Wakacje z(a) PROGiem

Kolejny sezon urlopowych wojaży w zasadzie dobiegł końca. W tym roku rozpoczął się on pod znakiem katastrofalnych powodzi, a zakończył skandalicznym zachowaniem niektórych biur podróży. (…) Ten rok chyba należy uznać za szczególnie obfity pod tym względem.

Kolejny sezon urlopowych wojaży w zasadzie dobiegł końca. W tym roku rozpoczął się on pod znakiem katastrofalnych powodzi, a zakończył skandalicznym zachowaniem niektórych biur podróży. (…) Ten rok chyba należy uznać za szczególnie obfity pod tym względem.

Najbardziej przyczyniły się do tego Serox Tour oraz czeskie biuro podróży PROG. (…)W drugiej dekadzie sierpnia sprawa stała się bardzo głośna w środkach masowego przekazu, angażując także stosowne ministerstwa. A więc historia na skalę państwową - inaczej nie mogło być, skoro setki polskich turystów pozostało na lodzie (śmieszne sformułowanie, biorąc pod uwagę klimat Grecji lub Turcji), gdy ni stąd, ni zowąd PROG ogłosił bankructwo (…).

Ale zacznijmy od początku, gdyż znam sytuację z własnego doświadczenia: byłem w Turcji z PROGiem, tyle że na początku lipca. Udało mi się więc wyjazd zaliczyć i szczęśliwe wrócić. Nie znaczy to, że wszystko było w porządku. Już od początku nasza grupa miała kłopoty z zakwaterowaniem. (…) Gdy zadzwoniłem do konsula polskiego w Ankarze, ten stwierdził, że jest to sprawa pomiędzy nami a biurem podróży i on do tego nic nie ma (…). Po moich naleganiach, zamienił parę słów z przedstawicielką biura PROG, uzasadniającą mu, że całe to zamieszanie z kwaterami to nasza wina. Na nasze prośby o umożliwienie natychmiastowego powrotu do kraju, odpowiedź była jedna: ambasada nie udziela pomocy materialnej (…).

Jakie z tej historii płyną wnioski? Otóż na ponad miesiąc (dokładnie 6 lipca) przed oficjalnym bankructwem firmy PROG, polskie przedstawicielstwo dyplomatyczne otrzymało telefoniczną informację o złym traktowaniu polskich turystów. Czy ktoś pofatygował się, aby sprawę przekazać dalej do Polski, sprawdzić, jak rzeczywiście funkcjonuje zagraniczna instytucja na polskim rynku, posiadająca w Polsce południowej wiele swoich oddziałów? Oczywiście, nie i nie trzeba było długo czekać, aby sprawy przybrały rozmiary bardziej dramatyczne i kosztowne. Bez wątpienia obowiązkiem konsula jest opieka nad obywatelami swojego kraju, ale także jego obowiązkiem jest informowanie rządu lub stosownych instytucji o wszelkich zaobserwowanych nieprawidłowościach w celu zastosowania działań prewencyjnych. Drugi wniosek to taki, że informacja, a w zasadzie jej brak, o kondycji i jakości usług różnych biur podróży jest ogólnie niedostępna. Tutaj ukłon w stronę Polskiej Izby Turystyki (a może jakiejś instytucji rządowej), która być może zechce w przyszłości utworzyć rzetelny serwis informacyjny i to nie tylko o biurach w niej stowarzyszonych. Albowiem, jak dowiedziałem się (niestety po fakcie - w małej agencji turystycznej), sytuacja PROGu była znana już od wiosny, ale informację o tym znali tylko ludzie z branży. Czyż Internet nie jest doskonałym narzędziem do stałego informowania coraz szerszych rzesz społeczeństwa i pomniejszania tym samym corocznego ryzyka nabijania ludzi w butelkę. O ile prasa, radio i telewizja działają na zasadzie podawania faktu, ciekawostki czy afery już po jej zaistnieniu, tak serwisy informacyjne na bazie serwerów WWW umożliwiają stały dostęp do tematycznej wiedzy, pod warunkiem że bywa ona rozpowszechniana. Jest to jedyne narzędzie, które może ułatwić stałe monitorowanie kondycji firm obsługujących swoich klientów.

Oprócz środków technicznych, należy oczywiście przedsięwziąć odpowiednie działania organizacyjne wymuszające na firmach składanie okresowych raportów finansowych, które to zadanie - mimo że uciążliwe - wydaje się konieczne (…). Jeżeli sytuacja w najbliższych latach nie ulegnie zmianie, wówczas ludzie zaczną się obawiać powierzania swoich pieniędzy w obawie przed malwersacją pomniejszym i nowo powstałym instytucjom, co oczywiście przywróci dominującą rolę monopolistów. Dotyczy to nie tylko rynku turystycznego, ale wszelkich usług o masowym charakterze, na przykład ubezpieczeń (przypomnijmy sobie: WESTA, GRYF, FENIKS). Marzy mi się, aby już w przyszłym roku wybierając się na urlop, zerknąć wcześniej na komputerowy ranking firm turystycznych i korzystać z usług jedynie tych pewnych o dobrych notowaniach - a znajomym, którzy Internetu nie mają, przekazać informację drogą ustną.

Pełną przygód kronikę wakacji z PROGiem, zawierającą nigdzie nie publikowane materiały z pierwszej ręki, umieściłem na swojej osobistej stronie WWW (http://www.cto.us.edu.pl/~piotr) - zapraszam!


TOP 200