Wciąż czekamy na wielką falę popytu na MRP II

Mówi Piotr Michalak, dyrektor Manufacturing Industry Centre w ICL Poland. Centrum które zajmuje się tworzeniem i rozwijaniem oprogramowania użytkowego dla przedsiębiorstw przemysłowych oraz usługami wdrożeniowo-konsultacyjnymi przy informatyzacji przedsiębiorstw.

Mówi Piotr Michalak, dyrektor Manufacturing Industry Centre w ICL Poland. Centrum które zajmuje się tworzeniem i rozwijaniem oprogramowania użytkowego dla przedsiębiorstw przemysłowych oraz usługami wdrożeniowo-konsultacyjnymi przy informatyzacji przedsiębiorstw.

- Informatyzacja przedsiębiorstw przemysłowych staje się w Polsce modna. Czy jednak w każdym przypadku jest potrzebna i opłacalna?

Przede wszystkim należy dokładnie wiedzieć co zamierzamy osiągnąć dzięki informatyzacji przedsiębiorstwa. Bez orientacji w tej dziedzinie nie warto w ogóle zaczynać komputeryzacji. Trzeba też pamiętać jakie przedsiębiorstwo komputeryzujemy, bo od skali i profilu produkcji zależy właściwy dobór metody.

- A zatem, gdyby miał Pan doradzić dyrektorowi przeciętnego polskiego przedsiębiorstwa...

Moje doświadczenie zawodowe wiąże się z zastosowaniem metody MRP II, szeroko upowszechnionej w krajach wysoko rozwiniętych gospodarczo. Zanim bliżej scharakteryzuję MRP II, podkreślę dla zobrazowania skali zastosowania tej metody, że 70% skomputeryzowanych przedsiębiorstw przemysłowych na Zachodzie wprowadziło informatykę do zarządzania w oparciu o MRP II.

- Rozszyfrujmy ten wciąż tajemniczy dla nas skrót. Proszę też powiedzieć co się za nim kryje.

MRP II to Manufacturing Resource Planning, czyli planowanie zasobów wykorzystywanych w produkcji przemysłowej w taki sposób, aby harmonijnie i efektywnie były uruchamiane w realizacji założonych celów finansowych i produkcyjnych. Innymi słowy, MRP II pozwala odpowiedzieć na pytanie - jak dostarczyć oczekiwane przez klienta produkty w określonym czasie i ponosząc przy tym możliwie najmniejszy koszt.

- A jak rozumiane są w tym przypadku "zasoby"?

Bardzo szeroko. Zasoby to urządzenia, zapasy wszelkiego rodzaju, środki trwałe, pieniądze. Oczywiście także ludzie zaangażowani w proces produkcji.

Wtajemniczeni powiadają, że MRP II zastosowano po raz pierwszy 4 tysiące lat przed naszą erą, przy budowie piramid w starożytnym Egipcie. Jednakże, zanim sztuka i intuicja zostały ujęte w postać usystematyzowanych założeń, minęły dziesiątki wieków. Teoretyczne podstawy MRP II opracowano w latach 50. Powstały one na podstawie obserwacji praktyki planowania zasobów w przemyśle tak, by zdążyć z produkcją na czas. Początkowo metodę tę stosowano w ograniczonym zakresie, "ręcznie" przy planowaniu zasobów materiałowych. Dopiero względnie tanie i szeroko stosowane środki komputerowe pozwoliły na upowszechnienie metody MRP II.

Trzeba bowiem zdawać sobie sprawę, że proces planowania zasobów w produkcji przemysłowaj jest bardzo skomplikowany obliczeniowo. Dodatkowo, zewnętrzne uwarunkowania często się zmieniają, choćby na skutek nowo zawieranych kontraktów. Wobec tego planowanie zasobów jest ciągłe i tym bardziej złożone. Bez komputeryzacji powszechne zastosowanie metody MRP II jest po prostu niemożliwe.

