nie pozwalające na dotowanie usług internetowych, dzięki zyskom płynącym z innych obszarów działania firmy. Jego wątpliwości wzbudzają przede wszystkim pomysły dużych firm komputerowych, które np. pragną nabywcom swoich komputerów zapewniać bezpłatny dostęp do Internetu.

Przedstawiciel Ministerstwa Łączności podkreślił, że użytkowanie własnych internetowych łączy międzynarodowych i świadczenie dzięki nim usług dostępowych jest nielegalne bez koncesji na świadczenie teleinformatycznych usług międzynarodowych. Koncesja taka jest bardzo droga (ok. 200 tys. ECU), ale można tę opłatę radykalnie zmniejszyć, przez określenie maksymalnej liczby obsługiwanych klientów (takie działania podejmuje SatNet). Według informacji, jakie uzyskaliśmy od jednego z pracowników Ministerstwa Łączności, wszyscy dostawcy Internetu, którzy bez zezwolenia uruchomią takie łącza, mogą spodziewać się inspekcji Państwowej Agencji Radiokomunikacyjnej. Operatorzy internetowi, którzy nie będą instalować własnych modemów, kierując użytkowników do posługiwania się "internetowym" numerem TP S.A., najprawdopodobniej nie będą musieli występować o koncesje.

Prawo a komputery

Kilka wystąpień poświęcono tematyce prawa komputerowego i ściganiu tzw. przestępstw komputerowych, także w aspekcie ujednolicania w tej materii praw Wspólnoty Europejskiej. Prelegenci nie byli zgodni w ocenie, czy obecne polskie prawo pozwala na ściganie tego rodzaju wykroczeń. Nie jest karane samo nieuprawnione wejście do systemu, ale uszkodzenie danych można zakwalifikować jako zniszczenie mienia. Maria Ziółkowska z NASK zwróciła się z apelem o zgłaszanie prokuraturze wszelkich przypadków włamań do systemów. Chociaż trudno przekonać prokuratorów do zajęcia się takimi sprawami, to nie należy odstępować od ich zgłaszania, gdyż może to mieć wpływ na tworzenie nowego prawa. Obecnie legislatorzy częstokroć argumentują, że "w ogóle nie ma takich zdarzeń", bo nie odnotowują ich policyjne statystyki. Krzysztof Jakubski z Komendy Głównej Policji przypomniał, że na świecie jedynie 10% zgłaszanych spraw znajduje finał w sądzie. Wyrok skazujący można uzyskać prawie wyłącznie w przypadku złapania hakera na gorącym uczynku. Jego zdaniem ostatnie włamanie do NASK (styczeń br.) można zakwalifikować jako naruszenie dzisiaj obowiązującego kodeksu karnego.

Telewizje kablowe i Internet

Uwagę słuchaczy skupiło też kilka wystąpień poświęconych podłączaniu do Internetu sieci telewizji kablowych. O próbnych realizacjach opowiadali zaproszeni gości z zagranicy, zaś Andrzej Zienkiewicz przeprosił zebranych za to, że NASK-owi nie udało się przygotować prototypu własnego modemu kablowego, co miało być jedną z największych atrakcji tegorocznej konferencji w Miedzeszynie.

Wiele miejsca poświęcono różnorodnym aspektom bezpieczeństwa w sieci, włącznie z detekcją informacji elektromagnetycznej. Zdaniem przedstawicieli NASK-u, w niektórych przypadkach możliwe jest odczytanie przekazywanej informacji nawet po zakodowaniu sygnału, dzięki obecności śladów nie zaszyfrowanego komunikatu w składowych widma wiadomości. Krzysztof Sielicki poinformował o utworzeniu polskiego odpowiednika CERT (Computer Emergency Response Team), który będzie się zajmował rejestrowaniem wszystkich zdarzeń zagrażających bezpieczeństwu sieci NASK, współpracą z podobnymi organizacjami na Zachodzie, udzielaniem pomocy i prowadzeniem akcji informacyjnej wśród użytkowników. Wszelkie zauważone naruszenia bezpieczeństwa należy zgłaszać pod adresem: [email protected]


TOP 200