WWW na rządową nutę

Rządy wielu krajów wykorzystują Internet jako sprawne narzędzie propagandowe.

Rządy wielu krajów wykorzystują Internet jako sprawne narzędzie propagandowe.

Późną jesienią 1994 r. rozpoczęły prawie jednocześnie swoją działalność dwa serwery informacyjne: Biura Prasowego Urzędu Rady Ministrów i służby prasowej prezydenta Stanów Zjednoczonych. Od tego czasu rodzina serwerów WWW, prezentująca bieżącą działalność organów władzy wykonawczej, znacznie się powiększyła. Dla rządów jest to tania i bardzo efektywna forma promocji swojej działalności i kraju, który reprezentują. Dzięki niej łatwo dotrzeć z oficjalnym obrazem władzy do każdej osoby, szukającej wiadomości o polityce danego kraju.

O ile polski serwis rządowy z braku wystarczającej liczby osob, zajmujących się jego obsług, zatrzymał się w rozwoju, to bardzo dobrze trzyma się drugi nestor internetowej, rządowej propagandy, czyli WWW Białego Domu (http://www.whitehouse.gov). Serwis prezentuje się wzorowo - świetna grafika, logiczna struktura strony i możliwość wysłania listu do prezydenta Stanów Zjednoczonych, czynią tę stronę WWW, najbardziej obleganym miejscem na internetowej mapie.

Rządy innych państw nie zostały w tyle. Przekonuje o tym krótkie poszukiwanie w Yahoo (http://www.yahoo.com), dzięki któremu dostajemy katalog tylko z odniesieniami do rządowych stron WWW z całego świata.

W Internecie łatwo trafić na serwer NATO. Od niedawna także Unia Europejska chwali się swoim adresem WWW (http://europa.eu.int), który doprowadzi nas na porządnie wykonane strony, kompleksowo przedstawiające historię Unii, jej strukturę i plany na najbliższą przyszłość. Z pierwszej strony tego serwera trafimy do zestawienia dotyczącego krajów Unii i innych państw europejskich, których rządy zdecydowały się tą drogą promować swoje dokonania.

Do najbardziej rozbudowanych serwisów należy zaliczyć niemiecki serwer rządowyhttp://www.bundesregierung.de). Jego niezaprzeczalną zaletą są trzy wersje językowe: niemiecka, angielska i hiszpańska. Stąd zaczerpniemy informacje o bieżących wydarzeniach w Niemczech, podróżach kanclerza Helmuta Kohla, dowiemy się, co zwiedzać w niemieckich landach i przeczytamy krótki zarys historii Niemiec.

Nasi sąsiedzi z południa - Czesi - promują dokonania swojego rządu w Internecie od niedawna. Ich angielskojęzyczna witryna (http://www.czech.cz) przybliży zainteresowanym stan i kondycję czeskiej gospodarki i pozwoli wyrobić sobie pogląd o miejscach godnych uwagi turysty. Oprócz serwisu turystycznego, znajdziemy również odsyłacze do wiadomości o republice w języku angielskim i czeskim. Po tej wizycie - zakłóconej jedynie zbyt długo ściągającym się głównym obrazkiem i, nie spotykanymi gdzie indziej, reklamami firm komercyjnych - można śmiało ruszać do Pragi w interesach, i nie tylko.

Tych, których nie zaciekawią Stany Zjednoczone ani Europa, bo są zainteresowani azjatyckimi tygrysami, WWW nie zawiedzie. I Japonia (http://www.kantei.go.jp) i Malezja (http://smpke.jpm.my:1025) mają swoje rządowe serwisy. Malezyjski rząd przedstawia swoją wizję rozwoju kraju w roku 2020, wskaże placówki dyplomatyczne tego kraju i przedstawi sylwetki premiera rządu oraz przewodniczącego parlamentu. To zdaje się jeden z niewielu serwisów, który prezentuje szefa rządu aż tak dokładnie. Ta część malezyjskiego WWW nazywa się "Mahathir's home page", gdyż premierem jest Yab Dato Seri Dr. Mahathir Bin Mohamad.

Nie pozostaje zatem nic innego jak zachęcić do szukania informacji o poszczególnych państwach, korzystając z rządowych stron WWW. Będzie to ciekawa podróż po meandrach politycznej propagandy.


TOP 200