Walka o ostatnią milę

Z praw fizyki wynika, że niższa częstotliwość oznacza przeważnie lepszą propagację sygnału radiowego. W odpowiedzi na znaczące zapotrzebowanie na usługi dostępu do internetu na terenach określanych mianem wykluczenia cyfrowego, wprowadza się tam do użytku technologię CDMA2000. W Polsce rozpowszechniona została wersja CDMA2000 1xEV-DO rev. A, która pracuje na częstotliwości 450 MHz. Pozwala to zapewnić zasięg nawet na odległość kilkudziesięciu kilometrów. Ograniczenie szerokości kanału radiowego do 4,5 MHz daje maksymalne szybkości pobierania na poziomie 3,1 Mb/s oraz wysyłania 1,8 Mb/s, przy realnych opóźnieniach na poziomie 50 ms. Wersja CDMA2000 1xEV-DO Rev B umożliwia zwiększenie szybkości do odpowiednio 12 Mb/s pobierania oraz 9 Mb/s wysyłania.

Technologie przeznaczone dla sieci komórkowych charakteryzuje niewielka pojemność systemu. Operatorzy radzą sobie z tym problemem, oferując usługi limitowane ilością wysłanych/pobranych danych. Jednak gdy przepływność połączenia spada do 64 kb/s po wykorzystaniu wykupionego pakietu, trudno mówić o szerokim paśmie.

W pewnym momencie znaczącą pozycję zajmował system bezprzewodowy WiMAX. Promowanie tej technologii wiązało się m.in. z chęcią wejścia na rynek usług dostępu do internetu nowych operatorów. WiMAX pozwolił w ramach sektora na znaczące szybkości, uzależnione od szerokości używanego sygnału. Przy powszechnie wykorzystywanych w naszym kraju kanałach o szerokości 3,5 MHz, możliwe jest uzyskanie szybkości pobierania na poziomie 12 Mb/s oraz wysyłania - 8 Mb/s. Zastosowanie WiMAX o częstotliwości 3,4-3,8 GHz powoduje, że propagacja sygnału jest bardzo dobra, szczególnie dzięki unikalnym mechanizmom pozwalającym na pracę w trybie NLoS. Czasy opóźnień wynoszą ok. 30 ms, ponadto otrzymujemy pełne wsparcie dla mechanizmów QoS. Nowy standard 802.16m (WiMAX2) będzie konkurował z technologią LTE, dysponując zbliżonymi parametrami.

Wi-Fi na usługach ostatniej mili?

W kraju istnieje znacząca i zauważalna grupa dostawców usług dostępu do internetu, która wyrosła z potrzeby zapewnienia usług konkurencyjnych do oferowanych przez największych operatorów telekomunikacyjnych. Ci usługodawcy na ogół zapewniają dostęp do sieci w miejscach określanych mianem "wykluczenia cyfrowego", na których inwestycje dużych firm telekomunikacyjnych byłyby nieopłacalne.

Walka o ostatnią milę

Technologicznie sieci takie wyrosły ze struktur osiedlowych, a w większości infrastruktura jest oparta na połączeniach bezprzewodowych. Pierwsze sieci dostawców bezprzewodowych korzystały ze standardu 802.11b, więc szybkości oferowane klientom były stosunkowo niewielkie. Istniała realna możliwość uzyskania szybkości 5-6 Mb/s. Urządzenia były jednak tanie, dlatego przy odpowiednim planowaniu częstotliwości, można było oferować klientom stabilne 512 kb/s.


TOP 200