Wang ustąpił

Firma CA zrezygnowała z fuzji z CSC. Nie rezygnuje jednak z planów zaangażowania się w rynek usług informatycznych.

Firma CA zrezygnowała z fuzji z CSC. Nie rezygnuje jednak z planów zaangażowania się w rynek usług informatycznych.

Kierownictwo Computer Associates wycofało swoją ofertę dotyczącą przejęcia akcji Computer Sciences Corporation. Decyzja ta kończy trwający prawie dwa miesiące spór między firmami. "Zamieszanie, jaki powstało wokół naszej oferty, oskarżenia wysuwane pod moim adresem mogły zaszkodzić zarówno mojej firmie, jak i CSC" - wyjaśnia Charles Wang, prezes CA. Na to oświadczenie błyskawicznie zareagowała giełda. Akcje CSC spadły o ponad 11%. Nieznacznie wzrósł kurs akcji CA.

Koniec złudzeń

"Przez długi czas wyglądało na to, że Van Honeycutt, prezes CSC, woli raczej zaszkodzić swojej firmie niż pertraktować z nami" - mówi Charles Wang, prezes CA. - "W prasie pojawiały się artykuły podważające moją lojalność wobec firmy i kraju, i to tylko dlatego że moja rodzina przyjechała tu ponad 45 lat temu". Charles Wang wyemigrował z Chin w latach 50.

Przejęcie CSC mogło doprowadzić do powstania giganta, zatrudniającego ponad 50 tys. pracowników, o łącznych przychodach przekraczających 11 mld USD. Prezes CA, drugiej co do wielkości niezależnej firmy programistycznej, podkreślił jednak, iż nadal szanuje CSC i jej kierownictwo oraz wierzy, że ich dalsza współpraca będzie układać się pomyślnie. Charles Wang podkreślił, że jego firma nie rezygnuje z planów zaangażowania się w rynek usług. CA zamierza rozwinąć swój dział usług konsultingowych. Będzie również dalej szukać firmy z tej branży, którą mogłaby przejąć. Nie wymienił jednak żadnej nazwy.


TOP 200