Widać telefonik w tunelu

Obraz telekomunikacji w Polsce w mijającym roku 1994 przedstawia się zdecydowanie korzystniej niż w latach ubiegłych. Chociaż jeszcze nie wszyscy oczekujący na telefon, szczególnie w dużych miastach, mogą cieszyć się realizacją wniosków o założenie telefonu (składanych kilkanaście lat temu), to postęp jest widoczny. Telekomunikacja widziana przez pryzmat usług powszechnych, dostępności do własnego telefonu, to jednak jedynie tylko część zmian na polskim rynku łączności.

Obraz telekomunikacji w Polsce w mijającym roku 1994 przedstawia się zdecydowanie korzystniej niż w latach ubiegłych. Chociaż jeszcze nie wszyscy oczekujący na telefon, szczególnie w dużych miastach, mogą cieszyć się realizacją wniosków o założenie telefonu (składanych kilkanaście lat temu), to postęp jest widoczny. Telekomunikacja widziana przez pryzmat usług powszechnych, dostępności do własnego telefonu, to jednak jedynie tylko część zmian na polskim rynku łączności.

W centralach

Mniej znane są zmiany, które nastąpiły w innych sektorach działania Telekomunikacji Polskiej S.A. Chociaż korzystamy z nich powszechnie, nie zdajemy sobie sprawy z zasadniczego przełomu, jaki dokonał się w centralach abonenckich. Paradoksalnie, być może ograniczenia COCOM spowodowały (ale na pewno nie tylko one), że od epoki niemalże ręcznych centralek telefonicznych przeszliśmy do epoki najnowocześniejszych, o światowym poziomie central cyfrowych. W roku 1994 zainstalowano ich kilkanaście, głównie produkcji trzech firm, które przejęły i zainwestowały w polskie fabryki sprzętu telekomunikacyjnego. Produkcja nowoczesnych central i innego sprzętu telekomunikacyjnego w AT&T Telfa w Bydgoszczy oraz Alcatel TELETRA w Poznaniu skierowana jest nie tylko na nasz rynek, ale i w znacznej mierze na eksport. Nieco mniej jasno rysuje się polityka Siemensa, która to firma zwolniła znaczną część załogi przodującego niegdyś w produkcji komputerów wrocławskiego ELWRO.

Na telekomunikacyjnej mapie Polski można obecnie ocenić kilka poziomów w dziedzinie usług powszechnych, czyli tradycyjnej telefonii. Poczynając od "góry" - połączenia międzynarodowe w 1994 r. są już zasadniczo na poziomie światowym. Instalacja centrali międzynarodowych w Warszawie, Katowicach i Poznaniu zapewnia obecnie sprawną obsługę tego ruchu. Ruch międzymiastowy w większości przejęły nowe centrale, chociaż ciągle dominują systemy analogowe. Uruchomiono kilka linii światłowodowych, które mogą być początkiem ogólnopolskiej infostrady. W niektórych centralach cyfrowych lokalnych wprowadzono biling i tonowe wybieranie numerów połączenia, co umożliwia realizację wielu usług dodanych. Niestety prawie zupełny brak informacji i reklamy ze strony TP S.A. powoduje, że usługi te są nie znane abonentom.

Operatorzy lokalni

Ogromny dystans, jaki dzieli nas od norm światowych, na razie nieśmiało uzupełniają inicjatywy operatorów sieci telekomunikacyjnych nie związanych z TP S.A. Chociaż zezwolenia na rozpoczęcie takiej działalności otrzymało już ok. 90 firm, tylko kilka z nich podjęło rzeczywistą działalność. Główną przeszkodą włączenia się do telekomunikacyjnej mapy Polski jest brak funduszy.

Na pierwsze miejsce w budowie nowych połączeń, uzupełniających strukturę TP S.A. (przy obecnym niedostatku nie można mówić o konkurencji) zdecydowanie wysuwa się R.P. Telekom, który zainstalował już pierwszą sieć lokalną w okolicach Świdnika i otrzymał 77 mln USD kredytu na budowę sieci na Śląsku oraz w Pile. Ogromnym atutem R.P. Telekom jest stosowanie światłowodów w budowanych sieciach. Druga z instytucji zajmująca się telefonizacją wsi, Fundacja Telefony Polskie, po uruchomieniu z funduszy PHARE Telefonów Opalenickich znajduje się w trudnej sytuacji z powodu zmniejszenia finansowania. W telefonizacji wsi nie nastąpił więc zdecydowany, ogólnopolski rozwój.