- Odnoszę wrażenie, że mówiąc o komputeryzacji lub innymi słowy - o informatyzacji, stawia Pan komputery na dalekim planie, gdzieś w odległym tle...

Oczywiście! One są tylko narzędziem. Same nie pomogą w zarządzaniu. Dopiero wówczas okażą się ważne, a nawet niezbędne, gdy dokładnie zdefiniujemy jak je zamierzamy wykorzystać. Zastosowanie MRP II zakłada, że system komputerowy przechowuje dane, wykonuje obliczenia i rejestruje decyzje. Natomiast zespół ludzi realizujących tę metodę dostarcza do systemu komputerowego niezbędne informacje, interpretuje wyniki uzyskane z tego systemu, a przede wszystkim podejmuje decyzje. Dzięki podporządkowaniu reguł decyzyjnych metodzie MRP II wszystkie komórki przedsiębiorstwa podporządkowane są wspólnemu celowi. Czyli dostarczeniu towaru na czas i przy jak najmniejszych kosztach. Podkreślam raz jeszcze rzecz najważniejszą: decyzje podejmuje człowiek, nigdy komputer! I człowiek, a nie komputer, za decyzje odpowiada. Poza tym, wedle przeprowadzonych badań, pomyślność wdrożenia systenu informatycznego w przedsiębiorstwie w 80% zależy od ludzi, tylko w 20% od maszyn. Zespół musi uwierzyć w sens komputeryzacji. To co najmniej połowa drogi do sukcesu.

- Z tego co Pan powiedział wynika, że metodę MRP II można zastosować w dużej części przedsiębiorstw przemysłowych. Jakie wymogi musi spełniać przedsiębiorstwo, by podjąć w nim skuteczną informatyzację na kanwie metody MRP II?

MRP II znajduje przede wszystkim zastosowanie w przedsiębiorstwach o średniej wielkości serii produkcyjnych, przy wyrobach końcowych różniących się typem i wyposażeniem. Innymi słowy, MRP II znajduje znacznie rzadziej zastosowanie przy produkcji wyrobów jednostkowych oraz przy montażu wielkoseryjnym, np. samochodów, aczkolwiek w przemyśle motoryzacyjnym metodę tę można zastosować w poszczególnych działach, choćby w lakierniach.

Wśród firm stosujących metodologię MRP II są tak różne, a zarazem znane przedsiębiorstwa jak: Eastman Kodak, Rolls Royce, Sanyo, Texaco, Lever czy Audi.

- Czy metoda MRP II jest stosowana przez polskie przedsiębiorstwa?

Jesteśmy dopiero w fazie wstępnej. W naszej gospodarce, która przez dziesięciolecia nie była zorientowana rynkowo brakowało po prostu bodźców wymuszających stosowanie MRP II.

Według mojej wiedzy ok. 50-60 polskich przedsiębiorstw jest obecnie w różnych fazach wdrażania systemów informatycznych bazujących na MRP II. Jednak w pełni nigdzie jeszcze nie wprowadzono tej metody.

Partnerami polskich przedsiębiorstw w tym procesie są renomowane firmy informatyczne m.in. Hewlett-Packard, IBM, CSBI, Digital, Siemens-Nixdorf i ICL. ICL współpracuje obecnie z blisko 20 polskimi przedsiębiorstwami przemysłowymi we wdrażaniu systemu Max, który jest oprogramowaniem użytkowym bazującym na metodologii MRP II. Są to m.in. jeleniogórski Dolfamex, Philips Lighting Piła, Fabryka Kabli w Ożarowie, Zakłady Azotowe w Puławach, FAMUR w Katowicach, FAZOS w Tarnowskich Górach czy szczeciński producent kabli ZAŁOM.

- Wymienił Pan liczbę 50-60 polskich przedsiębiorstw wdrażających systemy informatyczne MRP II. W jakim kierunku poszły inne komputeryzujące się przedsiębiorstwa?