Poza telefoniczne sukcesy...

Poza tematem telefonizacji kraju, koniecznie trzeba odnotować uruchomienie największej w Europie Środkowowschodniej komputerowej sieci pakietowej KOLPAK. Ta sieć PKP jest obecnie nie tylko jedną z największych na świecie, ale i najnowocześniejszą. PKP deklaruje chęć współpracy z publiczną siecią pakietową TP S.A. POLPAK. Miejmy nadzieję, że do współpracy dojdzie, bowiem POLPAK zaczyna się dusić z powodu niewystarczających możliwości podłączenia nowych klientów. Popyt na usługi sieciowe niespodziewanie szybko przewyższył podaż.

W fazie prób znajdują się systemy połączeń multimedialnych. Przeprowadzone pod koniec mijającego roku próby wykazały, że już obecnie możliwa jest realizacja takich połączeń przy wykorzystaniu niektórych linii sieci komertel.

Operator jedynej sieci telefonii komórkowej w Polsce, Centertel, ma już ponad 30 tys. abonentów. Czy uda się do końca roku zrealizować plany pozyskania 40 tys. użytkowników? Coraz powszechniej słychać narzekania na zbyt wysokie ceny telefonii komórkowej. Na rynku pojawiły się nowe typy telefonów komórkowych, ale wyraźnie daje się odczuć oczekiwanie na system cyfrowej GSM.

Powiększyła się oferta operatorów systemów przywoławczych (informujących) zarówno w zakresie zasięgu, jak i nowych odbiorników. Rozpoczął działalność nowy operator.

Wydano kilkadziesiąt świadectw homologacji rozmaitego sprzętu telekomunikacyjnego; zasadniczo urządzenia bez homologacji nie są już w Polsce sprzedawane. Pod tym względem rok 1994 był przełomowy.

...i ciągle nie rozwiązane problemy

Skuteczność działań w dziedzinie telekomunikacji w bardzo dużej mierze hamuje brak nowoczesnych rozwiązań prawnych. Modyfikacja przestarzałej Ustawy o Łączności, która miała nastąpić w tym roku, ugrzęzła gdzieś między resortami a bardzo ważnymi biurkami w Ministerstwie Łączności. O nowej ustawie nawet przestało się mówić. Ta sytuacja w wielu dziedzinach telekomunikacji powoduje duże straty (np. w rozwoju ruchomej łączności satelitarnej).

Minister łączności stwierdził, że prywatyzacja TP S.A. jest odłożona na kilka lat. Przyjmując, że jest to zgodne z interesem naszego państwa, trzeba jednak jasno określić miejsca, jakie mogą zająć na naszym rynku telekomunikacyjnym firmy zagraniczne, szczególnie wobec telekomunikacyjnego otwarcia zjednoczonej Europy.

Niepokoi spadek tempa wzrostu inwestycji telekomunikacyjnych w 1994 r. Nakłady inwestycyjne spadły z 12,7 bln zł i 699 mln USD w 1993 r. do 11,1 bln zł i 500 mln USD w 1994 r. Na jednego mieszkańca Polski oznacza to spadek z 18,16 USD do 13 USD. Niestety rok 1994 nie był wyjątkowy - jak zawsze brakowało na telekomunikację pieniędzy.

Ogólnie bilans mijającego roku, w porównaniu do lat ubiegłych, jest umiarkowanie pozytywny. Przyczyniły się do tego działania TP S.A. (o których zbyt mało słychać), jak i innych firm działających na telekomunikacyjnym rynku. A liczba tych firm, w porównaniu z ubiegłym rokiem, zdecydowanie wzrosła. Uważam, że rok 1994 przejdzie do historii jako jeden z początkowych lat gwałtownego telekomunikacyjnego rozwoju na świecie, ale i w Polsce. Telekomunikacyjna lawina zaczęła nabierać szybkości.


TOP 200