W Polsce z powodów "historycznych" dominuje wciąż wsadowa metoda komputeryzacji przedsiębiorstwa przemysłowego. Oceniam, że stosuje ją ok. 60% przedsiębiorstw. Również wiele przedsiębiorstw, które obecnie decydują się na komputeryzację pozostaje przy "tradycyjnym podejściu" tzw. systemów dziedzinowych, gdzie komputeryzacja polega na tworzeniu kolejnych, nie zintegrowanych ze sobą systemów, obsługujących niezależnie poszczególne działy.

Mówiąc w uproszczeniu, metoda wsadowa czy też dziedzinowe systemy niezintegrowane to ewidencja, podczas gdy zintegrowany system oparty na MRP II pozwala obok ewidencjonowania także wspierać bezpośrednio procesy planowania i podejmowania operatywnych decyzji. Innymi słowy, MRP II pozwala głębiej wkraczać komputerom w działalność przedsiębiorstwa i aktywniej wspierać zarządzanie nim.

Metody tradycyjne przy komputeryzacji powodują permanentny rozziew pomiędzy rzeczywistością a uzyskiwanymi danymi, jako że informacja dociera do użytkownika systemu komputerowego dopiero w kilka, a nawet kilkanaście dni po zaistnieniu faktu, który informacja relacjonuje. Tymczasem gdy stosujemy zintegrowany system oparty na MRP II, wówczas dane są natychmiast dostępne w zintegrowanej bazie danych, wspólnej dla różnych działów przedsiębiorstwa. Szybka reakcja na nowe okoliczności ekonomiczne nie jest możliwa w tradycyjnym systemie informatycznym przedsiębiorstwa. MRP II wymusza zdecentralizowaną dystrybucję danych w systemie, łatwość

poziomego przepływu danych między działami oraz podejmowanie efektywnych decyzji.

- Dlaczego zatem polskie przedsiębiorstwa stosują metodę tradycyjną, jeśli jest mniej efektywna? Może powodem są jej niższe koszty?

Powodów jest zapewne wiele. Dla przykładu, jeśli w zakładzie zdecydowano skomputeryzować tylko księgowość, to oczywiście nie warto zaprzątać sobie głowy wdrażaniem MRP II, bo byłoby to strzelanie z armaty do kaczki. Poza tym wiele przedsiębiorstw decyduje się na komputeryzację małymi krokami, informatyzując kolejne działy. Być może liczą one na niższy koszt takiej metody postępowania. Cena jest jednak tylko pozornie niższa, bo metoda MRP II tworzy podstawy do obniżenia kosztów, czego nie dają metody tradycyjne. Znane są przypadki, np. w irlandzkiej fabryce okien Mivam Vindows, że obniżka kosztów tylko z powodu redukcji zbędnych zapasów spowodowała zwrot nakładów na system informatyczny już w ciągu pierwszego roku jego stosowania. Stawiając kropkę nad "i" powiem, że przeciętna cena wdrożenia systemu informatycznego opartego na metodzie MRP II w polskim przedsiębiorstwie wynosi, w zależności od jego skali, od 15 do 60 mld złotych. Wydatki są rozłożone na trzy lata. Koszt obejmuje także przygotowanie zespołu ludzkiego do korzystania z metody MRP II.

W tym miejscu przechodzę do najważniejszej, w moim przekonaniu, przyczyny małego zastosowania MRP II w Polsce. Po prostu jest to nieznana metoda. Tymczasem na Zachodzie szkolenia menedżerskie obejmują zaznajomienie się z MRP II. Szacuje się, że rocznie 200 tysięcy osób sprawujących kierownicze stanowiska w przemyśle uzyskuje certyfikaty w zakresie znajomości MRP II. Sądzę, że warto korzystać z tych wzorów, bo ich zastosowanie przynosi wymierne korzyści gospodarce i społeczeństwu.

- Dziękuję za rozmowę.